|
|
|
 |
Młodzieżowy OKS od kuchni
370 tys. zł otwoccy radni przeznaczyli w tegorocznym budżecie na szkolenie grup młodzieżowych w Otwockim Klubie Sportowych. –To stanowczo za mało – podnoszą władze Klubu, twierdząc, że potrzeba drugie tyle
|
 |
|
Cztery dni przed uchwaleniem budżetu na 2010 rok radni z komisji kultury, sportu i turystyki spotkali się z trenerami drużyn młodzieżowych OKS, aby dowiedzieć się ile kosztuje utrzymanie sportu dla najmłodszych. W posiedzeniu komisji 22 stycznia, uczestniczyli także członkowie zarządu klubu: Janusz Goliński i Ryszard Sierpiński.
Po informacji trenerów ile potrzeba pieniędzy na opłacenie sędziów, wyjazdów na obozy i zawody, opiekę medyczną, rejestrację zawodników, a także ich pensję, radni doszli do wniosku, że sekcja piłki nożnej kosztuje 220 tys., a lekkoatletyka 130 tys. zł.
- Zawsze w Klubie brakowało pieniędzy. Ciepło kosztuje w granicach 70 tys. rocznie, gaz, prąd oświetlenie tego terenu. To są koszty które kładą Klub finansowo na łopatki. Proszę o pomoc, bo bez niej będzie ciężko –mówił trener Józef Macniew
- Istnieje coś takiego jak klub i zarząd klubu, który za coś odpowiada i musi też zdobywać środki. Rozumiem, że każdy by chciał, żeby ktoś za niego płacił. Nas interesuje szkolenie młodzieży. Jak to będzie klub miejski, to z przyjemnością damy nawet 3 mln zł – stwierdził radny Jacek Hajdacki.
Lekkoatleci bez kasy
Na pytanie przewodniczącego rady miasta Dariusza Kołodziejczyka, czy to prawda, że lekkoatleci nie dostają od sierpnia ub. r. stypendiów Ryszard Sierpiński potwierdził tę informacje (niedawno dyrektor klubu w wywiadzie dla „Linii“ twierdził coś przeciwnego). Ostatnie stypendia mieli zapłacone za lipiec – poinformował członek zarządu.
- Dlaczego, tak się dzieje, skoro my, jako miasto, dajemy 360 tys. ogólnie na sport młodzieżowy – Kołodziejczyk zwrócił się z pytaniem do wiceprezesa lekkiej atletyki, Janusza Golińskiego.
– Pieniądze, które przekazuje miasto na działalność OKS-u, w moim odczuciu, jako wieloletniego działacza, w związku z szybkim rozwojem, wielkiego zapotrzebowania, dużego naboru, są niewystarczające, zarówno jeśli chodzi o infrastrukturę jak i szkolenia. Z każdym rokiem ceny mediów ulegają podwyżce - argumentował Goliński. - Wywołał mnie pan do tablicy, a ja godzinę przed komisją wprosiłem się u przewodniczącego na posiedzenie, bo nie byłem zaproszony. Gdybym wiedział o tym wcześniej przyniósłbym materiały. – zapewnił Goliński.
- Obecny zarząd OKS nie przedstawił swoich wydatków, mimo, że o to prosiliśmy w czerwcu, potem w listopadzie. Dlatego nie wiem, czy to, co pan mówi, jest prawdą – zwrócił się do Golińskiego Hajdacki. – Istnieje zarząd, który za coś odpowiada, to nie jest towarzystwo wzajemnej adoracji, które podpisuje sobie kontrakty na określone kwoty a potem wyciąga rękę do miasta i mówi dajcie, bo my nie możemy zdobyć. Jak ktoś chce się bawić w działacza, to niech nim będzie. My chcemy pomagać i przekazywać pieniądze na sport młodzieżowy, a nie utrzymanie obiektów – zirytował się radny Hajdacki.
Prezydent Zbigniew Szczepaniak zwrócił uwagę, że oprócz trenerów można było zaprosić na komisję także dyrektora i prezesa Klubu, to nie było by tych niejasności.
- To jest komisja na którą każdy może przyjść - odparł Kołodziejczyk. – A czyj to w końcu jest interes? Zainteresowani zawsze powinni być – dodał radny Marek Śliwa.
Informacja od władz klubu o kosztach utrzymania sportu młodzieżowego w OKS-ie wpłynęła do radnych dzień przez sesją. (patrz ramka)
MOSiR w zawieszeniu
Oprócz tematu kosztów szkolenia młodzieży powróciła sprawa przekształcenia OKS-u.
- Zamierza pan podjąć konkretne działania w tym roku, w celu utworzenia Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji? – spytał prezydenta Kołodziejczyk.
