Wojna domowa na słowa

Choć zaczął się sezon ogórkowy, karczewscy radni mają pełne ręce roboty i o urlopach raczej nie myślą. Rozpatrują kolejne skargi, które opozycyjni radni złożyli na kolegów z rady miejskiej. Dwie z nich, na przewodniczącą komisji rewizyjnej i komisji oświaty, kultury i sportu, już odrzucili. Do rozpatrzenia mają jeszcze jedną, na przewodniczącą rady miejskiej. Wakacje od polityki im nie grożą…

pierniczenie

Radni Mateusz Stanaszek, Piotr Kwiatkowski i Michał Rudzki zarzucili przewodniczącej komisji rewizyjnej Annie Janinie Trzepałce, że nie udzieliła głosu jednemu z nich, ponieważ nie jest on członkiem tej komisji. Do zdarzenia miało dojść 9 czerwca, kiedy komisja rewizyjna rozpatrywała… inne skargi młodych radnych, tym razem na przewodniczącą komisji oświaty, kultury i sportu Annę Osial i przewodniczącą rady miejskiej Danutę Trzaskowską. Podczas posiedzenia komisji 29 czerw-ca badano treść skargi na przewodniczącą Trzepałkę, protokół z posiedzenia, na którym miała dopuścić się uchybień, odczytano też wyjaśnienia, które złożyła przewodnicząca.

Nie czas na głos
Jak wynika z protokołu, na początku posiedzenia komisji rewizyjnej jej przewodnicząca poinformowała radnego Stanaszka, że „głos zostanie mu udzielony po zakończeniu rozpatrywania pierwszej skargi (tej na przewodniczącą komisji oświaty, kultury i sportu – przyp. red.)”. W dalszej części protokołu czytamy, że gdy radny Stanaszek zgłosił pytanie, podnosząc rękę, przewodnicząca powiedziała:

„W tej chwili nie udzielam panu głosu”. To zdanie wywołało najwięcej kontrowersji, bo choć rzeczywiście nie udzieliła głosu Mateuszowi Stanaszkowi, część radnych uznała, że jego głos został przesunięty. – Zgodnie z przepisami każdy z nas ma prawo zabrać głos. Nie widzę tutaj odebrania głosu. Został on przesunięty czasowo – tłumaczyła radna Agnieszka Salwa, będąca członkiem komisji rewizyjnej.

Anna Janina Trzepałka nie przyznaje się do argumentowania swojej decyzji faktem, że Mateusz Stanaszek nie należy do komisji rewizyjnej. Trudno ustalić, jak było naprawdę, ponieważ posiedzenia komisji nie są nagrywane, a w protokole nie ma śladu takiej wypowiedzi. „Nie pozbawiłam radnego Mateusza Stanaszka głosu, a tym bardziej nie uzasadniłam tego faktem, iż nie jest on członkiem komisji, którą prowadzę. Znany mi jest artykuł 21 ustęp 4 ustawy o samorządzie gminy, z którego wynika, że w posiedzeniu komisji mogą uczestniczyć radni niebędący jej członkami, mogą oni zabierać głos w dyskusji i składać wnioski bez prawa udziału w głosowaniu” – napisała Anna Janina Trzepałka w złożonym wyjaśnieniu. Swoje postępowanie, a więc udzielenie głosu po rozpatrywaniu sprawy, tłumaczyła koniecznością braku ingerencji w treść skargi, która została złożona przez radnego Stanaszka na piśmie. „Takie postępowanie uznałam za celowe, ponieważ zabieranie głosu w dyskusji na temat skargi, którą złożył sam radny, mogłoby prowadzić do modyfikacji, w tym do rozszerzenia treści skargi, którą skarżący złożył już przecież na piśmie” – czytamy dalej w wyjaśnieniu przewodniczącej.

Argumentacja ta nie przekonała jednak radnego Stanaszka, który uznał, że odebrano mu jedno z ustawowych praw do wolności wypowiedzi. Zauważył również, że w statucie gminy, który jest dokumentem regulującym zasady funkcjonowania samorządu, jest mowa o kolejności zabierania głosu przez radnych.

– Odwołujemy się tutaj do ogólnego zapisu artykułu 21 ustęp 4 ustawy o samorządzie gminnym, który jest sprecyzowany w naszym statucie, mówiący o tym, że radni zabierają głos w kolejności – powiedział Mateusz Stanaszek. Wspomniany artykuł dotyczy jednak prowadzenia sesji, a nie posiedzeń komisji.

Dwie skargi czekają na rozstrzygnięcie
Niektórzy członkowie komisji rewizyjnej byli zaskoczeni faktem, że pod skargą podpisał się Michał Rudzki, który nie był obecny na posiedzeniu komisji 9 czerwca. Uczestniczył jednak w posiedzeniu 29 czerwca i wtedy podkreślał, że sprawę zna nie tylko z relacji skarżących radnych, ale i ze wspomnianego wcześniej protokołu.

Po trwających dwie godziny słownych przepychankach radnych, komisja rewizyjna odrzuciła skargę na jej przewodniczącą Annę Janinę Trzepałkę. Za bezpodstawną uznała też skargę na przewodniczącą komisji oświaty, kultury i sportu Annę Osial. Do rozstrzygnięcia została jeszcze skarga na przewodniczącą rady miejskiej Danutę Trzaskowską (posiedzenie komisji w tej sprawie odbędzie się 17 lipca). Jeszcze jedną skargę na przewodniczącą rady rozpatrzy w lipcu Wojewoda Mazowiecki.