Świetlicy w Świdrze grozi likwidacja

Bez pomocy finansowej samorządu świetlica socjoterapeutyczna przy ul. Marszałkowskiej w Świdrze zostanie zamknięta. Caritas nie jest w stanie sam utrzymać placówki, która obejmuje opieką i wsparciem najbardziej potrzebujące dzieci i młodzież.

869swietlica

Ośrodkowi grozi zamknięcie, oni czekają na jakieś środki z urzędu miasta, bo nie mają żadnego wsparcia. Świetlica jest tam konieczna, pomaga rodzinie i dzieciom, bo środowisko Świdra jest trudne – zwróciła uwagę radna Małgorzata Rock podczas sesji rady miasta, która odbyła się 23 grudnia.
Centrum Charytatywno-Opiekuńcze Caritas prowadzone przez siostry zakonne przy ul. Marszałkowskiej 23 w Świdrze funkcjonuje od ponad 10 lat. Działa tam ognisko przedszkolne i świetlica socjoterapeutyczna. Do tej pory placówka dostawała wsparcie finansowe od miasta z puli środków z tzw. funduszu alkoholowego oraz z puli na sport i turystykę, ale wtedy organizowała wypoczynek podczas ferii. Teraz to się zmieniło.

– Caritas nie przystąpił do ogłaszanego dwukrotnie przez miasto konkursu, nie złożył swojej oferty, dlaczego tak się stało? Nie wiem. Środki, jakie świetlica otrzymywała w ramach konkursu, to od 17 tys. do 20 tys. złotych. Natomiast Caritas twierdzi, że aby im się opłacało utrzymywać świetlicę, potrzebna jest kwota ok. 100 tys. zł – mówi wiceprezydent Otwocka Artur Brodowski. – To nie jest zadanie własne gminy, tylko powiatu, powinni aplikować o środki z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Jeżeli Caritas chce uzyskać pomoc finansową od miasta pod działalność świetlicy, musi się skoncentrować wokół zadań własnych gminy – wyjaśnia wiceprezydent.

Stąd też padła propozycja, aby przy ul. Marszałkowskiej Caritas otworzył niepubliczne przedszkole. Zdaniem mieszkającej w okolicy radnej Małgorzaty Rock, to zły pomysł. – Prowadzenie w tym miejscu przedszkola nie miałoby sensu. Tam są już w pobliżu przedszkola i nie ma takiej potrzeby. Potrzebna jest świetlica. Należałoby wspomóc tę działalność i poszukać możliwości dofinansowania ośrodka – uważa radna. Żeby świetlica mogła funkcjonować, potrzeba 200 tys. zł. Chodzi o dofinansowanie w wysokości 100 tys. zł, bo resztę placówka otrzymuje od Caritasu.  – Może z jakiejś innej puli środków miasta uda nam się im pomóc, trzeba się zastanowić – proponuje radna Małgorzata Rock. Podobnego zdania jest przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski – Przed nami projekt budżetu na 2015 rok, pochylimy się nad tym problemem i znajdziemy rozwiązanie. Wierzę, że uda się wypracować kompromis, żeby placówka dalej funkcjonowała – zapowiada Margielski.

REKLAMA

REKLAMA