Pora na lepszy nastrój

Intensywny kolor żonkili kojarzy się z nadchodzącą wiosną i pobudzeniem do życia. Ale to nie dlatego zainteresowali się nimi badacze szukający naturalnych metod leczenia depresji. Odkryli oni, że kwiaty te zawierają nieznany dotąd związek chemiczny, który sprawia, że leki stają się skuteczne

878kwiat

Depresja oraz inne zaburzenia psychiczne stanowią poważny problem zdrowotny współczesnego świata. Tym większy, że często nie są uświadomione, rozpoznane, zrozumiane, za to nadużywane, a tym samym w efekcie często źle leczone. Tymczasem część z nich, w tym depresję, można zwalczać dzięki suplementacji substancjami, których niedobór jest bardzo odczuwalny, m.in. serotoniną, odpowiadającą za nasz dobry nastrój, noradrenaliną, dającą chęć działania, czy w końcu również dopaminą zapewniającą uczucie przyjemności.

Niestety, nawet najlepiej skomponowana kuracja nie jest wystarczająco skuteczna. Leki te bowiem w większości nie docierają do mózgu. Dzieje się tak dlatego, że siatka naczyń krwionośnych wokół mózgu formuje swoistą osłonę – ma ona chronić mózg przed związkami chemicznymi z zewnątrz. To właśnie pokonanie tej bariery stanowi największe wyzwanie w leczeniu chorób psychicznych, i to tutaj pomocne okazują się… żonkile.

Cudowne kwiaty z RPA
Leki, używane w kuracjach psychiatrycznych, są niezbyt korzystne dla organizmu, poza właściwie jedynie prowizorycznym działaniem, mają często wiele skutków ubocznych. Stąd też nieustanne poszukiwanie bardziej naturalnych składników czy metod leczenia, m.in. badania wpływu kwiatów
na samopoczucie. Tak też odkryto, że odmiana żonkili rosnąca w Republice Połu- dniowej Afryki posiada w swoim składzie nieznaną substancję, która bez problemu przenika przez barierę w mózgu.

Główny badacz, Duńczyk Birger Brodin, jest co prawda przekonany, że to niezwykłe odkrycie pozwoli wreszcie na stworzenie skutecznego antydepresantu, studzi jednak emocje, przypominając, że wprowadzenie takiego leku na rynek wymaga zawsze wykonania szeregu często wieloletnich badań. Potwierdzenie właściwości żonkili to dopiero pierwszy etap tego długiego procesu. Póki co wyniki są jednak obiecujące – w modelu laboratoryjnym żonkilowe związki bez problemu pokonują barierę krew-mózg. Kolejne wyzwanie to przetestowanie ich na ludziach.

Witamina ze słońca
Dopóki trwają prace nad antydepresantem z żonkili, można wykorzystywać inne dobrodziejstwo wio- sny: coraz więcej słonecznych godzin w ciągu dnia, a tym samym więcej witaminy D. Niski poziom tej witaminy to również objaw często towarzyszący spadkom nastroju. Suplementacja dość szybko poprawia samopoczucie i zmniejsza ryzyko depresji. Ponadto aktywna witamina D podnosi stężenie serotoniny (wspomnianego już hormonu szczęścia) w naszym organizmie.

Niemal każdy z nas potrzebuje takiego zastrzyku energii po długiej jesieni i zimie. Oprócz aktywności fizycznej poza domem, w tym spacerów, warto na nowo skomponować dietę tak, by sobie tej witaminy jak najwięcej dostarczyć. Ryby, chude mięso, fasola, orzechy czy pestki dyni z pewnością nam
w tym pomogą.

Kolor dobrej energii
Wykorzystywanie kolorów w leczeniu różnego rodzaju zaburzeń to chromoterapia. Stosuje się ją od czasów starożytnych, m.in. w Indiach, Chinach i Egipcie. Dziś wiadomo, że kolory oddziałują na psychikę poprzez emitowanie określonej częstotliwości drgań. Kolor żółty wiąże się z poznaniem, oczyszcza mózg i działa inspirująco. Ma pozytywny wpływ na psychikę. Pomaga odzyskać radość i zwalczyć melancholię. Sprawdza się zwłaszcza przy migrenach oraz w niestrawności, reumatyzmie, zmęczeniu, chorobach wątroby i dróg oddechowych. Nie bez przyczyny główną cechą ludzi, którzy lubią kolor żółty, jest zadowolenie z życia, a także bystrość i odwaga do działania. Nie jest jednak zalecany osobom cierpiącym na nerwice.

REKLAMA

REKLAMA