Prezydent bez absolutorium

Tylko czterech radnych (Dziewanowski, Bany, Leśkiewicz i Kosyła) zagłosowało za udzieleniem prezydentowi Zbigniewowi Szczepaniakowi absolutorium. Aż 14 radnych wstrzymało się od głosu, w tym dwóch z komitetu wyborczego prezydenta (Dariusz Piętka i Andrzej Kamiński). Gdyby przyjąć za wykładnię orzeczenia sądów, taki wynik głosowania oznacza, że radni w białych rękawiczkach nie udzielili prezydentowi absolutorium.

ab3

Sesja absolutoryjna wzbudzała dużo emocji. W poprzednich kadencjach Zbigniew Szczepaniak zawsze otrzymywał od rady absolutorium. Tym razem, czytając wniosek komisji rewizyjnej, która zawnioskowała do rady miasta o udzielnie prezydentowi absolutorium z wykonania budżetu za 2014 rok, można było odnieść wrażenie, że tym razem będzie podobnie. Z jednym wyjątkiem. Chodzi o uzasadnienie tego projektu uchwały, w którym radni już wyraźnie pogrozili prezydentowi, wskazując, że dopuścił się naruszenia ustawy o finansach publicznych.

„(…) Różnice pomiędzy pierwotnym planem a ostatecznym wykonaniem budżetu były ogromne. W przypadku niedoszacowania rzędu blisko 60 proc. trudno mówić o marginesie błędu bądź obiektywnych trudnościach. Należy stwierdzić, że przeszacowanie dochodów w tej kategorii było znaczne i w oczywisty sposób wpłynęło na brak możliwości wykonania zadań zapisanych w bu-dżecie po stronie wydatków… W zakresie realizacji zadań inwestycyjnych, a więc w dziedzinie niezwykle ważnej dla zaspokajania zbiorowych potrzeb wspólnoty gminnej, ostateczne wykonanie budżetu w roku 2014 przedstawione w >>Sprawozdaniu rocznym z wykonania budżetu Miasta Otwocka za rok 2014<< w istotnym stopniu odbiega od założeń przyjętych w uchwale budżetowej z 19 grudnia 2013 r. Rady Miasta Otwocka” – czytamy we fragmencie uzasadnienia. – My, jako radni, nie mamy wpływu na wysokość dochodów określonych w uchwale budżetowej, jeżeli one są przeszacowane, a są w ogromnym stopniu.

W takim przypadku rola rady w zakresie planowania inwestycji w mieście staje się fikcją. Co z tego, że radni przeznaczą te pieniądze na konkretne zadania, jeśli z góry wiadomo, że nie mają one szansy na realizację, ponieważ te wydatki nie mają pokrycia w dochodach. Tego dotyczy główny zarzut – wyjaśnił na sesji absolutoryjnej 30 czerwca radny Przemysław Bogusz, który jest współautorem uza-sadnienia do uchwały o udzieleniu absolutorium. W tabeli do projektu autorzy uzasadnienia zamieścili przy-kłady inwestycji, które, według nich, przy przeszacowaniu dochodów nie mogły być zrealizowane.

Młodość i brak doświadczenia
Prezydent odniósł się do uzasadnienia radnych w obszernym oświadczeniu, którego fragmenty przytaczamy:

