Rozejm czy gra pozorów?

Przełom w napiętych stosunkach Józefowa i Otwocka czy tylko obłudna gra pozorów? Niespodziewanie padła propozycja, aby przedstawiciele obu miast i podległych im spółek wodno-kanalizacyjnych spotkali się, żeby jeszcze raz porozmawiać o możliwości porozumienia w sprawie oczyszczania ścieków. Stawką są wielkie pieniądze.
Marek Banaszek (z lewej) jest gotowy do spotkania  z Mieczysławem Kostyrą, prezesem OPWiK
Marek Banaszek (z lewej) jest gotowy do spotkania
z Mieczysławem Kostyrą, prezesem OPWiK

Plany budowy oczyszczalni ścieków w Józefowie wciąż budzą kontrowersje. Ekolodzy i część mieszkańców sprzeciwiają się inwestycji. Alarmują, że zagraża środowisku i niszczy przyrodę w okolicy rezerwatu. Ale tak naprawdę nie tylko o środowisko chodzi, ale i o… duże pieniądze. Władze Józefowa zostały zmuszone do budowy oczyszczalni ze względu na wysokie rachunki, jakie wystawia im rocznie za oczyszczanie ścieków Otwockie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Stąd próba usamodzielnienia. Otwocka strona musiała zrozumieć, że ściekowa niezależność Józefowa będzie ją drogo kosztować. Straci budżet miasta, ale i mieszkańcy, którzy prawdopodobnie będą musieli płacić większe rachunki za ścieki. Dotychczas obie strony nie były skłonne do rozmów.

Gdzie burmistrz nie może…
Niespodziewanie podczas poniedziałkowej sesji Rady Miasta Józefowa, która odbyła się 9 marca, opozycyjny radny Adrian Pyra oświadczył, że na własną rękę podjął rozmowy z OPWiK. – Byłem jako mieszkaniec Józefowa u prezesa OPWiK Mieczysława Kostyry. Chciałem się dowiedzieć, co się stanie, gdy Józefów nie wybuduje oczyszczalnim, m.in. czy grozi nam podniesienie stawek za oczyszczanie. Prezes odpowiedział, że w ciągu pięciu lat nie będzie podwyżek i chce rozmawiać z Hydrosferą, a także Radą Miasta Józefowa – opowiadał Adrian Pyra. I zasugerował radnym spotkanie z prezesem Kostyrą. Po dyskusji rada miasta zdecydowała o przyjęciu takiego wniosku.

Spotkanie radnego z prezesem OPWiK zaskoczyło wiceburmistrza Marka Banaszka, który nie ma dobrych wspomnień z kontaktów z otwockim przedsiębiorstwem. – Nie wiem, jakie kontakty ma pan radny Pyra, ale to niezwykłe osiągnięcie. Pisma z urzędu miasta czy Hydrosfery do OPWiK, w których zarzucaliśmy, że stawki nam narzucane są zawyżone, pozostały bez konkretnych odpowiedzi, a wysła-liśmy ich 22… (od 2009 do 2013 r.). Kwestionowaliśmy ceny, prosiliśmy o rzetelną kalkulację. Występowaliśmy do otwockiego partnera o wyliczenie, ile kosztuje oczyszczenie naszych ścieków, ale odpowiadano nam tylko, że nie da się tego policzyć – mówił wiceburmistrz.

Marek Banaszek zwrócił uwagę na jeszcze jeden istotny czynnik – teren oczyszczalni. – Józefów zobowiązał się, że w ciągu pięciu lat wybuduje oczyszczalnię. Dlatego dostał od Skarbu Państwa teren, na którym ma powstać inwestycja. Jeżeli jej nie wybudujemy, będziemy musieli go zwrócić i bezpowrotnie stracimy szansę na uniezależnienie się od Otwocka – podkreślał wiceburmistrz.

Do rozmów z OPWiK zachęcał także obecny na sesji wicestarosta Paweł Rupniewski. – Moim zdaniem lepszej pozycji negocjacyjnej niż teraz Józefów nie będzie miał. Nie powinniście zamykać ścieżki negocjacji. Zachęcam do spotkania z prezesem OPWiK. Decyzja jednak należy do państwa – sugerował wicestarosta.

Porozmawiać możemy
Próbowaliśmy skontaktować się z OPWiK, żeby spytać o szczegóły spotkania prezesa z radnym Adrianem Pyrą. Otrzymaliśmy kopię odpowiedzi na pismo radnego, sygnowane przez prezesa Mieczy- sława Kostyrę. Na temat renegocjowania stawek czytamy w nim m.in. „Jednoznacznie odpowiadam – jesteśmy gotowi do rozpoczęcie rozmów w każdej chwili, kiedy tylko nasz partner biznesowy – Spółka Hydrosfera – wystąpi z takim wnioskiem. Możliwy jest każdy scenariusz, również ten z obniżeniem cen usług. Wprowadzenie uzgodnionych stawek może nastąpić 1 listopada 2015 roku”.

Potwierdził się również plan spotkania prezesa Kostyry i jego współpracowników z władzami Józefowa i radnymi. Termin podany nieoficjalnie przez OPWiK to czwartek, 26 marca o godz. 17. Terminu tego nie potwierdza jednak przewodniczący rady miasta Cezary Łukaszewski. Choć przyznaje, że do spotkania powinno dojść jeszcze w marcu. – Jest wola radnych odnośnie do spotkania, ale nie ma jeszcze terminu – mówi Łukaszewski. – Spodziewam się, że spotkanie będzie miało charakter głównie informacyjny. Wysłuchamy, co ma do powiedzenia druga strona, ale nie będzie to rzutowało na decyzje w sprawie oczyszczalni. Podobno jest wola ze strony OPWiK, żeby się spotkać, nie mieliśmy nigdy takiej okazji, więc porozmawiać możemy – mówi przewodniczący rady.

Swojego udziału w planowanym spotkaniu nie wykluczył wiceburmistrz Marek Banaszek. Był jednak dość sceptyczny, jeśli chodzi o możliwości negocjacji. – Partnerem spółki OPWiK jest Hydrosfera – pomiędzy tymi podmiotami jest podpisana umowa, i to one mogą między sobą dyskutować. Inne spotkania to raczej rodzaj jakiegoś show. Jestem oczywiście otwarty na spotkania, ale to nie ma żadnej mocy prawnej. To umowa handlowa i działają tu inne mechanizmy – powinny być negocjacje między władzami obu spółek – uważa wiceburmistrz.

Przedstawiciele Hydrosfery
o planowanym spotkaniu dowiedzieli się od nas. W e-mailu zapewniają jednak, że jeżeli zostaną na nie zaproszeni przez władze lub  radnych miasta, wezmą w nim udział. Podkreślają, że zawsze brali udział w negocjacjach  cen i są gotowi na dalsze, korzystniejsze propozycje, tj. obniżenie ceny oczyszczania ścieków  przez OPWiK.

REKLAMA

REKLAMA