Kradła, bo go kochała

Łukasz P. i starsza od niego o 13 lat Anna K. to złodziejska para, która od niedawna robiła przestępczą karierę. Kradli wszystko, co było wartościowe, m.in. sprzęt elektroniczny, telefony, laptopy, biżuterię, pieniądze, a także artykuły spożywcze. Kilka dni temu złodziejski duet wpadł w ręce stróżów prawa.

kradła

Anna K. po cichu podkochiwała się w młodszym przyjacielu, 30-letnim Łukaszu P. Zrobiłaby dla niego wszystko. Mężczyzna wykorzystał uczucie kobiety i wciągnął ją na przestępczą drogę. Sam miał już wiele na sumieniu.

W przeszłości dokonywał kradzieży i włamań do domów oraz mieszkań na terenie Wawra i Pragi Południe. Namówił więc Annę K. do zarobienia łatwych pieniędzy. Kobieta ślepo wierzyła przyjacielowi. Zgodziła się pomóc mu w przestępstwie. Para upatrzyła sobie jeden z domów w Wawrze. Włamali się do budynku i ukradli kilka wartościowych przedmiotów oraz pieniądze.

Na tropie duetu złodziei byli już śledczy z komisariatu w Wawrze. Niebawem zatrzymano 43-letnią Annę K i 30-letniego Łukasza P. – Na początku do niczego się nie przyznawali, twierdzili, że nie mają nic wspólnego z włamaniami – mówi komisarz Joanna Węgrzyniak z komendy rejonowej Praga Południe. – Funkcjonariusze prze-dstawili im dowody, które zaprzeczały ich słowom. Wtedy zmienili zdanie – dodaje komisarz Węgrzyniak.

Okazało się, że Łukasz P. ma na swoim koncie wiele kradzieży i włamań. – W toku postępowania wyszło na jaw, że mężczyzna w ostatnim czasie na terenie Wawra i Pragi Południe dokonał 10 przestępstw – wyjaśnia komisarz. – Usłyszał trzy zarzuty usiłowań kradzieży oraz siedem  zarzutów kradzieży z włamaniem – dodaje.

Mężczyzna próbował ratować przyjaciółkę z opresji. Zapewniał stróżów prawa, że kradzieży i wła-mań dokonywał sam. – Kobieta odpowie za jeden czyn, którego do- konała wspólnie z Łukaszem K. – tłumaczy komisarz Węgrzyniak.

Parze groziło do 10 lat więzienia, ale po tym, jak usłyszeli zarzuty przestraszyli się i dobrowolnie poddali się karze. Kobiecie grozi kara dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat, a Łukaszowi P. – trzech lat więzienia, ale bez okresu zawieszenia.

REKLAMA

REKLAMA