Zapraszają inwestorów do Mazura

Władze Mazura chcą stworzyć nad Moczydłem kompleks rekreacyjny z nowoczesnym boiskiem treningowym, kortem tenisowym, wypożyczalnią rowerów wodnych i ścianką do wspinaczki.

mocz

Kilka lat temu Mazur Karczew przekazał swoje tereny miastu, co pozwoliło na powstanie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Wówczas urzędnicy zobowiązali się do inwestycji w należące do klubu boiska. Jakiś czas temu informowaliśmy, że powstanie sztuczne boisko wykonane za pieniądze z budżetu miasta na miejscu obecnego boiska bocznego. Tymczasem okazuje się, że prawdopodobnie nie będzie to jedyna inwestycja na stadionie im. Mariana Olszewskiego.

Moczydło ożyje?
Plany są cały czas aktualne i niebawem mają zostać realizowane, jednak władze Mazura nie czekają z założonymi rękomi. Od roku w klubie działa nowy zarząd. Jedną z jego pierwszych decyzji była ta o poprawieniu stanu klubowego budynku. Ale to dopiero początek ambitnych planów. Władze Mazura chcą całkowicie odmienić tereny przy Moczydle, na których znajdowało się dotychczas boisko treningowe. Miejsce ma nadal służyć do treningów piłkarzom, jednak będzie miało wyższy standard. Tereny te zostały użyczone klubowi przez miasto.

– Chcemy, by powstało tam boisko ze sztuczną trawą i z oświetleniem, co pozwoliłoby na treningi w zimie. Wtedy mogłoby być przykrywane specjalnym balonem – mówi wiceprezes Mazura Paweł Łukasik. – Obok niego byłoby pełnowymiarowe boisko trawiaste, na którym swoje mecze rozgrywałyby drużyny dziecięce i młodzieżowe – snuje ambitne plany wiceprezes.

Boiska piłkarskie to niejedyne atrakcje, jakie zarząd Mazura chętnie widziałby nad Moczydłem. Projekt przewiduje także utworzenie kortu tenisowego, placu zabaw i ścianki wspinaczkowej. Nad samym jeziorem miałaby powstać przystań rowerów wodnych. Koszt całej inwestycji to ok. 1,6 mln złotych.

Zarząd szuka wsparcia
Działacze Mazura są na dobrej drodze do znalezienia całej kwoty potrzebnej do zrealizowania inwestycji. Otrzymali już decyzję o dotacji z Unii Europejskiej, która pokryje 57 proc. kosztów budowy. Poszukiwania sponsorów, którzy chcieliby wspomóc projekt, cały czas trwają, a zarząd klubu nie traci optymizmu.

– Musimy działać szybko i zdecydować, czy wchodzimy w ten projekt. Jeżeli to się nie uda, to na następną szansę będziemy pewnie długo czekać. Liczymy, że uda nam się pozyskać sponsorów i kompleks będzie cieszył wszystkich mieszkańców Karczewa – podkreśla wiceprezes Łukasik. – Boiska służyłyby przede wszystkim Mazurowi, naszym drużynom młodzieżowym. W zimie przykrycie sztucznej murawy balonem pozwoliłoby na regularne treningi, bez potrzeby wynajmowania hali. Myślę też, że z naszej oferty chętnie skorzystałyby inne kluby, które nie mają sztucznych boisk, jak chociażby Bór Regut czy Wisła Dziecinów – dodaje wiceprezes.

REKLAMA

REKLAMA