Najważniejszy posiłek dnia

Niemal połowa Polaków nie je śniadania. Brak czasu, poranny pośpiech, brak apetytu – te i inne przyczyny odciągają naszą uwagę od pierwszego posiłku dnia. Tymczasem bez niego jesteśmy nie tylko znużeni i zdekoncentrowani, ale narażamy się również na wiele chorób.

Breakfast with coffee, rolls, egg, orange juice, muesli and chee

Nie bez przyczyny stare przysłowie mówi, żeby jeść śniadanie jak król, obiad jak książę, a kolację jak żebrak. Wszyscy je znamy, a mimo to na co dzień niespecjalnie trzymamy się tej reguły, więcej: stawiamy ją na głowie i nierzadko to właśnie na kolację zjadamy najwięcej. Kolacja jednak, nawet ta jedzona na trzy godziny przed snem, będzie potraktowana jak zapas energii i „odłożona”. Śniadanie zaś ma organizm napędzić, pobudzić na resztę dnia. Nie oszukamy mądrości natury, lepiej więc się jej podporządkować i zadbać o swoje samopoczucie oraz… metabolizm.

Energetyczna pobudka
Przez kilka godzin snu organizm ludzki pozbawiony jest dostępu do substancji odżywczych, więc natychmiast przechodzi na tryb oszczędzania energii i pozostaje na nim tak długo, dopóki nie otrzyma kolejnej dawki pokarmu. Dlaczego tak ważne jest, aby była ona dość obfita? Bo im więcej zjemy, tym szybsze będzie tempo metabolizmu po. Z kolei przyspieszony śniadaniem metabolizm utrzyma taki rytm przez kilka godzin, podczas których będzie stopniowo spalać kalorie i dostarczać nam energii oraz pobudzać do pracy nasz mózg, zaopatrując szare komórki w glukozę. Po nocy bowiem poziom glukozy we krwi spada i dopiero dobrze skomponowane śniadanie łagodnie go podnosi, a my jesteśmy w stanie jasno myśleć, uczyć się i pracować. Problemy z pamięcią czy z koncentracją oraz senność i znużenie dotykają przede wszystkim osoby rezygnujące ze śniadania. Badania na uczniach wykazały, że ci, którzy przed wyjściem z domu spożywają wskazany posiłek, mają średnio o jeden stopień lepsze oceny od rówieśników, którzy śniadań nie jedzą. Warto więc zatroszczyć się o wyrobienie u dzieci tego zdrowego nawyku.

Lepiej zapobiegać
Według najnowszych teorii poranny posiłek spełni swoją rolę, jeśli zjemy go najpóźniej do godziny 10-10.30. Ważne jest jednak, żeby przed wyjściem z domu przynajmniej coś wypić: szklankę wody mineralnej lub soku z warzyw czy owoców. Dzięki temu nie odczujemy nagłego spadku poziomu glukozy i wyregulujemy pracę układu trawiennego. W godzinach porannych jest on maksymalnie aktywny, a żołądek wydziela wówczas duże ilości kwasu solnego, by efektywnie trawić pokarm. Brak posiłku powoduje nagromadzenie tego kwa-su, co może się przyczynić do powstania np. zgagi, nadkwasoty, refluksu, nadżerek, a nawet wrzodów. Regularne śniadania zapobiegają także napadom tzw. wilczego apetytu, a tym samym niekontrolowanemu podjadaniu, prowadzącemu nierzadko do nadwagi czy otyłości. W efekcie regularne i mądrze skomponowane śniadania wzmacniają również naszą odporność i poprawiają samopoczucie.

Zbilansowane, czyli…
Przyjmuje się, że śniadanie powinno nam dostarczyć przynajmniej 500 kcal i być zróżnicowanego, tj. zawierać złożone (ale nieprzetworzone) węglowodany, sporo białka i dobre tłuszcze. Ponieważ rano układ pokarmowy jest najsilniejszy i jest w stanie wyekstrahować jak najwięcej wartości z posiłków, zaleca się wzbogacenie śniadania o produkty z wysoką zawartością witamin i składników mineralnych, np. o owoc lub warzywo. Węglowodany to np. kasze, płatki zbożowe, owsianka czy pełnoziarniste pieczywo – produkty te zawierają również niezwykle istotny błonnik. Białka z kolei dostarczą nam wędliny, jajka, ale i orzechy, pestki słonecznika, siemię lniane czy sezam. Te ostatnie są też dobrym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, podobnie jak oleje roślinne. Tłuszcze ułatwiają przemiany energetyczne i pomagają wchłaniać witaminy, ale nie należy przesadzać. Kilka orzechów czy cienka warstwa oliwy z oliwek na pieczywie w zupełności wystarczy, tym bardziej, że tłuszcz zawierają również produkty nabiałowe. Warto za to dodać do posiłku np. łyżeczkę miodu czy domowych konfitur. Należy także pamiętać o napoju – szklance wody czy niezbyt mocnej herbaty – nawilżą organizm, pobudzą krążenie krwi i limfy, pomogą usunąć toksyny. Ważne: nie jedzmy każdego dnia tego samego, urozmaicajmy, a będziemy mieć pewność, że dostarczamy organizmowi jak najwięcej składników odżywczych.

Śniadania różnych krajów

  • Wielka Brytania: małe kiełbaski, fasolka, jajko sadzone z plastrem bekonu, tosty, herbata lub sok pomarańczowy;
  • Grecja: ciastka z cynamonem lub ciasto pomarańczowe, jogurt, owoc (np. banan) i bardzo mocna kawa;
  • Hiszpania: kanapka z pomidorem, rozgniecionym z czosnkiem, kanapka z wędzoną szynką albo pieczywo maczane w oliwie z oliwek, racuchy, kawa ze śmietanką;
  • Holandia: chleb z żółtym serem (często z goudą) i herbata albo herbata z mlekiem, rzadziej naleśniki;
  • Francja: croissant, ale częściej bagietka z dżemem, do tego kawa i sok (jednocześnie);
  • Niemcy: bułeczki, smażone kiełbaski lub parówki (często z musztardą), miód, müsli albo owsianka, herbata.

REKLAMA

REKLAMA