Odkupicie działki, to spalarni nie będzie

Spalarni odpadów w Otwocku nie będzie, jeśli miasto odkupi za ponad milion złotych działki przy oczyszczalni ścieków OPWiK od firmy Smart Energy, gdzie ma powstać instalacja. – Widzimy duży opór społeczny dla tego typu inwestycji. Jesteśmy gotowi z niej zrezygnować i proponujemy, aby miasto odkupiło od nas działki kupione w celu budowy instalacji zgazowania osadu i RDF – mówi Robert Górnik ze Smart Energy.
Robert Górnik ze Smart Energy przedstawił prezydentowi i radnym propozycję nie do odrzucenia
Robert Górnik ze Smart Energy przedstawił prezydentowi i radnym propozycję nie do odrzucenia

Temat budowy spalarni odpadów  w Otwocku w sąsiedztwie oczyszczalni ścieków przy ul. Kraszewskiego, od początku wzbudzał wiele kontrowersji. Jej przeciwnicy podkreślają, że ta lokalizacja nie jest szczęśliwa z uwagi na bliskość zabudowy mieszkalnej oraz Parku Krajobrazowego. Są też obawy co do uciążliwości zapachowych oraz samej technologii. Zarzutem jest też to, że miałyby być przyjmowane odpady RDF(śmieci nie nadające się do recyclingu) z poza granic Otwocka.

Co miało być spalane
Przypomnijmy, że inwestycja dotyczy uruchomienia instalacji do przetwarzania pozostałości, które powstają z oczyszczalni ścieków w Otwocku czyli osadu ściekowego w ilości 7 tys. ton. Obecnie w większości trafia on na składowisko Sater w Świerku. Od lipca 2016 roku zgodnie z przepisami nie będzie można go tam składować.

-Chcieliśmy uruchomić instalacje do energetycznego przetwarzania osadu ściekowego. Sam osad ściekowy zawiera 80% wody i ciężko go utylizować termicznie. Proponowaliśmy, żeby do tej instalacji dołożyć jeszcze z Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) frakcję energetyczną, która też nie może być składowana (RDF) – mówi Robert Górnik, członek zarządu Smart Energy Otwock.

Spełnią wymagania RDOŚ
Budowa instalacji zwanej potocznie spalarnią utknęła na razie z powodu braku niezbędnych pozwoleń zwłaszcza tych środowiskowych. Ale jak wyjaśnia Smart Energy, ma to się zmienić.  – Brak pozytywnej opinii dla naszego przedsięwzięcia ze strony Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) w najbliższym czasie nie będzie stanowił problemu, gdyż podobna instalacja, jaka miałaby powstać w Otwocku, za chwilę rozpocznie etap budowy w okolicy Łodzi. Wtedy będziemy mogli bardzo dokładnie spełnić wszystkie wymagania stawiane przez RDOŚ dla inwestycji w Otwocku i uzyskać pozytywną opinię  – pisze w piśmie do władz miasta. Z uwagi na duży sprzeciw społeczny inwestor proponuje nowe rozwiązanie. – Jesteśmy gotowi zrezygnować z kontynuowania procesu inwestycyjnego i wychodzimy z propozycją aby miasto odkupiło od naszej firmy działki kupione w celu budowy instalacji zgazowania osadu i RDF – brzmi oferta firmy.

Transakcja z zyskiem
Smart Energy kupiło nieruchomość od OPWiK pod swoją inwestycję, w marcu 2013 r. za 993 840 zł. Teraz chce ją sprzedać za 1 158 520 zł. Ten wzrost firma argumentuje poniesionymi do chwili obecnej kosztami m.in. : aktu notarialnego, procedur administracyjnych związanych z uzyskaniem pozwolenia na budowę, koszty raportu środowiskowego, konferencji, wyjazdu na instalację referencyjną (w poprzedniej kadencji pojechał do Bilbao w Hiszpanii radny Marek Śliwa).

Co jeśli miasto nie skorzysta z tej oferty?

– W połowie roku planujemy rozpocząć inwestycje alternatywne na tym terenie, tak aby nie ponosić dalszych strat z powodu wstrzymanej inwestycji do czasu otrzymania pozwolenia – poinformował na spotkaniu z prezydentem i radnymi z komisji ochrony środowiska, Robert Górnik. Zdradził, że terenem przy oczyszczalni zainteresowana jest firma Błysk, pod swoją bazę transportową.

Prezydent i radni są zgodni
– Powinniśmy się nad propozycją Smart Energy zastanowić. RDOŚ jak i mieszkańcy są przeciwni tej instalacji. Jestem za tym, żebyśmy jako miasto albo wspólnie ze spółką OPWiK, tę działkę odkupili – uważa prezydent Zbigniew Szczepaniak.
– W budżecie jest zabezpieczone 500 tyś na budowę Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów (PSZOK) moglibyśmy wykorzystać część tych środków na zakup nieruchomości pod PSZOK przy ul. Kraszewskiego. Pozostałą część pokryłby OPWiK na potrzeby swojej działalności – zaproponował szef rady miasta Jarosław Margielski. – Przeanalizujemy to, ten teren możemy wykorzystać na umiejscowienie PSZOK-u. – zgodził się prezydent. Jego zastępca dodał.

– Powinniśmy znaleźć takie rozwiązanie, które będzie najbardziej korzystne dla mieszkańców i które będzie najmniej uciążliwe finansowo dla miasta. Czy to będzie wykup całej nieruchomości przez spółkę OPWiK, czy części zobaczymy, musimy się nad tym zastanowić i damy firmie Smart Energy odpowiedź – mówił Piotr Stefański.

Sprzedać i odkupić

– Nie chcielibyśmy tylko narazić się na zarzut niegospodarności, bo jeżeli gmina za pośrednictwem swojego przedsiębiorstwa sprzedała działkę, a potem ją odkupuje po wyższej cenie, to takie zarzuty mogą się pojawić – zwrócił uwagę przewodniczący komisji ochrony środowiska Przemysław Bogusz. Przewodniczący rady miasta zaproponował, aby zebrać w tej sprawie podpisy od mieszkańców. – Aby nasza decyzja była wyrazem woli mieszkańców to powinniśmy zebrać podpisy pod wykupem tej nieruchomości – stwierdził Jarosław Margielski, który jeszcze przed wyborami samorządowymi był czynnie zaangażowany w protesty przeciwko budowie tej instalacji.

Wariant pośredni
Nie wykluczone, że miasto nawiąże jeszcze współprace ze Smart Energy, tylko na innych zasadach. Na komisji padały pytania czy instalacja może funkcjonować bez przyjmowania RDF-u, spalając tylko osady ściekowe. – Technologicznie jest to możliwe, ale ekonomicznie tylko pod pewnymi warunkami. Wtedy jest ryzyko ceny, musielibyśmy być na stopniu partnerskim dla miasta, dziś występujemy jako klient – wyjaśnił Górnik. Taki model biznesowy jest możliwy, kiedy Smart Energy dostarcza technologię, miasto odkupuje działkę, a inwestorem jest OPWiK. To pozwoliłoby na rozwiązanie problemu z osadami z oczyszczalni.

– Warto porozmawiać też o tym wariancie, przychylałbym się do skonsultowania go ze stroną społeczną, ekologami, co nie wyklucza wykupu działki od Smart Energy –uważa radny Przemysław Bogusz. Po konsultacji z radą miasta prezydent otrzymał zielone światło do dalszych rozmów z przedstawicielami Smart Energy. Czy mieszkańcy osiągną swój cel i uniemożliwią budowę spalarni okaże się już wkrótce.

REKLAMA

REKLAMA