Jesteś chory, stój w kolejce!

Nowej przychodni zazdrościli mieszkańcom Karczewa pacjenci z sąsiednich gmin. Budynek jest nowoczesny, ale okazuje się, że czas jakby się tu zatrzymał. Żeby umówić się na wizytę do lekarza, trzeba odstać swoje w długiej kolejce. Łańcuszek pacjentów czekających od świtu na otwarcie przychodni to codzienność. – Zapisy telefoniczne nie gwarantują numerka, a na fizjoterapię i tak trzeba zapisać się osobiście – skarżą się pacjenci.
Radni negocjowali z dyrektorem warunki telefonicznych zapisów
Radni negocjowali z dyrektorem warunki telefonicznych zapisów

Działająca od początku kwietnia przychodnia rejonowa przy ul. Otwockiej 28 codziennie przeżywa oblężenie. Już o godzinie 5.00 czy 6.00 przed wejściem ustawia się długa kolejka pacjentów, którzy czekają, żeby w rejestracji zapisać się na wizytę u lekarza. Prościej, zwłaszcza dla mieszkańców okolicznych wiosek, było-by umówić się telefonicznie, ale z tym jest poważny problem. Numerki wydawane są w pierwszej kolejności pacjentom oczekującym w przychodni. Dopiero kiedy wszyscy czekający w rejestracji umówią się na wizytę, prowadzone są zapisy telefoniczne. Najczęściej okazuje się jednak, że dla tych pacjentów numerków po prostu nie wystarcza.

Mieszkańcom postanowili pomóc karczewscy radni z Komisji ds. Zdrowia, Opieki Społecznej, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego. Na spotkaniu z dyrektorem przychodni Piotrem Banasiakiem zaproponowali, aby wygospodarował choć kilka numerków, które byłyby zarezerwowane dla pacjentów zapisujących się telefonicznie. Dyrektor obiecał, że zastanowi się nad wprowadzeniem takiej puli w postaci chociażby jednego numerka na godzinę do każdego lekarza.

Radni poruszyli również problem braku zapisów telefonicznych na fizjoterapię. W tej kwestii dyrektor przychodni pozostał nieugięty i stanowczo bronił wprowadzonych zasad. – Chodzi tutaj o pracownię fizjoterapii, nie rehabilitacji. Magister musi zaplanować, nie przez telefon, tylko osobiście, jakie pacjent ma zabiegi, i je rozpisać. Raz w tygodniu robimy raport do NFZ o stopniu kolejki. Przez telefon pacjent raczej nie udzieli informacji, że ma zapisane pole magnetyczne, krioterapię i laseroterapię, bo lekarz pisze tak, że pacjent nie będzie w stanie tego rozczytać. W związku z tym, w dalszym ciągu stoję na stanowisku, że pacjent musi przyjść ze skierowaniem do pracowni. I nie zmienię zdania – mówił z przekonaniem dyrektor Piotr Banasiak.

REKLAMA

REKLAMA