Miasto skomunikowane

W informatorze z 1925 roku podano, że „Otwock posiada trzy rodzaje połączenia z Warszawą: kolej szeroko- i wąskotorową oraz połączenie szosowe”. To ostatnie oznaczało drogę lubelską. Wskutek rosnącej liczby mieszkańców miasta, a także letników i kuracjuszy, sprawna komunikacja ze stolicą była poważnym wyzwaniem.
Jeden z pierwszych pociągów elektrycznych do Otwocka
Jeden z pierwszych pociągów elektrycznych do Otwocka

Ruch samochodowy w Otwocku miał ograniczone znaczenie ponieważ nieliczni mieszkańcy mieli auta. Zaś duże utrudnienie stanowiły nierówności bruku na wąskiej ulicy Samorządowej (obok chodnika biegł tor kolejki z teklińskiej cegielni), a dalej ruch furmanek. Tylko część odcinka szosy lubelskiej była wyłożona granitową kostką; część trasy miała liczne wyboje, a ruch pojazdów wywoływał tumany kurzu. Dopiero w połowie lat 30. przeprowadzono modernizację szosy, m.in. kładąc kostkę bazaltową.

Na początku lat 30. w prasie warszawskiej pojawiały się nieprzychylne wzmianki o komunikacji kolejowej na linii do Otwocka. Narzekano na tłok w pociągach. Niektórych maszynistów oskarżano, że złośliwie zatrzymują pociągi „nie na właściwej stacji tuż przy peronach, lecz w znacznej od peronów tych odległości. Zmusza to pasażerów do wyskakiwania na plant”. W grudniu 1933 roku zdemaskowano posługiwanie się przez nieuprawnione osoby biletami ulgowymi. „Gazeta Polska” informowała, że „na nadużyciach przechwycono szereg obywateli Otwocka, właścicieli willi, przemysłowców i kupców […]. Sprawy ich skierowano do Sądu Grodzkiego w Otwocku”.

Wkrótce pojawiła się alternatywa dla dotychczasowych rozwiązań komunikacyjnych. Uruchomiono bowiem autobusowe połączenie z Warszawą przy Wale Miedzeszyńskim. Podobno na trasę wzdłuż torów nie chciały zgodzić się władze kolejowe, obawiając się konkurencji. Autobusy powiatowe – w kolorze niebieskim – wyruszały co pół godziny z Placu Krasińskich. W Otwocku jechały ulicami: Batorego, Matejki, Żeromskiego, do Reymonta (gdzie miały przystanek przy Sanatorium m.st. Warszawy); trasę kończyły w Śródborowie, gdzie przy skrzyżowaniu ulic Narutowicza i Słonecznej zbudowano dworzec. Był to stylowy budynek o lekkiej architekturze, dzięki zastosowaniu oszklonych kwadratowych modułów.

Jednak przełomowe znaczenie miała inna decyzja. W sierpniu 1933 roku podpisano umowę między Ministerstwem Skarbu i Ministerstwem Komunikacji a brytyjskim konsorcjum w sprawie pierwszego etapu elektryfikacji warszawskiego węzła kolejowego. Projekt tej inwestycji już od wielu lat zgłaszał prof. Roman Podoski. 15 grudnia 1936 roku wyruszył pierwszy pociąg elektryczny na trasie Pruszków-Otwock. Konstrukcję mechaniczną taboru wykonały polskie fabryki, natomiast silniki elektryczne i aparaturę rozrządową dostarczyły firmy angielskie. Już po roku użytkowania zelektryfikowanej linii otwockiej przewóz pasażerów wzrósł o ponad 100 procent. Na linii tej wybudowane zostały nowe wysokie perony, na których wzniesiono charakterystyczne „skrzydlate” wiaty wraz z poczekalniami i kasami. Wzdłuż torów Wielkopolskie Towarzystwo Elektryczne wybudowało linię zasilającą, którą płynął prąd o napięciu 35 kV. W Otwocku zlokalizowano jedną z podstacji elektrycznych. Do Otwocka nadal dojeżdżały pociągi trakcji parowej – z dworca Warszawa Gdańska w kierunku Dęblina.

Koszt biletu z Otwocka do Warszawy, zarówno kolejowego, jak i autobusowego, wynosił 1 zł 50 gr. Przejazd kolejką wąskotorową kosztował 1 zł. Dlatego wiele osób wolało korzystać z popularnej „ciuchci”. Jednak jej funkcjonowanie było zagrożone. W drugiej połowie lat 20. władze Warszawy zdecydowały o usunięciu ze stolicy torów kolejki wąskotorowej. Popierały rozbudowę sieci tramwajowej. Ponadto mijał przewidziany umową termin eksploatacji torów kolejki w granicach miasta. Towarzystwo Warszawskich Dróg Dojazdowych za- proponowało elektryfikację kolejki. Jednak później, gdy uwidocznił się kryzys gospodarczy, wycofało się z tego projektu. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego, a następnie do Sądu Apelacyjnego. Prawomocny wyrok brzmiał: należy usunąć kolejki dojazdowe z granic Warszawy. Jednak ratunkiem dla ciuchci okazało się zarządzenie ministra komunikacji ogłoszone w lipcu 1935 roku. Pozwalało ono utrzymać kolejki pod warunkiem zastąpienia trakcji parowej napędem motorowym. Miało to nastąpić do czerwca 1937 roku, później termin ten przesunięto na listopad 1939 roku.

Również władze Otwocka nie widziały perspektyw dalszego funkcjonowania „ciuchci”. W styczniu 1936 r. zarząd miasta postulował „usunięcie względnie ogrodzenie toru kolejki w gęsto zabudowanych dzielnicach Otwocka”. Jako argument podawano zabezpieczenie „życia i mienia mieszkańców […] od nieszczęśliwych wypadków i strat”. Kilka miesięcy później Komisja Klimatyczna jednogłośnie przyjęła uchwałę, iż kolejka powinna zostać bezwzględnie usunięta z granic Otwocka, ponieważ „zanieczyszcza dymem powietrze uzdrowiska i nie odpowiada obecnym potrzebom, warunkom komunikacyjnym i warunkom bezpieczeństwa”.

Za najważniejszą formę komunikacji władze Otwocka uważały zelektryfikowane pociągi. Jednak po- łożony wyspowo między torami dworzec nie miał dobrego połączenia z miastem. W styczniu 1939 roku burmistrz Jan Gadomski pisał do ministra komunikacji: „O ile przy ruchu kołowym usunięcie tej niewygody napotyka na poważne trudności, to rozwiązanie tej sprawy daje się stosunkowo łatwo uskutecznić przez budowę tunelowego dojścia do peronu, jak to ma miejsce w Wawrze i Falenicy”. Burmistrz wskazywał na to, iż połączenie peronów z ulicami Orlą i Warszawską jest wskazane również ze względu „na potrzebę połączenia rozłączonych dzielnic handlowej i sanatoryjnej”. Wybuch wojny uniemożliwił tę inwestycję. Komunikację miejską w Otwocku stanowiły dorożki oraz taksówki; pierwsze dwie to samochody marki Renault. Taksówki początkowo nazywane były „dorożkami samochodowymi”.

Główne źródła informacji:
S. Plewako, „Pociągi elektryczne w ruchu podmiejskim Warszawskiego Węzła Kolejowego”, „Inżynier Kolejowy” 1937 nr 2; M. Świerczyński, „Pierwsze otwockie samochody”,
„Linia Otwocka” 24 grudnia 2009
Foto „Inżynier Kolejowy” 1937 nr 2
[s. 50, rys. 1. Biblioteka Cyfrowa
Politechniki Warszawskiej]

REKLAMA

REKLAMA