W starym kinie

Dzięki 60 tysiącom złotych pochodzącym z budżetu partycypacyjnego Wawra klub Radość Boxing Team przeniesie się do budynku po byłym kinie „Wrzos”. Pięściarze zyskają więcej miejsca do treningów i werbowania młodych zawodników.
Bracia Kamil i Radosław Paczuscy w towarzystwie Jacka Sadomskiego z wawerskiego wydziału  promocji, kultury i sportu
Bracia Kamil i Radosław Paczuscy w towarzystwie Jacka Sadomskiego z wawerskiego wydziału
promocji, kultury i sportu

Już wkrótce będzie to pierwszy widoczny efekt realizacji projektu zgłoszonego do budżetu partycypacyjnego na 2015 rok. Była sekcja bokserska PKS Radość, obecnie klub Radość Boxing Team, wykorzystuje ponad 60 tys. zł na poprawę warunków szkolenia młodych pięściarzy. Klub przenosi się z budynku dawnego kina „Słowik” przy ul. Tomaszowskiej obok straży pożarnej do także byłego kina „Wrzos” w Aninie, odzyskanego przez parafię Matki Boskiej Królowej Polski. Inicjatorami zmian są mieszkający w Radości bracia Radosław i Kamil Paczuscy. Ich ojciec chciał, aby byli piłkarzami, nawet trenowali tę dyscyplinę (Radek grał w juniorach młodszych Legii Warszawa), ale ciągnęło ich do sztuk walki: boksu, kick-boxingu. Początkowo trenowali pod okiem Mieczysława Kowalczyka w spartańskich warunkach. Nie było ogrzewania, w zimie w murach dawnego kina „Słowik” temperatura spadała do minus 16-17 stopni Celsjusza. Niewiele dawało doraźne uszczelnianie okien, wyłożenie ścian wełną mineralną i folią bąbelkową. Nic dziwnego, że na zajęcia przychodziło kilkanaście osób.

Bracia ukończyli szkołę trenerów prowadzoną przez Polski Związek Bokserski. Rozpoczęli szkolenie w Radość Boxing Team. Na treningi zaczęło przychodzić coraz więcej młodzieży. Radosław bardziej sprawdza się jako zawodnik, Kamil zajmuje się przygotowaniem zawodników i stroną organizacyjną klubu.

Pieniądze z projektu z założenia były przeznaczone na wyposażenie sali treningowej, na sprzęt w postaci worków do ćwiczenia siły uderzeń, tarcz i na bezpłatne zajęcia dla mieszkańców. Przypadek sprawił, że Kamil poznał księdza dziekana Marka Doszkę oraz zarządzającą domem parafialnym po dawnym kinie „Wrzos” Elżbietę Niemoczyńską.

– Odbyło się spotkanie z księdzem Markiem. Chciał nas poznać przed ewentualnym wpuszczeniem klubu do budynku przy VI Poprzecznej. Ważna dla proboszcza była informacja, że Kamil wcześniej współpracował z księdzem Mirosławem Mikulskim przy organizacji turniejów piłkarskich na AWF. Poza tym okazało się, że nasze zasady życiowe są bliskie tym, jakie wyznaje ksiądz dziekan. Pomagamy chłopakom w trudnym dla nich wieku 11-12 lat znaleźć swoje miejsce w życiu – mówi Radek.

W budynku dawnego kina „Wrzos” niezbędne było przeprowadzenie prac adaptacyjnych. Trzeba było usunąć z widowni krzesła, stworzyć po obu stronach sceny garderoby, wykonać poziomą podłogę, pokryć ją specjalną matą do ćwiczeń, zainstalować ring. Prace remontowe i adaptacyjne bracia Paczuscy finansują z własnych środków, zaciągniętego kredytu i pomocy rodziców chłopaków uczestniczących w zajęciach. Pomaga im też dzielnicowy wydział promocji kultury i sportu – najpierw przy pisaniu projektu, a teraz w przygotowaniach przeprowadzki do budynku po dawnym kinie.      n

REKLAMA

REKLAMA