„Czytając to uzasadnienie, dochodzę do wniosku, że szczytne cele, którymi się Państwo kierowaliście, oraz brak doświadczenia spowodowały niewłaściwą analizę przedłożonych Wam dokumentów. Koronnym przykładem jest teza, na której Państwo bazujecie, że należy porównywać pierwotną wersję budżetu z wersją ostatecznie wykonaną. Idąc Państwa tokiem myślenia, nie wyobrażam sobie w przyszłym roku porównania wersji budżetu uchwalonego 31 stycznia bieżącego roku z tym, co faktycznie będzie wykonane. Mija dopiero połowa roku, a już wielokrotnie zmieniane były zapisy uchwały budżetowej. Przykładem z ostatniej sesji niech będzie chociażby dofinansowanie wozów bojowych dla straży pożarnej. Czy to także będzie podstawą do postawienia mi zarzutu o nadwykonanie w przyszłym roku? Szkoda, że przed napisaniem uzasadnienia do udzielenia absolutorium, które Państwo przedstawiacie, nikt z Was o to nie zapytał ani nie poprosił o wyjaśnienia… Na karb niedoświadczenia, a nie złej woli, składam również zapisy, w których zarzucacie mi Państwo 36-procentowe wykonanie zadania pod nazwą >>Poprawa bezpieczeństwa na głównych ciągach komunikacyjnych i w centrum miastach<<. W czasie realizacji budżetu to zadanie zostało rozbite na dwa zadania, raz dotyczące dróg powiatowych, a raz – gminnych, w ogólnej sumie przekraczającej 950 tysięcy, co daje 108,9 proc. wykonania inwestycji… Jeśli chodzi o sposób wykonania inwestycji monitoringu, to Departament Kontroli Doraźnej Urzędu Zamówień Publicznych w piśmie z 15 kwietnia br. wyraźnie stwierdził, iż w wyniku przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego nie było podstaw do wszczęcia kontroli doraźnej. Innymi słowy, przeprowadzona procedura wykonana została zgodnie z przepisami prawa. Jednak pomimo wiedzy, jaką Państwo posiadacie na ten temat, zamieszczacie bezpodstawne oskarżenia. Wciąż jednak mam nadzieję, że wynika to jedynie z braku Państwa doświadczenia” – podkreślał w swoim oświadczeniu prezydent Szczepaniak. Na ripostę nie musiał długo czekać.

Siedmioletni staż nie przekonuje
– Odnosząc się do pana dość krytycznego i bezwzględnego ocenienia rady jako niedoświadczonej, to chciałbym nadmienić, że ci niedoświadczeni radni w tegorocznym budżecie już bardzo precyzyjnie określili, które pozycje w budżecie będą realizowane na drogach powiatowych, a które na drogach gminnych – komentował przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski.
– Inna sytuacja jest w budżecie pana autorstwa, gdzie nie zaplanowano w żaden sposób inwestycji z podziałem na drogi gminne i powiatowe. Dlaczego jasno pan tego nie określił, a koncepcje powstawały w ciągu roku i bezpośrednio przed wyborami, tego nie wiemy. Wspomniane przez pana wozy bojowe dla Ochotniczej Straży Pożarnej, na które rada zapewniła środki na poprzedniej sesji, to jest migracja kwot pieniężnych tylko w zakresie wydatków. Rada tutaj nie zwiększała ani nie zmniejszała sumy dochodów czy wydatków. Takie kompetencje posiada wyłącznie prezydent. Dlatego planowanie dochodów i ich niewielka realizacja na poziomie 42 proc. nie przekonuje rady o pana doświadczeniu. Osoba z siedmioletnim stażem na stanowisku Prezydenta Miasta Otwocka, która planuje dochody i finalnie okazuje się, że tylko 42 proc. tego modelu znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości, nie przekonuje do swojego profesjonalizmu – zwrócił uwagę szef rady miasta.
Jarosław Margielski przypomniał także, że przyczyną obiektywną niewybudowania PSZOK-u nie było to, że jego powstanie zaplanowano na ten rok. – Chodzi o to, że zaplanowano budowę obok składowiska Sater Otwock, na gruntach, które nie spełniają wymagań. Taką informację otrzymaliśmy oficjalnie na komisji. Wobec tego projekt za kwotę ponad 40 tys. zł znajdzie swoje miejsce w koszu. Ta inwestycja, jak i wiele innych, została źle zaplanowana i zmarnowano kolejne pieniądze podatników. Co do monitoringu, zaznaczę, że Departament Kontroli Urzędu Zamówień Publicznych, badał inwestycję pod względem zgodności z ustawą o zamówieniach publicznych, a nie badał jej pod względem zgodności z prawem odnośnie do ustawy o finansach publicznych. A w tym przypadku należałoby zbadać zwłaszcza celowość, zasadność i efektywność wydatkowania środków. Prace rady będą zmierzały ku temu, aby jak najprędzej taka kontrola przez stosowne organy właśnie w zakresie tej inwestycji została wykonana. Są jeszcze inne inwestycje, które nie zostały podniesione w uzasadnieniu, chociażby trybuna na OKS-ie (na 200 miejsc za ponad 384 tys. zł), tą sprawą zajmiemy się także na komisji rewizyjnej – zapowiedział Margielski.

