Przedszkole jak drugi dom

Wielu rodziców właśnie teraz wybiera przedszkole, do którego od września będzie uczęszczało ich dziecko. To decyzja, której nie wolno podejmować pochopnie. Mądry wybór zaprocentuje w przyszłości. Dobra placówka nie tylko właściwie przygotuje malucha do nauki w szkole, ale też zadba o jego rozwój społeczny i pogłębienie zainteresowań. Podpowiadamy, czym kierować się przy wyborze najlepszego przedszkola.

Przed podjęciem ostatecznej decyzji rodzice powinni rozważyć wszystkie zalety i wady zarówno przedszkoli publicznych, jak i niepublicznych. Warto też określić, czego oczekujemy od placówki: czy zależy nam na większej samodzielności malucha, czy chcemy, żeby miało bogaty wybór zajęć dodatkowych. A może potrzebuje wsparcia specjalisty – logopedy lub psychologa.

W przedszkolach niepublicznych grupy są o wiele mniejsze niż w placówkach publicznych. Mniejsza liczba dzieci sprzyja kameralnej, rodzinnej atmosferze. Małe grupy umożliwiają również indywidualne podejście do każdego dziecka. Jest szansa na ścisłą współpracę rodziców z placówką, a często także indywidualne plany nauczania dostosowane do potrzeb i umiejętności dzie- cka. Maluchy nie są anonimowe, czują się bezpieczne i wyjątkowo. Niezmienność kadry zapewnia im poczucie bezpieczeństwa.

Wygodą dla pracujących rodziców jest na pewno to, że przedszkola te czynne są dłużej niż placówki publiczne, a czesne z reguły nie jest wygórowane. Często w jego cenę wliczone są interesujące zajęcia dodatkowe prowadzone przez specjalistów z zakresu języków obcych, gimnastyki, psychologii i logopedii, tenisa, karate. Dziecko często samo decyduje, na które z nich chce uczęszczać. Ponadto do prywatnych przedszkoli przyjmowane są dzieci, które nie ukończyły jeszcze trzeciego roku życia i które nie opanowały w pełni umiejętności samodzielnego ubierania się czy jedzenia.

W publicznych placówkach jest mniej miejsc dla dzieci. Punktowe, często nie do końca jasne, zasady rekrutacji do publicznych przedszkoli zniechęcają rodziców. W państwowych przedszkolach z reguły grupy są liczniejsze. Duża liczba dzieci powoduje, że są one w pewnym sensie anonimowe, nie wyróżniają się w grupie. Aby dziecko mogło uczęszczać do państwowego przedszkola, musi skończyć trzy lata i być już w pełni samodzielne, to znaczy mieć opanowane takie umiejętności jak ubieranie się czy samodzielne korzystanie z toalety. Takie przedszkola są też krócej otwarte, przez co pracujący rodzice często stresują się, czy zdążą odebrać dziecko na czas. Ponadto zazwyczaj jest tam mniejszy wybór zajęć dodatkowych, a także mniej zajęć wspomagających, takich jak chociażby zajęcia z logopedą czy z psychologiem. Grupy są jednolite wiekowo, często inaczej niż w przedszkolach prywatnych, w których bywają grupy mieszane, np. dwulatki uczą się razem z czterolatkami. Takie grupy mieszane są jednak bardzo rozwijające dla dzieci, które podpatrując starszych od siebie, szybciej się uczą i rozwijają.

Wszystkie przedszkola, zarówno publiczne, jak i niepubliczne, realizują podstawę programową Ministerstwa Edukacji Narodowej. Jednak przedszkola niepubliczne często są profilowane, tzn. ukierunkowane na rozwój malucha w konkretnych specjalnościach. Mogą to być na przy-kład przedszkola językowe, w których nacisk kładzie się na naukę języków obcych. Młodsze dzieci zdecydowanie szybciej niż starsze przyswajają drugi język. A ze względu na zabawową formę zajęć, dzieci są do niego przyjaźnie nastawione.

Dokonując wyboru, miejmy na względzie nie tylko odległość placówki od naszego miejsca zamieszkania, ale też to, czy dba ona, by rozwój dzieci przebiegał w sposób zrównoważony. Przedszkole ma nie tylko przygotować do nauki w szkole, ale jest też miejscem, które powinno oferować naukę poprzez zabawę, możliwość uprawiania­ sportu i rozwijania zainteresowań naszych pociech.

Podobny artykuł

Wyposażamy kuchnię

REKLAMA

REKLAMA