Anin rozładuje korki

Do Wawra zbliża się komunikacyjny paraliż. Z powodu budowy tunelu pod torami w Międzylesiu, drogowcy zmuszeni są zamknąć tamtejszy przejazd kolejowy. Co czeka kierowców każdego dnia przekraczających tory? Władze Wawra liczą na Anin. A konkretnie, na zapomniany przejazd kolejowy. Po 35 latach znów będzie można przejechać nim na drugą stronę torów.
Miejsce dawnego przejazdu kolejowego łączącego osiedla Anin i Sadul
Miejsce dawnego przejazdu kolejowego łączącego osiedla Anin i Sadul

Podczas budowy tunelu pod torami kolejowymi w Międzylesiu nastąpi przebudowa istniejących obok stacji PKP rond. To będzie oznaczać czasowe zamknięcie bardzo ważnego z komunikacyjnego punktu widzenia przejazdu kolejowego w tym osiedlu. Jak poinformowała spółka PKP Polskie Linie Kolejowe SA, aby nie było kompletnego paraliżu komunikacyjnego związanego z tymi robotami, otwarty zostanie, prawdopodobnie w czerwcu, wyposażony w zamykane rogatki, dawny przejazd przez tory łączący Anin z Sadulem. Znajduje się on naprzeciw ul. Lucerny z jednej strony i ul. VIII Poprzecznej z drugiej. Ale tylko na czas określony.

Przejazd istniał w tym miejscu ponad 35 lat temu. Został zlikwidowany, gdy zbudowano nad linią kolejową wiadukt wzdłuż ul. Bronisława Czecha. Decyzję tę tłumaczono tym, że odległości między stacjami kolejowymi w Wawrze i w Międzylesiu są za małe według rozporządzenia ministra transportu i gospodarki morskiej z 1996 r. W jednym przypadku jest to 1,2 km, a dopuszcza się przejazdy na skrzyżowaniach z drogami publicznymi, gdy taka odległość wynosi minimum trzy kilometry. PKP nie paliły się też do ponownego uruchomienia tego przejazdu, o co wielokrotnie zabiegali mieszkańcy i radni Wawra, także z tego względu, że to koszt ok.

1,5 mln zł oraz ewentualna konieczność zatrudnienia dróżników. Wskazywano przy tym, że piesi mogą korzystać z bezpiecznego podziemnego przejścia pod torami przy stacji PKP Wawer, a zmotoryzowani mogą pojechać trochę dalej (1,6 km) do wjazdu na wiadukt drogowy. Dodatkowy argument podnoszony przez PKP PLK S.A. był też taki, że w planach przedsiębiorstwa jest budowa trzeciego toru do Otwocka, po którym pociągi mają jeździć z prędkością do 160 km/godz., a dodatkowy przejazd nie gwarantowałby osiągania takiej prędkości. W rozporządzeniu jest jednak furtka i właśnie z niej skorzystano. Dopuszcza się budowę przejazdu takiego jak w Aninie na okres przejściowy. W przypadku budowy tunelu innego wyjścia nie było.

REKLAMA

REKLAMA