Budżet nie do przyjęcia

Projekt budżetu miasta na 2015 rok, przedstawiony przez prezydenta Otwocka, został ostro skrytykowany przez nowych radnych. Suchej nitki nie pozostawili na wiceprezydencie Arturze Brodowskim, który odpowiadał na ich pytania podczas prac w komisjach.

872piet

Radni wzięli pod lupę wszystkie paragrafy i poddali je wnikliwej analizie. Zwłaszcza te dotyczące wydatków. Pytali prezydentów i urzędników konkretnie co, za ile i dlaczego ma zostać kupione lub zrobione. Wątpliwości mieli zarówno do dużych projektów, takich jak prace przygotowawcze do budowy przedszkola, jak i mniejszych, jak zakup centrali telefonicznej czy kserokopiarki dla urzędu miasta.

W posiedzeniach uczestniczyli licznie mieszkańcy Otwocka, którzy także zgłaszali swoje propozycje inwestycji, zwłaszcza budowy ulic w tym roku. Ze strony radnych padło wiele deklaracji wobec mieszkańców. – Zaświadczam państwu, że w tym roku intensywność budowy dróg gminnych będzie najwyższa w ostatnich latach, jako radni zadbamy o to – mówił na jednej z komisji szef rady miasta Jarosław Margielski.

W budżecie zaplanowano 1 mln zł na budowę dróg z partycypacją mieszkańców przy budowie wjazdów. Wszystkie komisje rady miasta, z wyjątkiem mieszkaniowej, negatywnie zaopiniowały projekt budżetu. Uznano, że jest on zbyt ogólnikowy, nieczytelny i brakuje w nim rozpisania zadań. – Nowa rada walczy o to, żeby w budżecie nie było możliwości migracji pieniędzy. W tym budżecie widzimy na każdym kroku, że jest pozyskanie środków, pytamy na co? I słyszymy, że jeszcze nie wiemy. Tak jest z kolejnymi punktami, jeśli chodzi o inwestycje w budżecie. Pozytywnie oceniam współpracę z pracownikami UM i naczelnikami, z którymi radni dotychczas mieli okazje współpracować. Udzielają oni merytorycznych odpowiedzi  i wykazują chęć współpracy. Z zaskoczeniem stwierdzam jednak, że możliwości tych pracowników nie są do końca wykorzystane ze względu na brak jasnego określenia działań długofalowych przez kierownictwo urzędu – stwierdził Margielski. Wiceprezydent Artur Brodowski zaprzeczył temu. – Nieprawdą jest, że nie wiemy, co chcemy zrobić – mówił zastępca prezydenta odnośnie zadań w projekcie budżetu.

Nic więc dziwnego, że radni jeszcze przed sesją budżetową, która odbędzie się już w najbliższy piątek 30 stycznia, dokonali znaczących zmian w projekcie budżetu. Trzydzieści nowych wniosków zostało zgłoszonych na komisji 22 stycznia. Przewodniczący komisji budżetu odczytał też opinię komisji odnoście projektu budżetu autorstwa radnych z Klubu PiS, która zawiera 22 punkty krytycznie odnoszące się do projektu. Obrady komisji opuścił radny Dariusz Piętka, który nie chciał podpisać się pod tą opinią. Nalegał na przewodniczącego komisji Marka Leśkiewicza, żeby było jasno napisane, że jest to stanowisko radnych Klubu PiS. – Nie mogę pana wykreślić, bo pan jest na komisji obecny, chyba że pan wykreśli się z uczestnictwa w obradach, to będę mógł wykreślić pana z opinii. W naszym przekonaniu budżet nie jest idealny, pokazaliśmy, gdzie są pieniądze źle zaplanowane – mówił Leśkiewicz, po czym radny Piętka wyszedł.

Na komisji budżetowej padły też uwagi co do zachowania wiceprezydenta Brodowskiego. – Albo wiceprezydent zacznie pracować i będzie merytorycznie przygotowany na komisje, bo nie jest tak cudownie przygotowany, wytykając nam błędy. Obraził na jednej z komisji moje uczucia religijne, a także mieszkańców Otwocka, którzy są katolikami (patrz tekst „Awantura o świetlicę” strona 12) – stwierdził radny Marek Leśkiewicz.
Na nic się zdały wyjaśnienia zastępcy prezydenta, że ataki na jego osobę są bezpodstawne i wynikają z braku zrozumienia wielu kwestii. Głos w sprawie zabrał też prezydent Zbigniew Szczepaniak. – Zgodzę się co do merytorycznych wyjaśnień na komisjach, ale wycieczki personalne to jest coś czego ani na komisjach, ani na sesjach nie powinno być. Jeśli państwo macie coś do moich pracowników, to proszę o uwagi, ale nie w takiej formie – powiedział prezydent i podkreślił, że wszyscy pracują dla dobra mieszkańców.

REKLAMA

REKLAMA