Przestępca przepadł jak kamień w wodę

Policjanci z wydziału ruchu drogowego w Otwocku dostali cynk o przestępcy, który skradzioną toyotą prius przeprawia się na prawy brzeg Wisły. Gdy samochód i mężczyzna byli już na promie, do akcji wkroczyli funkcjonariusze.
Przestępca przewoził kradzioną toyotę promem. Na widok stróżów prawa wskoczył do wody i uciekł
Przestępca przewoził kradzioną toyotę promem. Na widok stróżów prawa wskoczył do wody i uciekł

Złodzieje połasili się na białą toyotę prius. – Samochód został skradziony we wtorek, 16 czerwca w dzielnicy Warszawa Włochy – mówi komisarz Jarosław Sawicki z otwockiej komendy policji. Prawdopodobnie plany przestępców zmieniły się. Chcieli oni szybko przewieźć auto jak najdalej od stolicy, ale bali się, że utkną w gigantycznych korkach. Dlatego zdecydowali, że pojadą na brzeg Wisły w powiecie piaseczyńskim, skąd popłyną promem do gminy Karczew.

W środę, 17 czerwca po południu jeden z przestępców dotarł na brzeg Wisły, a potem wjechał samochodem na prom. Mężczyzna nie wiedział, że na jego tropie są policjanci z Otwocka, którzy dostali cynk o nietypowym transporcie kradzionej toyoty.

– Funkcjonariusze udali się natychmiast na brzeg rzeki, gdzie od strony powiatu piaseczyńskiego właśnie odpłynął w kierunku Karczewa prom – tłumaczy komisarz. Na widok policjantów przestępca, który przewoził białą toyotę wpadł w panikę. Wskoczył do rzeki i przepadł jak kamień w wodę. Mimo poszukiwań stróżom prawa nie udało się odnaleźć uciekiniera. – Policjanci prowadzą teraz czynności związane z zatrzymaniem sprawcy kradzieży auta – mówi komisarz Sawicki i dodaje, że samochód wart niemal 55 000 zł wrócił już do właściciela.

REKLAMA

REKLAMA