– Obecnie problem nie tkwi w tym, że nie jest to MOSiR dlatego w budżecie nie przewidziałem środków na zmiany organizacyjne, ale przymiarek do tego nie wykluczam – odpowiedział Zbigniew Szczepaniak i dodał. - Pieniądze jakie obecnie miasto przekazuje na OKS nie pozwolą tej bazy w szybki sposób poprawić. Natomiast OKS oprócz dotacji z miasta również ma działalność gospodarczą jak i sponsorów, ta pomoc finansowa jest znaczna - uważa Zbigniew Szczepaniak.
– I dalej by ona była, bo istniałoby Stowarzyszenie OKS, które miałoby sponsorów, a zakład budżetowy lub spółka prowadziłaby działalność gospodarczą – twierdzi szef rady miasta. Zdaniem prezydenta nie jest to takie jednoznaczne i proste jakby się wydawało. Kołodziejczyk kontynuował pytania do głowy miasta.
- Byliśmy razem w zarządzie OKS-u i wówczas razem występowaliśmy do prezydenta Szaciłły o utworzenie takiego MOSiR-u, kiedy był pan prezesem OKS-u. Co takiego się stało, że kiedy jest pan prezydentem i ma pan kompetencje, upoważnienia, a my jesteśmy w radzie, że nie prowadzimy tych działań? – dociekał Kołodziejczyk.
– Zmieniła się rzeczywistość gospodarcza w Polsce. Obecnie MOSiR-y, które nie dysponują obiektami takimi jak trzeba, nie mają możliwości sięgnięcia po środki zewnętrzne czy stworzenia bazy takiej jak potrzeba – twierdzi Zbigniew Szczepaniak.
Hajdacki zasugerował inny powód. - Niemożliwe jest zrobienie tego, bo niektórym osobom zależy na takiej sytuacji, a nie innej. Nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie prezydenta, kogo ma na myśli.
Po pierwsze młodzież
Wynik rozmów na komisji miał swój efekt na budżetowej sesji we wtorek, 26 stycznia br. Na wniosek Jacka Hajdackiego została uszczegółowiona część dotycząca wydatków miasta na finansowanie, czy dofinansowanie zadań zleconych do realizacji stowarzyszeniom. Zgodnie z decyzją rady z puli 700 tys. zł. – 220 tys. trafi na szkolenie grup młodzieżowych w piłce nożnej - na organizację zawodów sportowych, opłatę sędziów, organizację przewozów, dowozów, przejazdów, na zawody i płacę trenerów. 110 tys. zł na szkolenie młodzieży w lekkiej atletyce i 40 tys. na stypendia dla tych zawodników. Dodatkowo zostało przegłosowane przeznaczenie 40 tys. na szkolenia grup młodzieżowych piłkarskich na terenie Wólki Mlądzkiej.
Wniosek Hajdackiego poparli wszyscy radni z wyjątkiem Andrzeja Szaciłły i Witolda Wachnickiego, którzy wstrzymali się od głosu.
– Te 370 tys. spokojnie wystarczy na utrzymanie sportu młodzieżowego w OKS-ie – zapewnia szef rady miasta Dariusz Kołodziejczyk. Prezydent Zbigniew Szczepaniak zwraca uwagę, że taki zapis w budżecie przegłosowany przez radnych, nie uwzględnia ani utrzymania obiektów, ani mediów i infrastruktury na której jest prowadzone szkolenie. Ale radni wyraźnie stwierdzili podczas obrad komisji, że nie będą finansowali utrzymania obiektów, bo to zadanie klubu, dają pieniądze na szkolenie młodzieży.
Ciekawi nas, czy doczekamy się podobnej analizy kosztów utrzymania pozostałych, chyba znacznie kosztowniejszych sekcji OKS-u
Orientacyjne koszty funkcjonowania sekcji piłki nożnej i lekkoatletyki grup młodzieżowych
Sekcja lekkiejatletyki : 89 tys. 120 zł – stypendia, zawody, obozy, sprzęt Sekcja piłki nożnej młodzieżowa.
Sekcja młodzieżowa piłki nożnej: 65 tys. – zawody, przejazdy, obozy
Media : elektrownia, ciepłownia, woda, gaz, nieczystości – 142 tys. 970 zł
Trenerzy sekcji LA : dwóch trenerów – 4 tys. 566 zł x 12 miesięcy
Trenerzy PN : 5 trenerów – 5 tys. 323 tys. x 12 miesięcy
Razem – 118 tys. 663 zł
Administracja (połowa kosztów) – 301 tys. 530 zł
Koszty ogółem – 717 tys. 283 zł.
Aleksandra Czajkowska
str.
1
|
|
|
|
|