Fałszywy syn wyłudził 18 tysięcy

Spójrzcie na tego bandytę na zdjęciu i dobrze zapamiętajcie. Gdy go zobaczycie, dzwońcie na policję. Ten bezlitosny bandyta wyłudził od starszego małżeństwa wszystkie oszczędności. Wykorzystał ich łatwowierność i miłość do dziecka! Zadzwonił, podając się za ich syna. Powiedział, że miał wypadek i pilnie potrzebuje pieniędzy na leczenie. Seniorzy mu uwierzyli i stracili 18 tysięcy złotych.

879ok1

Starsze małżeństwo z Kołbieli omal nie zemdlało na wieść o tym, że ich syn miał poważny wypadek. W środę, 21 stycznia seniorzy odebrali telefon. Nie zwrócili uwagi na to, że mężczyzna, który zadzwonił, miał trochę inny głos niż ich syn. To skrzętnie wykorzystał oszust. Gdy starsi ludzie dopytywali o szczegóły wypadku, m.in. o to, do jakiego szpitala trafił, fałszywy syn szybko przerywał rozmowę, twie-rdząc, że teraz nie może rozmawiać i za chwilę oddzwoni. I faktycznie. Zadzwonił ponownie. – Jestem po wypadku i pilnie potrzebuję 18 tys. zł na leczenie i inne sprawy związane z wypadkiem – zapewniał fałszywy syn.

Małżonkowie nie wiedzieli, że rozmawiają z oszustem, który perfidnie żeruje na ich uczuciach i strachu o zdrowie dziecka. Przestępca specjalnie ucinał rozmowę i oddzwaniał po chwili, aby wzbudzić w zatroskanych rodzicach obawy. Tym sposobem oszust nie dawał im żadnej możliwości sprawdzenia i potwierdzenia tego, czy syn naprawdę miał wypadek. Gdy bandyta upewnił się, że rodzice mają przygotowane pieniądze, powiedział, że nie może osobiście do nich przyjechać. – Po gotówkę wyślę swojego kolegę, mam do niego zaufanie, jest synem policjanta, więc dostarczy mi pieniądze bez problemów – kłamie. Niebawem pod domem seniorów pojawił się młody mężczyzna w czerwonej kurtce. Para przekazała mu pieniądze, czekając na wieści od syna. Kiedy oszust szedł ulicą w kierunku samochodu, ktoś zrobił mu przypadkiem zdjęcie.

Po pewnym czasie starsi ludzie odkryli, że padli ofiarą oszustwa. Okazało się, że syn nie dzwonił do nich w południe, a tym bardziej nie miał żadnego wypadku. Dlatego sprawę zgłosili na policję. – Mężczyzna, który odebrał gotówkę od małżeństwa, jest w wieku 25-35 lat, jest szczupłej budowy ciała, ma ciemne włosy. W chwili zdarzenia miał na sobie czerwoną kurtkę – mówi komisarz Jarosław Sawicki z otwockiej komendy policji. Funkcjonariusze z Karczewa i Kołbieli, którzy zajmują się tym oszustwem, zdecydowali o upublicznieniu wizerunku poszukiwanego mężczyzny widocznego na zdjęciu. Policja apeluje o pomoc. – Wszystkie osoby rozpoznające tego mężczyznę lub mogące pomóc w ustaleniu jego tożsamości proszone są o pilny kontakt z komisariatem w Karczewie, posterunkiem w Kołbieli lub z najbliższą jednostką policji na terenie kraju – apeluje komisarz Sawicki. Można również skontaktować się z policją pod alarmowymi numerami tel. 112, 997.

Tak działają oszuści:

  • dzwoni telefon, ktoś mówi, że jest twoim wnuczkiem, krewnym… coś się wydarzyło: wypadek, choroba,
  • rozmówca się rozłącza, a za chwilę telefon dzwoni ponownie,
  • ktoś mówi, że trwa akcja policyjna, która pozwoli zatrzymać oszustów, pada prośba o zachowanie wszystkiego w tajemnicy,
  • pilnie potrzebne są pieniądze lub wartościowe rzeczy, jeśli nie masz pieniędzy, pada prośba o zaciągnięcie kredytu,
  • rozmówca prosi o przekazanie pieniędzy wskazanej osobie lub wykonanie przelewu.

REKLAMA

REKLAMA