|
|
|
 |
Położę się, a nie dam!
W niewielkiej wsi Poręby w gminie Wiązowna od wielu miesięcy trwają swary między jedną z mieszkanek, a resztą wsi. Genowefa M. zablokowała, prowadzącą do łąk, drogę gminną. W ubiegłą środę interweniowali pracownicy urzędu gminy
|
 |
|
Spór o drogę gminną, prowadzącą obok posesji Genowefy M. w Porębach do pobliskich łąk trwa już od wielu miesięcy. Skłócona z całą wsią mieszkanka wyłożyła na końcu drogi stertę eternitu, uniemożliwiając tym samym dojazd rolnikom do łąk. Na moje pytanie dlaczego tak utrudnia życie współmieszkańcom wsi odpowiada krótko: „jak będą mi dokuczać, to się położę i nie dam”. – To się w głowie nie mieści, żeby gmina tak długo załatwiała tę sprawę! Pan Markowski już półtora miesiąca temu obiecał, że się tym zajmie i jak widać, do tej pory się tym nie zajął – mówi zdenerwowany mieszkaniec Poręb.
Gdy udałem się do wsi w środę, 14 lipca traf chciał, że na miejscu, przy zablokowanej drodze, zastałem pracowników urzędu gminy: naczelnika WAiSO, Janusza Budnego i pracownika z wydziału ochrony środowiska, Mariusza Laskusa. Była też pani Genowefa, z którą przedstawiciele gminy starali się dojść do porozumienia. Okazało się, że mieszkańcy wsi mieli już dość fanaberii swojej sąsiadki i wystosowali do gminy w tej sprawie protest. Wizyta urzędników była właśnie odpowiedzią na to pismo. Przysłuchując się argumentom obu stron, miałem płonne nadzieje na to, że uda się przekonać wojowniczą kobietę do udrożnienia, bądź, co bądź drogi gminnej. Ani prośby, ani groźby (karami za zajęcie drogi) nie przemawiały do Genowefy M.
Gdy po długich negocjacjach już prawie udało się przekonać kobietę do przeniesienia eternitu, przejeżdżający rowerem mieszkaniec Poręb zniweczył wszystko, wszczynając awanturę z kobietą i ta w nerwach odwołała wszelkie ustalenia, wracając do swoich, nie zawsze słusznych, argumentów. Kolejne minuty upłynęły na przekonywaniu kobiety, że sama przeciw całej wsi nic nie zwojuje. – Usunę eternit dopiero wtedy, jak dostanę pismo, że tu jest droga. – powtarzała Genowefa M. I na tym stanęło. Urzędnicy ustalili, że do końca tygodnia przyślą kobiecie pismo z informacją o przebiegu obok jej działki drogi gminnej oraz wypełniony wniosek o usunięcie eternitu. Sama zainteresowana ma go tylko podpisać, a resztą zajmie się gmina.
Może to i dobry sposób na pozbycie się starego eternitu, jednak nie polecam powielania pomysłu Genowefy M.
Adalbert
|
|
|
| |