„Start“ prostuje wiceprezydenta

Władze miasta zarzucają PZSN START,  że za ich plecami sprzedał część swoich udziałów nieruchomości właścicielom kortów na terenie OKS-u, kiedy miasto od lat jest zainteresowane tym wykupem. Okazało się jednak, że oferty w tej sprawie nie było, a wiceprezydent Stefański został przyłapany na kłamstwie.
Rozmowy Startu, OKS-u, właścicieli kortów i władz miasta będą kontynuowane
Rozmowy Startu, OKS-u, właścicieli kortów i władz miasta będą kontynuowane

7 maja na komisji kultury, sportu i turystki, spotkali się po raz pierwszy w takim gronie : przedstawicieli OKS-u, START-u, władz miasta, właściciele kortów, radni i zainteresowani przyszłością terenu przy ul. Karczewskiej, gdzie działa Otwocki Klub Sportowy, mieszkańcy. Początek rozmów zdominowało wyjaśnienie wypowiedzi jakie padły z ust wiceprezydenta Stefańskiego na komisji 21 kwietnia, które zostały także zacytowane w artykule jaki się ukazał w „Linii“ – „Start zrobił falstart“. Jak powiedział wtedy zastępca prezydenta miasto prowadziło ze STARTEM rozmowy tuż przed i zaraz po podpisaniu aktu notarialnego z właścicielami kortów. Wiceprezydent deklarował również, że Otwock proponował stowarzyszeniu odkupienie ich części udziałów za kwotę 1 mln zł.

Po ukazaniu się w „Linii“ artykuły skontaktował się z nami prezes Prezes PZSN START,  Łukasz Szeliga, który stanowczo słowom wiceprezydenta Stefańskiego zaprzeczył. – „Oświadczamy, iż nigdy nie otrzymaliśmy żadnej oferty, ani ze strony Miasta ani OKS Otwock, sprzedaży naszego udziału za kwotę ponad 1 mln złotych. Jedyna oferta jaka w okresie ostatnich dwóch lat została nam złożona, to nieoficjalna propozycja Zarządu OKS Otwock w wysokości 100 tys. Z oczywistych względów nie mogliśmy przyjąć tej propozycji – pisze prezes.

– „Informujemy również, iż w przywołanym okresie, ostatnich dwóch lat nikt z Urzędu Miasta nie kontaktował się z nami w sprawie odsprzedaży naszego udziału i nie wpłynęła do nas żadna oferta. Nie prawdą jest również, jak sugeruje cytowany w artykule wiceprezydent Piotr Stefański, iż miastu przysługuje prawo pierwokupu w odniesieniu do nieruchomości która była przedmiotem transakcji – czytamy w piśmie do redakcji, co prezes powtórzył także na komisji kultury w urzędzie miasta 7 maja.

Przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski, zapytał na komisji wiceprezydenta czego dotyczyły rozmowy ze STARTEM o których mówił 21 kwietnia. Stefański wyparł się swoich wcześniejszych słów.

– Ja żadnych rozmów nie prowadziłem. To prezydent, ja nie byłem nawet przy tym obecny, więc ciężko mi powiedzieć kiedy były te rozmowy prowadzone – stwierdził wiceprezydent. Margielski przypomniał, że na komisji 21 kwietnia mówił co innego i jest to nagrane. Na prośbę wiceprezydenta odtworzył z taśmy ten fragment i wszyscy obecni na komisji mogli się przekonać, że wiceprezydent kłamie.

– Powiedziałem nie do końca prawdę – przyznał w końcu Stefański –  Ale nie taką miałem intencje. Jeżeli pan chce mieć stwierdzenie na taśmie, żeby móc je puścić w internecie to już pan je ma, że skłamałem – zwrócił się do Margielskiego wiceprezydent. – To pan był przyczyną tych niejasności, bo toczą się rozmowy w których radni nie uczestniczą. Stawiam teraz pod znakiem zapytania informacje jakie pan przekazuje nam na komisjach – stwierdził szef rady miasta.

