Gang „monterów“ atakuje

Zuchwały napad na salon gier w Wawrze! Zamaskowani przestępcy wbiegli do środka i śrubokrętem sterroryzowali pracownicę. Potem rozbili dwa automaty, z których wyrwali kasetki z pieniędzmi, i uciekli. Jeden z bandytów wpadł w ręce policji i trafił już do aresztu. Funkcjonariusze depczą po piętach jego wspólnikom.
Napastnicy byli bezwzględni. Sterroryzowali pracownicę salonu i rozbili dwa automaty, z których wyrwali kasetki z gotówką
Napastnicy byli bezwzględni. Sterroryzowali pracownicę salonu i rozbili dwa automaty, z których wyrwali kasetki z gotówką

To był błyskawiczny napad na jeden z niedużych salonów gier w Wawrze. Na początku marca przestępcy obserwowali punkt, do którego zaglądało wielu graczy. Wydawało im się, że znajdą tam duże pieniądze. Starannie zaplanowali skok. Mieli maski i duże śrubokręty. Gdy wbiegli do budynku, od razu rzucili się w stronę przerażonej pracownicy salonu, która nie miała szansy na wezwanie pomocy. Przestępcy grozili kobiecie, że ją pobiją. Wymachiwali jej przed twarzą niebezpiecznym ostrym narzędziem. Potem rzucili się na automaty do gier. Od razu dobrali się do miejsca, gdzie wewnątrz urządzenia była ukryta kasetka z pieniędzmi. Rozbili dwie maszyny i wydłubali kasetkę z gotówką przy pomocy narzędzia, którym sterroryzowali pracownicę. Zabrali łup i uciekli. – Na szczęście kobiecie pracującej w salonie nic się nie stało – mówi komisarz Joanna Węgrzyniak z komendy rejonowej Praga Południe. Do akcji wkroczyli śledczy i policyjni technicy, którzy zabezpieczyli na miejscu wiele śladów, a także przedmiotów, o których zapomnieli bandyci. To ułatwiło im pracę.

Niebawem funkcjonariusze byli już na tropie jednego ze sprawców zuchwałego napadu. Kilka dni później w ręce stróżów prawa wpadł 47-letni Jarosław S. – W garażu należącym do mężczyzny policjanci znaleźli kasetkę pochodzącą z napadu na salon gier w Wawrze, a także dwa całe automaty, które prawdopodobnie zostały skradzione w innej miejscowości – informuje komisarz Węgrzyniak. Jarosław S. trafił przed oblicze prokuratora, który przedstawił mu zarzut dokonania rozboju. Mężczyzna trafił do aresztu, gdzie poczeka na proces. Grozi mu do 12 lat więzienia. Tyle samo grozi jego wspólnikom.

Podobny artykuł

Krwawa impreza