Smród nie daje żyć

To był smród nie do wytrzymania nawet po zamknięciu okien. Ta noc była jak z koszmaru – opowiadają mieszkańcy Świerku i Jabłonny o tym, co przeżyli w nocy z 9 na 10 marca. Ich zdaniem winna jest instalacja biogazu na składowisku Sater. Prezydent ma sprawdzić, czy mogło tam dojść do awarii.
Czy odpowiedzialna za smród jest instalacja biogazu? Władze miasta to sprawdzą
Czy odpowiedzialna za smród jest instalacja biogazu? Władze miasta to sprawdzą

Sąsiedztwo składowiska śmieci czy innych zakładów gospodarowania odpadami wiąże się z uciążliwościami dla okolicznych mieszkańców. Ale fetor, jaki był odczuwalny w nocy z 9 na 10 marca na większym niż zwykle obszarze miasta, był nie do wytrzymania.

Kontrola zakładów
– Różnie to bywało z tym odorem, ale teraz to było jakieś apogeum. Nie można było oddychać, wręcz się dusiłam – mówi pani Aleksandra, mieszkanka Świerku. Smród było nawet czuć w okolicach ulic Reymonta i Narutowicza. Podobnie jak w okolicznych miejscowościach, Pogorzeli czy Glinie.

Błyskawicznie rozdzwoniły się telefony do radnych i urzędu miasta, gdzie zgłaszano ten problem. – Dostałam pierwsze telefony o godzinie 22.30. Wiem, że ten biogaz jest wypuszczany nocą, ale tej nocy smród dotarł aż do Wioski Szwajcarskiej i Śródborowa – opowiada radna Monika Kwiek. Po interwencji mieszkańców we wtorek, 10 marca na terenie składowiska Sater i firmy Lekaro odbyła się wizja lokalna z ich udziałem. Uczestniczył w niej także wiceprezydent Otwocka Piotr Stefański oraz Marzena Połosak, naczelnik wydziału gospodarki gruntami, rolnictwa, leśnictwa i ochrony środo- wiska urzędu miasta.

Z relacji ze spotkania, jaka ukazała się tego samego dnia na oficjalnej stronie urzędu miasta, dowiadujemy się, że: „w trakcie pobytu w obu miejscach nie stwierdzono odczuwalności uciążliwych zapachów, o takim natężeniu jak w minioną noc. Zdaniem mieszkańców odory prawdopodobnie pochodzą jednak z elektrowni biogazowej firmy ENER-G zlokalizowanej na terenie składowiska Sater-Otwock. Operator instalacji przetwarzającej biogazy na prąd poinformował, że w ostatnich dniach nie było przerw w pracach generatorów, która mogłaby spowodować uwolnienie odorów”.

Skąd ten smród?
Mieszkańcy są oburzeni taką relacją i nie mogą się z nią zgodzić. – Byliśmy na wizji lokalnej, żeby ustalić źródło odoru, i okazało się, że to nie była firma Lekaro. Poczułam się jakbyśmy to my, mieszkańcy, sobie wymyślili, że te odory są Satera. Napisano, że nie było żadnych uchybień i nieprawidłowości. To skąd aż taki smród?! Może to była jakaś awaria, której pracownik nie zauważył, ale wszyscy ją czuli – zwróciła uwagę mieszkanka Świerku na posiedzeniu komisji ochrony środowiska i urbanistyki, która odbyła się 10 marca.

Do jej słów odniósł się wiceprezydent Stefański. – Musicie państwo przyznać, że ani w jednym, ani w drugim miejscu nie było czuć odorów tak, żeby można było jednoznacznie powiedzieć, że tu jest źródło. Tam śmierdziało śmieciami. Tak jak państwo stwierdziliście zapach, który unosił się w pobliżu generatora energii elektrycznej, był tym zapachem, który w nocy nie dał wam spać. Nikt nie twierdzi, że tak nie było. Na pytanie, które zadaliśmy w państwa obecności, pracownik stwierdził, że żadnych awarii w tym czasie nie było. Wystąpimy do firmy, żeby nam powiedziała i pokazała, jaka ilość energii została wygenerowana w ciągu ostatnich trzech dni, nawet ostatniego tygodnia. Wtedy będziemy wiedzieli, czy faktycznie ten generator – zgodnie z informacją, którą nam podał operator, pracował, czy miał awarię. Samo stwierdzenie, że pracował, jest dla mnie mało wiarygodne. Gdyby się okazało, że energia elektryczna w sobotę czy niedzielę nie była sprzedawana, jednoznacznie będziemy wie- dzieli, że powodem tego smrodu był niespalony gaz w instalacji do tego przeznaczonej – tłumaczył na komisji wiceprezydent Stefański. – Firma musi nam te dokumenty przedstawić. Sprawę będziemy wyjaśniać. Sprawdzimy podane nam informacje. Jeżeli ktoś mija się z prawdą, to zostaną wyciągnięte konsekwencje. Na pewno będziemy monitowali firmę, żeby takie sytuacje zminimalizowała – zapewnił mieszkańców wiceprezydent.

