Jemioła. Więcej niż pocałunki

Kojarzymy ją głównie z Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem – to w tym czasie ozdabia się nią domy, wieszając ją pod sufitem, by zachęcała pary do całowania. Od wieków przypisuje się jemiole magiczną moc, także leczniczą. Szczególnie korzystnie wpływa jednak na… serce.

871mistletoe

Jemioła jest półpasożytem. Rośnie na topolach, brzozach, jodłach, wierzbach i innych drzewach. Jest wiecznie zielona, także wtedy, kiedy jej żywiciel pozornie zamiera, tj. w okresie zimowym. Prawdopodobnie to właśnie dlatego stała się symbolem życia i płodności. Ponadto obsypana jest owocami pełnymi białej mazi uznawanej, według wierzeń celtyckich, za nasienie bogów. Początkowo dawano ją zwierzętom, aby doczekały się młodych.

Z czasem pod jemiołą zaczęły stawać przyszłe panny młode, by zapewnić sobie liczne potomstwo. W XVIII i XIX wieku w Anglii panowała moda na odkrywanie wierzeń Celtów, i tak zaczęło się słynne całowanie. Po każdym pocałunku należało ściągnąć jedno nasionko, co miało wróżyć zakochanej parze rychły ślub i powiększenie rodziny. Jak w starożytności. Nie uznawano już jednak jemioły za dar bogów i nie otaczano jej czcią. Jeszcze w średniowieczu za najcenniejszą uchodziła jemioła dębowa, którą ścinano złotym sierpem, a następnie przygotowywano z niej leki, gdyż miała być panaceum na wszelkie choroby. Pod jej dębem-żywicielem składano ofiary i zaże- gnywano wszelkie spory. Wierzono bowiem, że oprócz zdrowia przynosi pokój, zgodę i dobrobyt.

Trujące lekarstwo
Jemioła występuje na całym świecie i liczy sobie setki odmian. Niektóre, podobnie jak nasza, mogą mieć zastosowanie lecznicze, ale są także odmiany silnie trujące. Warto zresztą wiedzieć, że każdą jemiołę trzeba stosować z umiarem, najlepiej po konsultacji z zielarzem lub lekarzem, bo jej przedawkowanie ma nieprzyjemne skutki (m.in. wymioty, biegunki, drgawki). Bezwzględnie nie należy podawać jej dzieciom, kobietom w ciąży i karmiącym oraz z niskim ciśnieniem tętniczym.

Jemiołę do celów leczniczych zbiera się od grudnia do marca. Po wysuszeniu otrzymuje się ziele – Herba Visci. Zawiera ono liczne flawonoidy (przeciwutleniacze), aminy, glikoproteidy, witaminę C i inne aktywne związki. Ziele to jest składnikiem wielu leków, m.in. na nadciśnienie, dolegliwości związane z menopauzą czy stany zapalne stawów i kręgosłupa. Stwierdzono, że rozszerza naczynia krwionośne, działa rozkurczowo, poprawia krążenie, tym samym dobrze wpływa na serce, reguluje jego rytm i zmniejsza ciśnienie. Ponadto uspokaja. Wykazuje działanie przeciwzapalne, zwiększa zatem odporność organizmu, ale również krzepliwość krwi, a zatem zapobiega krwotokom, stąd podaje się ją np. przy krwawieniach z nosa oraz obfitych miesiączkach. Dawniej lekarze zalecali ją również jako niezawodny lek na epilepsję, migrenę i inne przewlekłe bóle głowy oraz na… histerię.

Na alergię i na raka
Jeszcze w XIX w. jemiołę stosowano zewnętrznie. Jej lepkie nasiona ucierało się w moździerzu na maść, a tę nakładało się na różne zwyrodnienia skórne. Dzisiaj również – chociaż bardzo rzadko – zdarza się niektórym zielarzom i zwolennikom medycyny naturalnej użyć tak przygotowanej mazi do leczenia łuszczycy, łagodzenia skutków oparzeń oraz alergicznych reakcji skórnych.

Trwają intensywne badania nad wykorzystaniem jemioły w terapii antynowotworowej. Pomimo braku jednoznacznych wyników, a tym samym zgodności lekarzy co do jej skuteczności, na rynku są już dostępne preparaty antynowotworowe na bazie jemioły. Wciąż sprawdza się jej zdolność niszczenia komórek nowotworowych. Póki co najskuteczniejsza okazała się w przypadku raka jelita grubego – po wstrzyknięciu ekstraktu z jemioły (Viscum album) do guza ten po prostu stopniowo zamierał. Badania te są jednak nadal w fazie eksperymentów i warto wiedzieć, że odnotowano wiele efektów ubocznych, m.in.: owrzodzenie miejsca zastrzyku, duszności, niewydolność nerek, bóle stawów. Ponadto w warunkach in vitro jemioła wręcz nasiliła podział komórkowy niektórych nowotworów.

Domowe wino z jemiołą: 40 g (ok. pięciu łyżek) świeżych liści lub ziela jemioły zalewamy litrem białego wina, najlepiej słodkiego. Naczynie odstawiamy w ciemne, chłodne miejsce na około 10 dni. Pamiętamy jednak o tym, by co dwa dni wymieszać płyn. Po tym czasie wino odsączamy. W ramach kuracji obniżającej ciśnienie takie wino można pić dwa razy dziennie po 1/4 szklanki przed jedzeniem przez ok. 14 dni. W sklepach zielarskich można też kupić gotową nalewkę z jemioły o podobnych właściwościach.

REKLAMA

REKLAMA