Opryskali Satera

Czy w Jabłonnie i w Świerku przestanie w końcu śmierdzieć ze składowiska Sater? Uciążliwości, na które skarżą się mieszkańcy, mają zwalczyć szczepy bakterii, którymi spryskano wysypisko.
Czy spryskanie składowiska zmniejszy smród?
Czy spryskanie składowiska zmniejszy smród?

Spółka Sater przystąpiła do działania, aby zmniejszyć wydzielania się odoru ze składowiska w Świerku. Jednym ze spo- sobów jest pokrycie odpadów preparatem biologicznym, który ma zmniejszyć stopień odczuwalnego smrodu. Powoduje on fermentację beztlenową, a nie procesy gnilne, które są odpowiedzialne za wydzielanie się odoru.

Nieszkodliwe mikroorganizmy
– Postawiliśmy na mikroorganizmy. Jest to kompozycja bakterii, które wspomagają procesy fermentacji beztlenowej, przyspieszają rozkład materii organicznej – informuje kierownik składowiska Kazimierz Pietras. Za 560 zł został zakupiony specjalny preparat o nazwie Probiosanit. Ma on zapach kiszonki, jest nieszkodliwy dla zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt. 50 litrów tego koncentratu ma starczyć na hektar powierzchni otwartej kwatery, gdzie składowane są odpady. – Najlepszy efekt jest wtedy, gdy materia organiczna zaszczepi się w środku składowiska. Chcemy to zamontować na maszynie, która rozprowadza i ugniata odpady na składowisku. Wystarczy zbiornik 1000-litrowy na tę mieszaninę i zrobimy skraplacz. Roztwór będzie wpływał do odpadów i zaszczepiał je tymi bakteriami – wyjaśnia sposób działania preparatu Kazimierz Pietras.

Na efekt trzeba czekać
Pierwsze spryskanie odbyło się jeszcze przed świętami wielkanocnymi, 1 kwietnia. Świadkami procedury byli pracownicy urzędu miasta, z naczelnik wydziału gospodarki gruntami, rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska Marzeną Połosak na czele, radny Krzysztof Kłósek i przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski oraz prasa. O skuteczności zabiegu trudno na razie coś powiedzieć, bo na to potrzeba czasu, kilku tygodni. Spryskanie trzeba będzie powtarzać.

– Efektu może nie być od razu, bo to są bakterie, które muszą się rozwinąć do dwóch, trzech tygodni. Stosując preparat regulanie przez miesiąc, dwa miesiące stwierdzimy, czy to działa, czy nie. Ja mam jednak nadzieję, że te zabiegi w jakiś sposób pomogą. Może nie rozwiążą całkowicie problemu, ale może ten odór nie będzie już tak intensywny – prognozuje kierownik składowiska.

Przypomnijmy, że w wyniku skarg i protestów mieszkańców Jabłonny i Świerku dotyczących smrodu ze składowiska, władze miasta zobowiązały spółkę Sater do wstrzymania przyjmowania odpadów przekompostowanych, które wydzielają największą ilość odorów. Ma także zostać zmniejszone pole eksploatacji, na które trafiają odpady. Ponadto zostanie ono zabezpieczone warstwą izolacyjną.

Komentarz: Jarosław Margielski, przewodniczący rady miasta To były bardziej działania pokazowe i przypominały film „Miś” Barei. Moim zdaniem nie przyniesie to pożądanego efektu. Ale doceniamy chęć zredukowania emisji odorów. Jeżeli ta technologia miałaby być skuteczna, to stosowany preparat nie może mieć kontaktu ze środkami chemicznymi, co ma teraz miejsce jak potwierdził kierownik składowiska. Jedynie przykrycie otwartej kwatery warstwą gruntu daje pewność zredukowania emisji odorów. Jednak Sater zadeklarował, że może to wykonać w przybliżeniu za pół roku.

REKLAMA

REKLAMA