Prezydent nie lubi, jak kręcą

No i nici z kamer… Mieszkańcy nie obejrzą na żywo relacji z pracy radnych i prezydenta. Zbigniew Szczepaniak zmienił zdanie i wycofał zgodę na zakup i zainstalowanie w auli urzędu kamer. Z  pomysłem zwrócili się do niego biznesmeni z Forum Przedsiębiorców Powiatu Otwockiego.

moniszczepi

O tym, że każdy będzie mógł za pośrednictwem internetu na żywo oglądać obrady sesji rady miasta, komisji czy innych spotkań, które odbywają się w auli otwockiego magistratu, informowaliśmy na łamach „Linii” przed dwoma tygodniami.

Dwie kamery miały być zainstalowane na koszt Forum Przedsiębiorców, które pod koniec maja wystąpiło do prezydenta z taką propozycją. – Chodzi nam o transparentność, chcemy zobaczyć, jak dla dobra mieszkańców pracują nasza rada i prezydent – poinformował nas reprezentujący pomysłodawców Ireneusz Paśniczek, dodając, że prezydent popiera ten pomysł. – Jeśli jest taka potrzeba i inicjatywa, to ja się zgadzam – przyznał w rozmowie z „Linią” Zbigniew Szczepaniak.

Minął tydzień, a prezydent zmienił zdanie i jednak nie zgadza się na zainstalowanie na stałe kamer w auli. – Przemyślałem sprawę od strony formalno-prawnej i zmieniłem zdanie. Stawiać
za każdym razem kamery na sesję można, ale żeby zainstalować je na stałe, musielibyśmy podpisać umowę dzierżawy. Do tego dochodzi jeszcze sprawa archiwizacji nagrań – powiedział nam Zbigniew Szczepaniak. Prezydent zaznaczył, że jego decyzja jest ostateczna.

– Jesteśmy tym zaskoczeni. Każdy może przyjść, nagrywać, robić zdjęcia, ale nie ma zgody na zamontowanie na stałe kamer – komentuje decyzję prezydenta Ireneusz Paśniczek. Jak się dowiedzieliśmy, Forum Przedsiębiorców kupiło już kamery i w tej sytuacji przedsiębiorcy zastanawiają się, co z nimi zrobić.

REKLAMA

REKLAMA