Bratki smaczne kwiatki

Używanie jadalnych płatków bratka w kuchni ma długą tradycję, ale popularnością cieszy się właściwie jedynie wśród smakoszy. A szkoda. Bo kwiaty te nie tylko nadają się do sałatek czy kandyzowania, ale są również doskonałym źródłem witamin i przeciwutleniaczy.

brat

Bratki mają słodki, ale też delikatnie cierpki smak. Idealnie komponują się z sałatkami z dodatkiem owoców, a także z lekko słodkimi zupami i daniami mięsnymi, z serami czy z potrawami z ryżu. Mogą być również niebanalnym składnikiem racuchów. Ich ogromną zaletą jest to, że stanowią jednocześnie piękną, kolorową dekorację i smaczny, odżywczy, a przy tym wciąż zaskakujący dodatek.

Kwiaty bratka możemy jeść przez całą wiosnę i lato, właściwie aż do końca sierpnia. Jeśli chcemy skorzystać z nich w chłodniejsze dni, warto zrobić domowe przetwory: syropy, konfitury czy susz, który nadaje się do parzenia z herbatą lub zamiast niej. Taki napar poleca się szczególnie nastolatkom zmagającym się z młodzieńczym trądzikiem. Jego pozytywny wpływ na przemianę materii i zdolność oczyszczania organizmu z toksyn sprawia, że niejednokrotnie już tydzień lub dwa tygodnie codziennego picia (1-2 szklanki) bratkowej herbatki wystarczą, by roz- wiązać problem. W dodatku dzięki składnikom przeciwzapalnym i antybakteryjnym napar nadaje się też do przemywania skóry.

Kwiatowy detoks
Skuteczne i silne działanie oczyszczające i odkażające naparu z bratków sprawia, że okazuje się on ratunkiem przy tych problemach skórnych, które wynikają z zaburzeń metabolizmu, jak np. łojotok, wysypki, liszaje czy egzema. Można go pić, przemywać nim skórę, robić okłady lub dodawać do kąpieli. Ciepły kompres z naparu tej rośliny przyniesie ponadto ulgę obolałym mięśniom i stawom, nadaje się też świetnie do przemywania oczu przy podrażnieniu spojówek i obrzękach. Poza tym zmniejsza dolegliwości reumatyczne. Właściwości te zawdzięcza składnikom przeciwzapalnym, przeciwbólowym i uszczelniającym naczynia, tj. salicylanom i flawonoidom. Zawiera również bardzo dużo witaminy C (zwłaszcza w liściach, które także można jeść, choć nie są już tak smaczne jak płatki). Dzięki temu wzmacnia naczynia krwionośne, działa moczopędnie, a zatem sprawdza się w infekcjach dróg moczowych, pęcherza i nerek. Ponadto odtruwa organizm oraz działa napotnie.

Lecznicze płatki
Kwiatowe przeciwutleniacze, m.in. karotenoidy, polifenole i flawonoidy, nie tylko uszczelniają i wzmacniają ściany naczyń włosowatych, ale wspomagają przyswajanie witaminy C, która działa – dodatkowo – antyoksydacyjnie. To dlatego znajdziemy je niemal na pewno w składzie kosmetyków do cery naczynkowej. Poprawa elastyczności ścianek naczyń krwionośnych i działanie rozkurczowe wpływa korzystnie również na ciśnienie krwi.

Inne składniki – saponiny – zwiększają z kolei wydzielanie śluzu. Dzięki temu picie naparu z bratka pomaga leczyć nieżyty górnych dróg oddechowych powstałe w wyniku przeziębień, zapalenia oskrzeli, ale i np. palenia papierosów. Można nim płukać podrażnione gardło, ale trzeba pamiętać, że wzmaga odruch wykrztuśny. Ze względu na zdolność pobudzania przemiany materii, ale też właśnie ze względu na pobudzanie produkcji śluzów w organizmie, ekstrakt z bratka poleca się w walce z nadwagą (jest składnikiem wielu preparatów wspomagających odchudzanie). Śluzy zwiększają bowiem uczucie sytości, a tym samym zmniejszają apetyt.

  • Przeczytaj, zanim spróbujesz
    Kwiaty przed użyciem należy opłukać zimną wodą. Zaleca się, aby początkowo jeść je w małych ilościach, ponieważ mogą uczulać. Warto dać organizmowi czas na oswojenie się z nimi. Jeśli jednak cierpimy na różnego rodzaju alergie, astmę lub katar sienny, lepiej w ogóle zrezygnować z kwiatowego posiłku. Do jedzenia nadają się zarówno fioletowe, jak i żółte płatki bratków. Tych ostatnich nie należy jednak spożywać w większych ilościach, bo mogą powodować biegunki. Ważne, abyśmy zawsze wiedzieli, skąd pochodzą kwiaty (najlepiej z naszego ogródka) i czy np. nie były opryskane jakimkolwiek środkiem ochrony roślin (a te z kwiaciarni czy centrum ogrodniczego zwykle są).
  • Uwaga, te kwiaty są trujące!
    Jeśli zasmakujemy w kwiatach i zechcemy spróbować także innych ich rodzajów, zaskoczy nas na pewno to, jak wiele z dobrze znanych nam kwiatów nadaje się do jedzenia. Nie zapominajmy jednak, że niektóre gatunki są dla człowieka trujące, jak np. azalie, chryzantemy, groszek pachnący, hortensje, konwalie, oleandry i różaneczniki.

REKLAMA

REKLAMA