Nie zdążyli uciec przed pociągiem

44-letni mężczyzna walczy o życie w szpitalu. 56-latek miał więcej szczęścia, bo zdążył położyć się na torach tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. Oba wypadki wydarzyły si na peronie w Michalinie, dzień po dniu. Mężczyźni spadli na tory w chwili, gdy pociąg wjeżdżał na stację.
Dwóch mężczyzn, dwa wypadki na torach
Dwóch mężczyzn, dwa wypadki na torach

W środę, 15 kwietnia około godz. 23 na peronie w Michalinie kilku podróżnych czekało na pociąg. Wśród nich był 44-latek, który wracał do domu. Gdy pociąg zbliżał się do stacji, mę-żczyzna prawdopodobnie potknął się i spadł na torowisko. Próbował wydostać się z torów na peron, ale bezskutecznie. Maszynista zauważył go i wcisnął hamulec do oporu. Inne osoby, które usłyszały wołanie mę-żczyzny, nie zdążyły mu pomóc. Pociąg wjechał na stację.

– Przed godziną 23 policjanci z komisariatu w Józefowie zostali powiadomieni o potrąceniu mężczyzny na stacji PKP Michalin. Funkcjonariusze wezwali załogę pogotowia ratunkowego – mówi komisarz Jarosław Sawicki z otwockiej komendy policji w Otwocku. Gdy udzielano pierwszej pomocy przedmedycznej rannemu 44-latkowi, do stacji zbliżał się kolejny pociąg. – Policjanci z ruchu drogowego zatrzymali skład – dodaje komisarz Sawicki.

Ranny mężczyzna odniósł bardzo poważne obrażenia. Został przewieziony do szpitala w Warszawie. Jest w ciężkim stanie. Lekarze walczą o jego życie. – Następnej nocy, niemal w tym samym miejscu, doszło do podobnego wypadku – mówi komisarz.

56-letni mieszkaniec Otwocka wracał do domu. Czekał na pociąg na stacji w Michalinie. Niespokojnie chodził po peronie. Gdy do stacji zbliżał się pociąg, mężczyzna spadł na tory. – Prawdopodobnie przechodził zbyt blisko krawędzi peronu, stracił równowagę i spadł na torowisko – wyjaśnia Sawicki. Mężczyzna próbował uciec przed nadjeżdżającym pociągiem, ale nie miał szans. W ostatnich sekundach przytomność umysłu uratowała mu życie.

– Mieszkaniec Otwocka zauważył, że nie uda mu się wspiąć na peron, dlatego błyskawicznie zdecydował, że położy się wzdłuż torów, tak aby pociąg przejechał nad nim. To uratowało mu życie – zapewnia komisarz Sawicki. 56-latek trafił do szpitala. Na szczęście nie doznał poważnych obrażeń.  Okazało się, że 56-letni otwocczanin wykazał się nie tylko refleksem, ale i… trzeźwą oceną sytuacji, mimo że w organizmie miał dwa promile alkoholu.

Policjanci apelują o zachowanie szczególnej ostrożności na peronach i dworcach kolejowych. I przypominają, aby nie lekceważyć przepisów i np. nie przechodzić przez tory w niedozwolonych miejscach. W ten sposób wiele osób ulega wypadkom, a nawet traci życie.

REKLAMA

REKLAMA