Spalona stacja?

Planowana stacja paliw sieci Orlen u zbiegu ulic Karczewskiej i Lennona prawdopodobnie nie powstanie. Wszystko wskazuje na to, że powstrzyma ją nie tylko silny sprzeciw mieszkańców, ale twarde warunki podyktowane inwestorowi przez władze miasta. Pomysł, jak zniechęcić Orlen, mają też radni
Niebawem okaże się, czy w tym miejscu powstanie stacja Orlenu
Niebawem okaże się, czy w tym miejscu powstanie stacja Orlenu

Kontrowersyjna inwestycja od wielu miesięcy spędza sen z powiek otwocczanom, którym przyszłoby mieszkać w sąsiedztwie stacji paliw. Obiekt miałby łączyć wiele funkcji: wielostanowiskowej stacji paliw, myjni automatycznej, bistro, miał być także przystosowany do tankowania TIR-ów.

Jak udało nam się ustalić, Orlen prawdopodobnie wycofa się jednak z pomysłu budowy stacji w tym miejscu. Powodem są twarde warunki postawione przez prezydenta Zbigniewa Szczepaniaka. – Ma dość takiego traktowania i takiego zachowania władz. Miasto postawiło takie warunki, że trzeba zrobić całą ulicę Lennona z oświetleniem, ścieżką rowerową, potem jeszcze dołożyli ul. Batorego do szpitala. To staje się nieopłacalne. Orlen mówi, że nie jest w stanie przewidzieć takich niepoczytalnych decyzji. To jest żałosne, jeśli miasto stawia takie warunki, że chce pół miasta odbudować w zamian za to, żeby stała w nim stacja paliw. Do tego prezydent dopuszcza do postępowania jako stronę stowarzyszenie ochrony sosen (Klub Ekologiczny „Otwockie Sosny” – przyp. red.), kiedy na działce nie ma żadnego drzewa. Szkoda słów – mówi w rozmowie z „Linią” Jacek Górecki, właściciel działki, na której miałaby powstać stacja paliw, i przedstawiciel inwestora.
Właściciel terenu zwraca uwagę, że takie postępowanie blokuje mu działkę i nie sprzyja inwestycjom w mieście, bo przedsiębiorcy uciekają z Otwocka. – Nie oczekujmy, że tu będzie rezerwat, bo to jest ścisłe centrum miasta. Na takiej stacji byłoby zatrudnionych 50 osób na trzy zmiany, to wpłynęłoby na zmniejszenie bezrobocia. To nie są stacje, które tankują TIRY, tylko z przepisów wynika, że musi być takie stanowisko, przecież TIR-y nie mają wjazdu do miasta – wyjaśnia Górecki. Decyzja Orlenu ma zapaść na dniach, ale wydaje się już przesądzona.

A może stacja bez myjni i baru?
Gdyby inwestor chciał jednak wybudować stację, pomysł na to, jak go zniechęcić, przedstawił radny Przemysław Bogusz, przewodniczący komisji ochrony środowiska i urbanistyki w radzie miasta. Zaproponował prezydentowi Szczepaniakowi, aby wskazał inwestorowi inny wariant planowanego przedsięwzięcia, który znacznie ogranicza działalność stacji paliw, a co za tym idzie jej oddziaływanie na środowisko. Takie okrojenie inwestycji może skutecznie zniechęcić inwestora, który w konsekwencji może ostatecznie wycofać się z budowy stacji paliw w tym miejscu.

„Wnioskuję o stwierdzenie, w toku postępowania w sprawie przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko, zasadności realizacji przedsięwzięcia w wariancie innym niż proponowany przez inwestora” – czytamy w piśmie przewodniczącego komisji do prezydenta. Tym innym wariantem miałaby być budowa stacji paliw z jednym dystrybutorem wieloproduktowym, bez dystrybutora LPG, dystrybutora dla TIR-ów oraz myjni i bistra.

– W przypadku niewyrażenia przez inwestora zgody na realizację przedsięwzięcia w tym wariancie, prezydent powinien odmówić wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tej inwestycji – proponuje radny. Zapytaliśmy pomysłodawcę tego rozwiązania, czy chce pogodzić obie strony (mieszkańców i inwestora), czy raczej nie dopuścić do budowy stacji paliw? – Mnie interesuje, czy jeżeli prezydent zaproponuje takie okrojenie inwestycji, to inwestor będzie dalej zainteresowany jej realizacją – odpowiedział w rozmowie z „Linią” Przemysław Bogusz.

Zdecydowany sprzeciw mieszkańców
Do 30 kwietnia można było składać do urzędu miasta uwagi i wnioski w sprawie planowanej budowy stacji paliw przy ul. Karczewskiej. Wpłynęło ponad 20 pism, pod którymi podpisało się  kilkunastu mieszkańców (pod jednym nawet dwustu). Wszystkie wyrażały głosy sprzeciwu wobec inwestycji w tym miejscu. Zostaną one wysłane do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ), sanepidu i wnioskodawcy. Przed wydaniem decyzji w sprawie Orlenu prezydent przewiduje zorganizowanie rozprawy administracyjnej z udziałem mieszkańców. Ale wygląda na to, że nie będzie to konieczne, bo Orlen wcześniej sam zrezygnuje. Co w takim razie powstanie na działce u zbiegu ulic Karczewskiej i Lennona? Jeszcze nie wiadomo.

  • mielnik says:

    No i tak właśnie nasi rajcy mędrkują aby coś zablokować nie dopuśćić do powstania miejsc pracy.Proszę się przejechać do Mińska Mazowieckiego jak te Miasto pięknie się rozwija Prezydent wspiera każdy projekt a w zasadzie to hasło przewodnie ,, nie przeszkadzać” dać się rozwijać przedsiębiorcom. Otwock w porównaniu z nim to dziura a pro po dziury czy już zasypana w centrum ????

    • Master says:

      Wspieranie rozwoju nie polega na wspieraniu groźnych i bezsensownych inwestycji. Tam jest miejsce na bloki, a nie stacje paliw.
      W Mińsku rozwijają się przedmieścia. Centrum miasta to taka sama kiła jak i w Otwocku. No może mają GALERIE 🙂

2 thoughts on “Spalona stacja?”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

REKLAMA

REKLAMA