Orły nadal szukają miejsca

Bogusław Niedźwiecki, otwocki rzeźbiarz w metalu, nie ustaje w pomysłach, jak propagować narodowe godło. Jego kolekcja metalowych orłów, znana w całym kraju, być może doczeka się wreszcie wystawy w Otwocku. Artysta założył niedawno nieformalny Klub Orła Białego. Ma też ciekawy pomysł na uczczenie przypadającego w przyszłym roku stulecia miasta…

rzez1

Na początku lutego w „Linii Otwockiej” przedstawiliśmy postać i dzieła Bogusława Niedźwieckiego, zasłużonego artysty rzeźbiarza, jednego z ostatnich cyzelerów w Polsce. Jego prace zdobią muzea i galerie, jednak do tej pory nie może znaleźć miejsca na ich podziwianie w naszej okolicy. Kolekcja metalowych orłów, unikalna w kraju, budzi podziw, ale również i troskę o to, co stanie się z nią w przyszłości.

Reportaż „Gdzie wylądują orły” nie przeszedł jednak bez echa. Do Bogusława Niedźwieckiego nadeszła propozycja złożona przez jednego z deweloperów, budującego blok w Otwocku, aby kolekcję wystawić w jednym z lokali. Jednak rzeźbiarz nie uważa tego za sensowne ze względu na lokalizację. Inna propozycja dotyczyła wystawy w bibliotece. Wiemy też, że zbiorami zainteresował się Sebastian Rakowski, kierownik Muzeum Ziemi Otwockiej, który po wizycie w pracowni artysty obiecał urządzenie jesienią wystawy prac. Będzie to dobra okazja do ich obejrzenia, a zapewne i osobistego poznania nietuzinkowego twórcy z Mlądza. – To piękne miejsce – ocenia artysta. Tylko bardzo odległe od centrum miasta i zastanawiam się, dlaczego nie dojeżdża tu żaden autobus kursujący po Otwocku? Czy nie można by uwzględnić tego w planowaniu tras miejskich? – pyta rzeźbiarz. Być może dobrym pomysłem byłoby, żeby kolekcja znalazła stałe miejsce w otwockim muzeum, wzbogacając istotnie jego zbiory.

Niedźwiecki ma też ciekawy pomysł, jak uczcić 100-lecie uzyskania przez Otwock praw miejskich. – Na trawniku przed figurą Chrystusa, tam gdzie obecnie są napisy z roślin, można by ułożyć z kamienia połowę orła z otwockiego herbu, a po drugiej stronie Orła Niepodległości z 1920 r. Mogliby to zrobić kamieniarze w kostce, a ja dostarczę niezbędne rysunki. Mam w tym doświadczenie, bo robiłem już podobne realizacje na Mokotowie. To byłaby dobra promocja na okrągły jubileusz miasta, a przy okazji promocja dla kamieniarzy – proponuje rzeźbiarz.

Artystę martwi, że nie może znaleźć następcy, który kontynuowałby jego dzieło. Deklaruje, że chętnym zdradzi tajniki rzadkiej już sztuki cyzelowania. – Są techniki wykuwania w blasze cienkiej i jestem gotów uczyć chętnych – deklaruje Niedźwiecki. – Pomysł jest łatwy do wykonania, służę radą i pomocą. Proponuję, żeby ktoś sfilmował, jak to robię i komentuję poszczególne fazy pracy. Koncepcję kieruję do ludzi, którzy kochają naszego orła, widzą w nim wartość i chcą go robić. Po jakimś czasie można by zebrać chętnych i zrobić wystawę ich prac. Są przecież grupy rekonstrukcyjne, które nie potrafią sobie wykonać emblematów, są harcerze. Przy tej okazji może też powstać Klub Orła Białego w Otwocku. Może tę propozycję podchwyci np. sekcja plastyczna działająca przy Powiatowym Młodzieżowym Domu Kultury? – proponuje rzeźbiarz. On sam założył niedawno nieformalny Klub Orła Białego z nadzieją na skupienie wokół siebie podobnych zapaleńców.

REKLAMA

REKLAMA