Sytuację próbował ratować prezydent Zbigniew Szczepaniak. – Widzę, że wychodzimy z założenia jakiś teorii spiskowej. Nie jest tajemnicą, że w latach 80‘ OKS oddał ½ użytkowania wieczystego Stowarzyszeniu START za darmo. Dlatego też w tych rozmowach ze STARTEM mówiliśmy o kwocie symbolicznej. Od lat prowadzimy rozmowy ze STARTEM, o przekazanie bezkosztowe. Nasze spotkanie odbyło się już po podpisaniu umowy sprzedaży z właścicielami kortów. Ta umowa STARTU z kortami nas zaskoczyła, nie spodziewaliśmy się takiego rozwiązania – przyznał Szczepaniak. Zdaniem właścicieli firmy „Tenis and Holiday“, która zarządza kortami, dobrze, że ta sytuacja została wyjaśniona. – Po wypowiedzi wiceprezydenta jaka ukazała się w gazecie, docierały do nas głosy, że zniszczyliśmy misterny plan, który miał być realizowany przez miasto w ciągu najbliższych lat. Dobrze, że zostało to sprostowane, że żadne negocjacje między STARTEM, a miastem nie były od lat prowadzone, a o opowstaniu Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji (MOSiR) mówi się od 9 lat, a wszyscy dobrze wiemy jak ten OKS wygląda – stwierdził Grzegorz Soszka z „Tenis and Holiday“.

Teren OKS-u może się nie długo zmienić, jeśli teraz trzech jego właścicieli dojdzie do porozumienia. Jest bowiem idea budowy w tym miejscu Centralnego Ośrodka Przygotowań Paraolimpijskich, obiektu sportowego dedykowanego dla sportowców niepełnosprawnych, jakiego nie ma w okolicy Warszawy. – Budujemy wspólnie obiekty sportowe, bazę hotelową, kierujemy tu część zgrupowań zapewniajac przepływ pieniędzy i częściowe utrzymanie tych obiektów – proponuje prezes STARTU. Prezydent jak i radni są na ten pomysł otwarci. – Jesteśmy za tym, żeby obiekt OKS-u zmodernizować, aby mogły się tam odbywać zawody o randze europejskiej. Tylko, że do tej pory otrzymywaliśmy sprzeczne informacje jeśli chodzi o rozmowy i postawę stowarzyszenia START – stwierdził Margielski.

– Jesteśmy zainteresowani, żeby ten obiekt kwitł, tylko nie mając jeszcze konkretów z niczym nie występowaliśmy do radnych. Jeżeli chciał pan jakiś wyjaśnień, na jakim to jest etapie to trzeba się było spytać – odpowiedział przewodniczącemu rady prezydent Szczepaniak. Jego zastępca zwrócił uwagę, że miasto jest zainteresowane, aby OKS mógł dalej prowadzić swoją dotychczasową działalność na tym terenie, zwłaszcza, że korzystają z tego mieszkańcy, a dzieci mają tam zajęcia WF-u. – Jeśli miało by to być prowadzone komercyjnie to te zasady będą musiały się zmienić – prognozuje Piotr Stefański.

– Nie wykluczamy współistnienia OKS-u z działalnością przeznaczoną dla mieszkańców Otwocka. Czekamy na odpowiedź od Klubu jak wygląda harmonogram działań na obiekcie sportowym – odparł prezes STARTU. Na jakich wariantach miałaby się opierać współpraca pomiędzy STARTEM, OKS-em i właścicielami kortów jeszcze nie wiadomo. Brane jest pod uwagę powołanie spółki celowej lub fundacji, albo partnerstwo publiczno prywatne z udziałem miasta. Dopiero po zawiązaniu porozumienia między nami OKS i kortami będzie można wykonać ten następny krok. – mówi prezes STARTU.

Jak było tylko dwóch udziałowców terenu, to plan był taki, że miasto wykupi od STARTU ich połowę i porozumie się z OKS co do powstania MOSiR-u. Teraz doszedł trzeci podmiot i sprawa się komplikuje. Korty nie ukrywają, że są zainteresowani odkupieniem całości gruntu. Na razie kupili 1/6 udziału w całości terenu. Mają mieć umowę pierwokupu na 2/6 gdyby nie udało porozumieć się co do wspólnej inwestycji, ustalono też 5 letnie zarządzanie całością terenu należącą do START-u.

REKLAMA

REKLAMA