|
|
|
 |
A może rondo Strażaków Polskich?
Propozycji nazwy dla największego ronda w naszym powiecie, na zbiegu ulic Kraszewskiego i Mieszka I, padło już wiele. Najczęściej większość z nich odwoływała się do postaci z tzw. świecznika sław, lub do historii. Przykładem są propozycje, jakie padły na ostatniej komisji gospodarki miejskiej (żołnierz Armii Krajowej, Ireny Sendlerowej, czy Wincentego Witosa) My, Polacy lubujemy się w tego typu nazewnictwie
|
 |
|
Ja mam propozycję zgoła odmienną, oryginalną i na swój sposób logiczną. Może rondo nazwać „rondem Strażaków Polskich”. Już słyszę głosy „a kto to są ci strażacy polscy?”. Odpowiedź jest prosta. To są wszyscy ci, bezimienni ludzie, często ochotnicy, którzy każdego dnia z narażeniem własnego życia dbają o nasze bezpieczeństwo, ratują nam życie w pożarach i wypadkach komunikacyjnych. Pomagają nam w klęskach żywiołowych i… zdejmują kotki z drzew. To są ludzie, którzy pomagają nam na każdym kroku, lecz są bezimienni. Kolejny argument to oryginalność, bowiem na próżno szukać drugiej takiej nazwy w Polsce. Wiele Ochotniczych Straży Pożarnych w powiecie otwockim ma ponad 90 lat istnienia, nadanie więc rondu nazwy ich imieniem byłoby doskonałym przykładem oddania honoru strażakom za ich codzienny trud. I po trzecie, w pobliżu ronda mamy wspaniałą siedzibę Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Czy trzeba więcej argumentów, by w naszym powiecie, a być może i w kraju było pierwsze rondo nazwane imieniem „Strażaków Polskich”? Myślę, że wielu mieszkańców optowałoby za taką nazwą, apeluję więc do Pana prezydenta Szczepaniaka, by rozważył właśnie taką nazwę dla ronda.
Wojtek Siergiejuk
str.
1
|
|
|
|
|