Tylko osiem lat za śmierć Patryka

Otwocki sąd nie miał wątpliwości, że Mariusz N. jest winny śmiertelnego potrącenia 13-letniego Patryka. Skazał go na osiem lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Wyrok nie zrobił na zabójcy żadnego wrażenia, ale rodzice Patryka wyszli z sali rozpraw załamani. – To za niska kara za śmierć naszego synka. Będziemy walczyć dalej – mówią rozgoryczeni rodzice chłopca.

nowak1

W czwartek, 5 marca zakończył się głośny proces Mariusza N. Ta sprawa po- ruszyła cały kraj. Wydawało się, że nie ma okoliczności łagodzących dla 35-letniego otwocczanina, który tuż przed świętami, w grudniu 2013 r., spowodował tragedię na drodze w Czarnówce. Mężczyzna, jadąc mercedesem, zjechał na lewy pas i potrącił 13-letniego Patryka, który wracał poboczem z siostrą ze szkoły do domu. Chłopiec zginął na miejscu. Mariusz N. nawet nie zwolnił, wcisnął pedał gazu i ukrył się na polanie leśnej kilka kilometrów dalej, w okolicach Rudzienka. Tam przez kilka godzin planował swoją ucieczkę do Francji. Jego plan powiódł się, bo w wyjeździe za granicę pomogła mu ciotka i kuzynka. Ale miesiąc później francuscy żandarmi aresztowali go w alpejskim kurorcie. Po ekstradycji do Polski mężczyzna został przesłuchany przez prokuratora. Mariusz N. przyznał się do spowodowania wypadku, ale nie chciał składać wyjaśnień. Przed obliczem sądu wycedził kilka zdań na swoje usprawiedliwienie, ale jednocześnie nie potrafił wyjaśnić, dlaczego zjechał na lewy pas drogi i dlaczego uciekł.

Prokurator Andrzej Jaczewski nie dostrzegł żadnych okoliczności łagodzących.

– Każdy krok oskarżonego świadczył o jego świadomym i wyrachowanym działaniu – podkreśla prokurator. – Wykazał się brakiem uczuć, empatii, to skrajny egoista, dlatego zażądałem dla niego najwyższej kary, 12 lat więzienia – tłumaczy prokurator Jaczewski.

Sąd jednak miał wątpliwości i nie do końca zgadzał się z prokuratorem. – Uznaję Mariusza N. za winnego i skazuję go na osiem lat pozbawienia wolności oraz doży-wotni zakaz prowadzenia pojazdów – odczytał wyrok sędzia Konrad Bronowski. Taka kara tłumaczyła nieumyślne naruszenie przepisów dro- gowych przez oskarżonego, ale – jak podkreślił sąd – ucieczka z miejsca zdarzenia była umyślnym działaniem. – Podczas procesu nie zostały przedstawione dowody na to, że Mariusz N. prowadził samochód pod wpływem alkoholu lub środków odurzających – uzasadnia wyrok sędzia, podkreślając, że wyrok nie jest prawomocny.

Rodzina Patryka zapowiedziała, że odwoła się od decyzji otwockiego sądu. – Powinien dostać 12 lat. Ile osób musi zabić jeden człowiek, aby dostać maksymalną karę? – zastanawia się rozgoryczony ojciec Patryka, Adam N., przypominając przeszłość Mariusza N., który w 2002 r. śmiertelnie potrącił
52-letniego rowerzystę z Karczewa. Wtedy zachował się podobnie, jak w przypadku wypadku w Czarnówce – uciekł jak tchórz! Sąd skazał go na 2,5 roku więzienia. Mariusz N. odsiedział swoje, ale to tragiczne doświadczenie niczego go nie nauczyło.

– Proces trwał pół roku, a on ani razu nie okazał skruchy ani żalu, nawet w dniu, kiedy sąd odczytał wyrok – mówi mama chłopca, Adriana N. – Dla mnie to jest człowiek bez twarzy, on jest pusty, nie ma uczuć – dodaje kobieta.

Rodzina Patryka nie zgadza się z orzeczeniem sądu. – W połowie wyroku prawdopodobnie wyjdzie z więzienia i będzie cieszył się życiem – mówią rozgoryczeni bliscy chłopca. Rodzina zapowiedziała, że będzie dalej walczyła o surowszy wymiar kary dla Mariusza N.

W oddzielnym procesie bliscy 13-latka domagają się od niego ponad 600 tys. zł odszkodowania.

– Naszemu Patrykowi już nic nie zwróci życia – mówią ze smutkiem bliscy chłopca. – Mariuszowi N. nic się nie stało, a nasze dziecko nie żyje, dlatego będziemy walczyć dalej. Człowiek, który jest winny śmierci Patryka, powinien płacić za to do końca życia – mówi zdruzgotana rodzina 13-latka.

REKLAMA

REKLAMA