Śledź – król ryb

Zamieszkuje wszystkie morza świata i spożywany jest właściwie od zawsze. Mówi się nawet, że to najpopularniejsza z ryb, może też przez to nieco spowszechniała. Warto jednak śledzia docenić i w pełni korzystać z jego właściwości. Nie tylko od święta.

869sledz

Śledź – choć wcale nie wygląda – zaliczany jest do ryb tłustych. Zawiera bowiem znaczne ilości dobrych, nienasyconych kwasów tłuszczowych, tj. przede wszystkim omega-3 i omega-6. Już 100 g śledzia w pełni zaspokaja zalecaną dzienną dawkę tych składników, podobnie jak witaminy D (w mięsie śledzia jest jej niemal 10 razy więcej niż w mleku!), która ponadto w towarzystwie tłuszczu doskonale się wchłania.

Regularnie spożywane śledzie pomogą w walce z nowotworami, zadziałają przeciwmiażdżycowo, pomogą leczyć niedokrwistość i osteoporozę, uregulują ciśnienie, podniosą poziom dobrego cholesterolu, a obniżą złego, przyspieszą przemianę materii, zwiększą odporność. Oczywiście za te właściwości zdrowotne odpowiadają nie tylko kwasy, ale również szereg witamin w sporych dawkach (na poziomie 20-30 procent dziennego zapotrzebowania w 100 g śledzia): A, B2, B6, B12, E oraz dobrze tolerowane składniki mineralne: żelazo, cynk, miedź, fosfor oraz bardzo cenny, a rzadki w pokarmach, jod. Także białko z mięsa śledzia jest świetnie przyswajalne przez organizm, a przy tym jest pełnowartościowe – zawiera bowiem wszystkie niezbędne aminokwasy, w tym te, których nie potrafimy samodzielnie wytworzyć.

Ryba na szczęście
Skład śledziowego mięsa sprawia, że spożywanie go wpływa pozytywnie na nasz układ kostny, narząd wzroku oraz na skórę – nie tylko zapobiega jej starzeniu się, w tym zmarszczkom, ale również poprawia jej elastyczność. Te same składniki wspierają także funkcjonowanie mózgu. Dlatego zaleca się je dzieciom, zwłaszcza w okresie szkolnym, oraz osobom starszym, zagrożonym demencją. Wprowadzenie śledzia do codziennej diety sprawi, że poprawi się pamięć i koncentracja, ale – co ciekawe – ryba ta działa i na nasz nastrój. Zwiększając poziom serotoniny, ma bowiem właściwości przeciwdepresyjne.

Ponieważ śledzie tak jak inne mięsa zakwaszają organizm, powinno się je jeść z warzywami lub owocami, które nadmiar kwasu zneutralizują. Mogą być podawane w oleju czy śmietanie oraz na wiele różnych sposobów, pod każdą postacią smakując równie dobrze. Warto jednak wiedzieć, po jakie śledzie możemy sięgać i na co uważać, dokonując wyboru.

W mleku i w dymie
Największą popularnością cieszą się tzw. matiasy (właściwie: matiesy), czyli młode ryby łowione w maju, przed pierwszym tarłem. Pochodzą zwykle z Holandii. Mają najdelikatniejszy smak, a do transportu są konserwowane w niskoprocentowej solance i krótkie mo- czenie w mleku lub wodzie wystarczy, by nadawały się do jedzenia. Najtłustsze matiesy łowi się z kolei u wybrzeży Szkocji i Szetlandów. Bardziej tłuste są śledzie poławiane od lipca do września (są wówczas pełne, z ikrą), a najchudsze (bo puste) – od października. Na naszym rynku dominują śledzie z Atlantyku, m.in. z Norwegii, z dość czystych wód. Są one zwykle solone na statkach, a potem, po wymoczeniu, spożywane najczęściej na surowo. Śledzie jednak równie dobrze nadają się do smażenia i pieczenia. Smakosze cenią także wersje wędzone: piklingi – wędzone w całości w gorącym dymie, i kipery – oczyszczone i wędzone na zimno.

Śledzie można również często kupić w postaci marynowanej, np. w zalewie octowej z dodatkiem przypraw. Trzeba jednak rozważyć ich spożycie, zawierają bowiem dużo sodu, który zatrzymuje wodę w organizmie. Ponadto marynaty mogą powodować niestrawność, podrażniać błonę śluzową oraz wywołać migrenę.

Uwaga na alergię
Śledź uczula tak samo jak inne gatunki ryb i wszelkie produkty białkowe. Ponadto ma zdolność wydalania nadmiaru histaminy, która nie ulega rozkładowi w ludzkim organizmie, może prowadzić zaś do zatruć i reakcji alergicznych. Warto wiedzieć, że osoby uczulone na śledzia powinny unikać jedzenia wszelkich owoców morza.

Niebanalne dodatki do śledzia: Ogromną zaletą kulinarną śledzia jest to, że doskonale komponuje się zarówno ze słodkimi, jak i wytrawnymi dodatkami. W Polsce najpowszechniej serwowany jest z cebulą, jajkiem, burakami, marchewką i ziemniakami. Polecamy jednak spróbowania również innych połączeń smakowych, np. sałatki śledziowej z suszonymi śliwkami, czerwoną kapustą i orzechami włoskimi albo śledzi w sosie z musztardy, miodu i przyprawy korzennej. Można do nich następnie dodać rodzynki oraz starte jabłko. Ciekawie smakują też śledzie w sosie curry z ogórkiem – świeżym lub kiszonym.

REKLAMA

REKLAMA