Brak porozumienia
Radni i prezydent nie mogli dojść do porozumienia nie tylko na absolutoryjnej sesji. – Komisja za każdym razem, kiedy obradowała nad absolutorium, kierowała do pana pisma, w których informowała o terminie posiedzenia i tematyce, jaka będzie poruszana. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której pan najpierw nie przychodzi na tę komisje, a potem zarzuca radnym, że pana o nic nie pytamy. To kiedy mamy pana pytać, skoro pan na te komisje nie przychodzi? – mówił przewodniczący komisji rewizyjnej radny Krzysztof Kłósek. – Proszę wybaczyć, ale byliśmy z panią skarbnik na komisji rewizyjnej, ale wtedy nie było pytań odnośnie do zastrzeżeń zawartych
w uzasadnieniu do absolutorium – ripostował Zbigniew Szczepaniak.

Najwięcej zastrzeżeń do prac nad absolutorium zgłaszał na sesji radny Dariusz Piętka. – Projekt uchwały komisji rewizyjnej z 17 czerwca jest podpisany przez radcę prawnego. 26 czerwca otrzymaliśmy nowy projekt uchwały dotyczący absolutorium. Jest to, według mnie, manipulacja. To są formalne kwestie, ale dobrze zobaczyć, jak działa tzw. koalicja. Jeśli chodzi o uchwałę RIO, to warto podkreślić, że materiały są niekompletne, co RIO wykazało. Napisano wyraźnie, że uzasadnienie stanowi integralną część uchwały. A my w stanowisku piszemy, że dajemy absolutorium prezydentowi, a w uzasadnieniu mówimy, że istotnie naruszył przepisy prawa – zwrócił uwagę radny Piętka. – To linia orzecznictwa pokazuje, że przepisy prawa nie określają konkretnie zasad dokonywania oceny prawidłowości wykonania budżetu. Oznacza to, że kwalifikowanie stwierdzonych uchybień jako istotnych lub nieistotnych pozostawiono radzie – odpowiedział mu radny Kłósek.

Dariusz Piętka drążył, dlaczego ostatecznego projektu uchwały wraz z uzasadnieniem nie skierowano na komisję rewizyjną, aby to przeanalizować i zaopiniować. – Czas na to był – podkreślał Piętka. Przewodniczący komisji rewizyjnej odpowiedział mu krótko: – Zgodnie ze statutem Otwocka ten projekt nie musi być opiniowany przez komisję – wyjaśnił Kłósek, a szef rady miasta dodał: – Treść uchwały nie została zmieniona, uzasadnienie zostało skonstruowane w oparciu o ustalenia komisji rewizyjnej, które komisja zawarła we wniosku do RIO – przypomniał Margielski.

Aby uchwała absolutoryjna była podjęta, musi uzyskać ona w głosowaniu bezwzględną większość ustawowego składu rady. W przypadku otwockiej rady potrzeba 11 głosów. W sytuacji, kiedy za uchwałą zagłosowało czterech radnych, a 14 wstrzymało się od głosu, uchwała o udzieleniu prezydentowi absolutorium nie została podjęta. Dodajmy, że w sesji nie uczestniczyło troje radnych.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl