Kasa za bobasa

Czy Twoje dziecko uczęszczało do publicznego żłobka w Otwocku od 28 czerwca 2011 r. do maja 2014 roku? Jeśli tak, to możesz odzyskać nawet dziewięć tysięcy złotych od miasta za pobrane w tym okresie opłaty.
Całą sprawę rozpoczął  Dariusz Kołodziejczyk,  były otwocki radny,  który zaskarżył podwyżki opłat za miejski żłobek
Całą sprawę rozpoczął Dariusz Kołodziejczyk, były otwocki radny, który zaskarżył podwyżki opłat za miejski żłobek

Pierwsi rodzice wygrali bitwę! Jeśli wyrok sądu w ich sprawie zostanie utrzymany w mocy, mogą odzyskać od miasta pobrane niezgodnie z prawem opłaty za żłobek. Jeśli ich śladem pójdą następni rodzice, to trzeba będzie wypłacić z miejskiej kasy łącznie około 700 tys. złotych!

 – 8 czerwca br. zapadł pierwszy wyrok w sądzie w Otwocku uznający w całości nasze powództwo w sprawie zwrotu opłaty za żłobek z powodu unieważnienia przez sąd uchwały miasta (z 2011 r. – przyp. red.) dotyczącej wysokości opłat – opowiada zadowolony Piotr Zadrożny. Oznacza to, że cała opłata za żłobek jest do zwrotu wraz z odsetkami i kosztami sądowymi. – Na początku opłata za żłobek wynosiła 200 zł, później 350 zł miesięcznie, a na końcu 470 zł. W naszym przypadku dziecko chodziło do żłobka dwa lata. Nam wyszło ok. 7 tys. zł do zwrotu plus odsetki i koszty sądowe – mówi w rozmowie z „Linią” rodzic.

Przypomnijmy, że całą sprawę rozpoczął Dariusz Kołodziejczyk, były otwocki radny, który zaskarżył podwyżki opłat za miejski żłobek uchwalane od 2011 roku, twierdząc, że były pobierane niezgodnie z prawem.  31 stycznia 2014 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę prezydenta na wcześniejszy wyrok sądu i tym samym przyznał rację Kołodziejczykowi. Prezydent jednak inaczej zinterpretował wyrok i stwierdził podczas sesji nadzwyczajnej w marcu 2014 r., że miasto nie będzie zwracało rodzicom pieniędzy. Oni jednak nie odpuścili. – Mówiliśmy prezydentowi na sesji, że będziemy składać indywidualne wnioski. Gdyby miasto miało dla nas jakąś propozycję, jak naprawić skutki przyjętej wadliwej uchwały, choć miasto nadal niesłusznie pobierało opłaty, i gdyby wówczas prezydent jednak powiedział, że odda 50%, to przypuszczam, że większość rodziców by się zrzekła dochodzenia swoich praw przed sądem i byśmy się porozumieli. Niestety, wtedy na sesji klimat nie był przyjazny dla nas – wspomina Piotr Zadrożny. Nasz rozmówca przyznał, że docierają do niego sygnały, że za jego przykładem pójdą inni rodzice, tym bardziej teraz, kiedy wiedzą już, że zapadł pierwszy korzystny wyrok.

Do sądu mogą występować rodzice, których maluchy uczęszczały do otwockiego żłobka od 28 czerwca 2011 roku do maja 2014 r. Należy zaznaczyć, że miasto może odwołać się od tego wyroku do NSA, ale w podobnej sprawie, jaka toczyła się w Warszawie, rodzice wygrali także w NSA. – My na pewno nie zrezygnujemy – mówią otwoccy rodzice.

  • Oświadczenie
    Agnieszka Wilczek, wiceprezydent Otwocka
    W związku z wydanym przez Sąd Rejonowy w Otwocku wyrokiem dotyczącym roszczenia o zwrot opłaty za żłobek, informujemy, iż gmina złożyła do sądu wniosek o uzasadnienie wyroku i po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia zostanie podjęta dalsza decyzja co do złożenia apelacji od wyroku Sądu I Instancji. Należy nadmienić, że obecnie w przedmiotowej sprawie zaistniała sytuacja analogiczna do tej, która miała miejsce w Warszawie w ubiegłym roku.

REKLAMA

REKLAMA