Te słowa trochę uspokoiły mieszkańców. – Prezydent będzie podejmował decyzję w sprawie rozbudowy całej instalacji na Saterze, budowy Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów. Może ta sytuacja pozwoli mu podjąć  decyzję odważną, bo naprawdę nie da się tu żyć. Nie chcemy więcej, żeby takie rzeczy miały miejsce – apelują do władz miasta mieszkańcy Jabłonny i Świerku.

Większe ulgi
Przy okazji poruszono temat ulg w podatkach dla mieszkańców bezpośrednio sąsiadujących z zakładami śmieciowymi. – Mieliśmy być chociaż trochę odciążeni tym, że będziemy płacili niższe podatki. Ja nie mam obniżonego podatku, choć mieszkam w bezpośredniej bliskości jednej i drugiej instalacji. Ile osób ma obniżone podatki? Myślę, że garstka. Odległość tysiąca czy 500 metrów, tak jak jest w uchwale, jest śmieszna. Cała dzielnica Świerk doświadcza uciążliwości i wszyscy jej mieszkańcy powinni mieć zmniejszony podatek. A tak, nie mamy niczym zrekompensowanych tych uciążliwości – mówiła na komisji Magdalena Gorska ze Świerku.

Przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski w rozmowie z „Linią” zapowiedział, że w najbliższym czasie radni przyjrzą się  uchwale i wprowadzą zmiany z myślą o sąsiadujących z zakładami śmieciowymi mieszkańcach.

  • Jędrula says:

    https://www.google.pl/maps/dir//Unnamed+Road,+Otwock/@52.1223436,21.3394891,6601m/data=!3m1!1e3!4m8!4m7!1m0!1m5!1m1!1s0x4718d4de23257d2b:0x68fb12f744c37bc4!2m2!1d21.3679826!2d52.1045673
    To zaledwie trochę ponad 4 kilometry od wysypiska Satera (na mapce powyżej) i trochę mniej od drugiego rodzynka – Lekaro.
    Generalnie jak źle zawieje to smród czuć i w Falenicy. Lipowo jest jednak w kierunku, w którym rzadko wieją wiatry. Proponuję popytać sąsiadów. Odór na pewno znają – pytanie jak bardzo.

  • Michał says:

    Chcę kupić działkę w Lipowie przy Armii krajowej, gmina Wiązowna. Czy tam też dochodzi ten smród?

  • Karola says:

    Należy wrócić do tematu okrutnego smrodu.
    Mieszkam w Glinie i codziennie odczuwam potworny odór unoszący się w okolicy.Sytuacja jest bardzo trudna. Może warto poprosić stację telewizyjną o pomoc.

  • KN says:

    Jeszcze dopiszę słowo, nie skarżą się tylko mieszkańcy Świerku i Jabłonny, śmierdzi już i w Śródborowie przy kościele jak mocniej zawieje!!

  • KN says:

    Jak patrze jak budują się nowe domy i grodzą się nowe działki robi mi się nie dobrze, szkoda że ktoś powiela mój życiowy błąd i buduje swój rodzinny dom w tym coraz bardziej śmierdzącym mieście. Jeszcze potrzeba chwili i będzie już czuć i w centrum miasta, kwestia czasu, może wtedy władze się obudzą!

    Ale przynajmniej działki tanieją, te który były po 300/m2 są już po 80,-

  • Domownik says:

    Jak można zezwilić na wykonanie wysypiska i sortowni w miejscu stałego pobytu ludzi…a nasze władzę nic z tym nie zrobią. Smród sięga coraz dalej. 1111
    Otwock był płucami ,,kiedyś,, teraz jest czymś na 4 litery

  • jarek says:

    Zmniejszenie opłat za smród…co za ciemnogród.W domu siedź i ciesz się, że masz 20zł taniej.Trzeba zamknąć to wysypisko bo i tak będziemy je odczuwać my i nasze dzieci.Smród i jeszcze raz smród. Otwock lider klimatów…tylko jakich……..

7 thoughts on “Smród nie daje żyć”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

REKLAMA

REKLAMA