Zadon to pies na złodziei

Jeśli już wpadnie na trop przestępcy, nie odpuści. Policyjny owczarek niemiecki to prawdziwy postrach złodziei. Niedawno przekonał się o tym 26-latek, który włamał się do garażu w Wiązownie. Zadon i jego przewodnik z otwockiej komendy ruszyli jego śladem. Pies odnalazł rabusia, który trafił do policyjnej celi.

pies_policyjny

Kilka dni temu mężczyzna upatrzył sobie garaż na prywatnej posesji, który planował okraść. Najpierw próbował sforsować okno, ale uszkodził jedynie okiennice. Był jednak zdesperowany i uparcie chciał dostać się do środka, więc zaczął majstrować przy zamku drzwi. Nie szło mu najlepiej, ale w końcu wyważył drzwi i wszedł do garażu. W pośpiechu zabierał łupy, m.in. narzędzia ogrodnicze, statuetki, krany, przewody i złączki hydrauliczne. Gdy wychodził z pomieszczenia z torbą wypchaną kra- dzionymi przedmiotami, zauważył go jeden z okolicznych mieszkańców.

– Przechodzień wszczął alarm – mówi komisarz Jarosław Sawicki z otwockiej komendy policji. Przy- łapany na gorącym uczynku złodziej rzucił łupy i wziął nogi za pas, znikając wśród okolicznych domów i lasów. Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Wiązowny. – Wezwali na miejsce przewodnika z psem tropiącym, który od razu podjął trop – podkreśla komisarz Sawicki. Nos Zadona od razu zwęszył zapach złodzieja. Pies doprowadził stróżów prawa do kryjówki rabusia. Mężczyzna przecierał oczy ze zdumienia. Był tak zaskoczony faktem, że wytropił go owczarek niemiecki, że bez protestów oddał się w ręce stróżów prawa. Mężczyzna trafił już do policyjnej celi. Usłyszał zarzuty włamania i usiłowania kradzieży. Grozi mu do 10 lat więzienia.

REKLAMA

REKLAMA