Oszust wyłudził 148 tys. zł od emeryta

90-letni pan Wiesław był przekonany, że pomaga policjantowi w schwytaniu bezwzględnych przestępców. Okazało się, że padł ofiarą oszusta, który wyłudził od schorowanego mężczyzny kilkadziesiąt tysięcy złotych. Policjanci zatrzymali 25-letniego Eryka S., który ukrył się aż w Białej Podlaskiej.
Policjanci znaleźli przy oszuście m.in. pieniądze,  telefony komórkowe i karty telefoniczne
Policjanci znaleźli przy oszuście m.in. pieniądze, telefony komórkowe i karty telefoniczne

Pan Wiesław przez całe życie starał się pomagać innym. Tak było też w połowie czerwca, kiedy mieszkający w Wawrze emeryt odebrał alarmujący telefon. – Dziadku, to ja, twój wnuczek, musisz mi pomóc. Mam ogromne problemy. Potrzebuję pieniędzy, i to jeszcze dzisiaj – wmawiał mężczyźnie bezwzględny oszust. Pan Wiesław zdenerwował się, tym bardziej że fałszywy wnuczek szybko się rozłączył.

Oszust nie dał seniorowi czasu do namysłu. Po chwili znowu zadzwonił. Tym razem jako fałszywy policjant. Wmawiał mu, że próbuje schwytać mężczyznę, który przed chwilą do niego zadzwonił i prosił o pomoc w jego zatrzymaniu. Fałszywy funkcjonariusz prosił o wpłacenie pieniędzy na policyjną akcję.

–  Starszy pan przyznał, że posiada duże oszczędności i że chce pomóc złapać oszusta – mówi komisarz Joanna Węgrzyniak z komendy policji Praga Południe.
Pan Wiesław oszczędzał całe życie, aby godnie żyć na emeryturze. Uzbierał ponad 148 tys. zł. Pieniądze miał na koncie w banku. 90-letni mężczyzna nie mógł jednak wypłacić całej kwoty, więc schorowany senior chodził od banku do banku i w każdej jednostce wypłacał trochę gotówki. Mężczyzna nie miał pojęcia, że swoje oszczędności oddaje oszustom. – W ciągu kilku godzin senior stracił 148 tys. zł – mówi komisarz.

Najpierw spotkał się z 25-letnim Erykiem S., któremu przekazał część kwoty w gotówce. – Tego samego dnia senior dokonał jeszcze kilku przelewów bankowych oddając przestępcom resztę oszczędności życia – podkreśla policjantka. Niedługo potem 90-latek zrozumiał, że popełnił błąd. O sprawie powiadomił policjantów z komisariatu w Wawrze. Stróże prawa bardzo szybko wytropili oszusta. – Funkcjonariusze ustalili, kim jest mężczyzna, który metodą „na wnuczka i policjanta” wyłudził od mieszkańca Wawra 148 tys. zł – mówi komisarz Węgrzyniak. Okazało się, że to mieszkający w Warszawie Eryk S. – W przeszłości był już wielokrotnie karany i odsiadywał wyroki – tłumaczy policjantka.

– Dzień po zgłoszeniu sprawy funkcjonariusze wytropili go poza Mazowszem. 25-latek został zatrzymany w Białej Podlaskiej. Podczas przeszukania znaleziono przy nim pieniądze, telefony komórkowe, karty telefoniczne, a także liczne potwierdzenia przelewów i wypłat bankowych – mówi komisarz Węgrzyniak. 25-letni Eryk S. trafił do policyjnej celi. Przestępca usłyszał już zarzut oszustwa, za co grozi mu osiem lat więzienia.

REKLAMA

REKLAMA