Biegać (nie) każdy może

Do napisania tego artykułu zainspirował mnie widok bardzo młodego człowieka uprawiającego wieczorową porą jogging ulicami Wawra. To, że dorośli na wiosnę na widok swoich ciał pozbawionych tuszujących dodatkowe kilogramy luźnych swetrów zaczynają gorączkowo biegać wokół osiedla, jest normalne. Przerabiamy to co roku. Ale młody człowiek miał lat nie więcej niż dziewięć. A dbające o zdrowie i figurę dziecko to rzadkość.

bieganie

Z odchudzaniem dzieci zawsze jest problem, bo dziecko nie ma ani wytrwałości, ani cierpliwości, ani nie patrzy na życie perspektywicznie. Nawet jeśli chce być szczupłe, to bez wysiłku własnego,
a już na pewno nie takiego, który jest rozłożony w czasie. A tu chłopiec lat osiem czy dziewięć, ubrany sportowo, doskonale odblaskowo oznakowany – byłam pod wrażeniem. Większość biegających i większość świadomie odchudzających się to dorośli. Zauważyłam, że odchudzający się pacjenci dzielą się na dwie grupy. Jedna to ci, którzy w czasie spotkania chwalą się, że „zaczęli się ruszać”, opowiadają, że chodzą „na kijki”, czyli nordic walking, na basen czy rower, a do pracy nie jadą autem. Z nimi rozmawiam o najlepszej dla nich formie ruchu, bo istnieją zasady, które warto znać.

Druga grupa pacjentów to ci, którzy mówią, że „nie mają czasu” na uprawianie sportów, odchudzać się chcą, tylko poprzez sterowanie jedzeniem i tak długo, na ile wystarczy im zapału. Tu zawsze będzie problem a utrzymanie diety będzie ciężkim zadaniem. Tym pacjentom tłumaczę, że ruch to nie tylko spalanie kalorii, ponieważ jest konieczny nie tylko do zachowania szczupłej sylwetki.

Większości ludzi ruch kojarzy się z niemiłym wysiłkiem (gorszym od ściszenia telewizora ręcznie, gdy zawieruszy się pilot) i ciężką walką o sylwetkę. Takie podejście to błąd. Ruch jest niezbędny to pobudzania części procesów biochemicznych zachodzących w ludzkim ciele. Detoksykacja jest pobudzana ruchem, produkcja HDL-u (tzw. dobrego cholesterolu), dotlenianie mięśnia sercowego czy pobudzanie perystaltyki jelit  – to tylko niektóre przy- kłady. Ruch może wspomagać i przyspieszać odchudzanie, ale ruszać się muszą wszyscy ludzie, także szczupli, jeśli chcą być zdrowi. Dziś większość zawodów wymaga wielogodzinnego siedzenia za komputerowym biurkiem. Ruch jest jedyną możliwą kontrą dla siedzącego trybu życia.

A wracając do biegania. Ko-mu służy? Osobom mającym właściwą wagę lub tylko nadwagę. Przy otyłości, zwłaszcza połączonej z nadciśnieniem, lepiej intensywnie nie biegać. Stawy skokowe i kolanowe będą zbyt obciążone i mogą się uszkadzać, zanim przyjdzie wymarzona waga ciała. Biegać mogą też dzieci, bo przy okazji świetnie rozładują stres. Terapeuta manualny, z którym przeprowadzałam kiedyś wywiad dla „Linii”, twierdzi, że najlepiej jest łączyć różne formy ruchu. Wte-dy pobudza się wszystkie mięśnie. Dodam tylko, że jeśli ruch ma nieść zdrowie, powinien być jak mycie zębów: odbywać się każdego dnia.

Podobny artykuł

Jak wychować lekomana?

REKLAMA

REKLAMA