Przedwojenne inwestycje

„Otworzyli kasyno, a nie mają kanalizacji” – ten prześmiewczy tytuł z „Kurjera Polskiego” ukazywał paradoks Otwocka w 1933 roku. Jednak prawda była jeszcze bardziej paradoksalna: Otwock nie miał ani kasyna (jako domu gry), ani kanalizacji.
Budowa transformatora
Budowa transformatora

Inwestycje miejskie podjęte w latach dwudziestych nie mogły zlikwidować wieloletnich zaniedbań. Rozwój infrastruktury nie nadążał za żywiołowym rozwojem funkcji wypoczynkowej i kuracyjnej. Nowe wyzwania pojawiły się wskutek powiększenia obszaru miasta w 1932 roku. Łączna długość ulic wynosiła ok. 150 km. Ważnym przedsięwzięciem była właściwa elektryfikacja Śródborowa. Tamtejsza lokalna elektrownia nie zaspokajała potrzeb mieszkańców – dzia łała tylko kilka godzin na dobę. Teraz prąd miał być dostarczany z elektrowni Otwockiej. Umowę w tej sprawie podpisano na początku lipca 1934 roku z „Biurem Elektrotechnicznym J. Kadyński i Z. Rejngold” z Warszawy. Koszt inwestycji wynosił ponad 33 tys. zł. Uruchomienie instalacji nastąpiło pod koniec października 1934 roku. Wy- budowaną linię połączono z kablem biegnącym ul. Reymonta do Sanatorium m. st. Warszawy.

Jednak szybko okazało się, że otwocka elektrownia nie spełnia należycie swojej funkcji. Agregaty napędzane silnikami Diesla wytwarzały prąd stały. Przy szybszych obrotach silników światło było jaśniejsze, przy wolniejszych słabło. W 1937 roku „Głos z powiatów województwa warszawskiego” wyśmiewał otwockie bolączki:

„Posiadacz np. żarówki 60-świecowej ma w mieszkaniu światło gorsze od światła, jaką daje zwykła szabasówka. Są również […] niespodziankowe przerwy w dostawie prądu, co złośliwi tłumaczą kurtuazją Elektrowni w stosunku do flirtujących parek w pensjonatach, dla których nagłe ciemności stanowią bardzo miłe zaskoczenie”. To samo czasopismo uznało otwocki prąd za: „najdroższy w Polsce, kosztujący aż całego złocisza za kilowat-godzinę”.

Na szczęście trwały już prace modernizacyjne w celu przebudowania sieci z prądu stałego na prąd zmienny. Były one ułatwione dzięki temu, że w 1936 roku część pożyczek zaciągniętych przez miasto została umorzona. Jednak na spłatę zadłużenia nadal przeznaczano ponad 1/3 budżetu. Ponieważ miasta nie było stać na zakup nowych zrudzeń prądotwórczych, zdecydowano się na czerpanie energii elektrycznej „od dobrego i taniego dostawcy”, czyli od PKP. W połowie czerwca 1938 roku uruchomiona została podstacja transformatorowa 35 000/6 000 V. Ustawiono też sześć murowanych budek transformatorowych, jedną napowietrzną stację transformatorową oraz ponad 1200 nowych słupów. Założono ponad 40 km linii niskiego napięcia oraz 1,2 km linii wysokiego napięcia. Dzięki temu prąd mógł być przesyłany nawet do najdalej położonych zabudowań miasta. Inwestycja miała być wykonana w ciągu trzech lat, ale została ukończona już po 15 miesiącach. Kosztowała 340 tys. zł. Odbiorcy (których było 2517) mogli korzystać z prądu nie tylko lepszego, ale również tańszego – za 1 kWh płacili 70 groszy. Poprawiło się oświetlenie uliczne, zwłaszcza w najbardziej ruchliwych punktach miasta, m.in. w rejonie parku, magistratu i przejazdu kolejowego. Zainstalowano ponad 480 lamp.

W czerwcu 1936 roku rozpoczęto oczekiwaną budowę sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Jej projekt opracował prof. Karol Pomianowski, wybitny hydrolog, m.in. inicjator budowy zapory na Dunajcu w Rożnowie. Inwestycja była finansowana głównie dzięki kredytom z Funduszu Pracy. Przy jej realizacji zatrudniono ponad 200 osób.

Specjaliści zdecydowali, że najlepszym miejscem do budowy studni artezyjskich będzie teren na południowo-zachodnich obrzeżach miasta. Tam pod warstwami piasku i żwiru znajdowały się duże pokłady wody, które nazwano Wisłą Podziemną. Wybudowano studnię i uruchomiono pompę dającą do 1200 litrów wody na minutę. Do wiosny 1939 roku wykonano ponad 4,7 km sieci wodociągowej (niektóre źródła podają długość ok. sześciu kilometrów).

Zainstalowano 25 hydrantów ulicznych i 15 w parku. Dzięki temu wzrosło bezpieczeństwo przeciwpożarowe i ułatwione zostało polewanie ulic. Do wodociągu podłączono kilka większych obiektów – dwie szkoły powszechne (nr 1 i nr 4), magistrat, Uzdrowisko Górewicza, kasyno, park i tylko kilkanaście domów prywatnych. Sieć wodociągowa w znacznej części przechodziła bowiem albo przez tereny niezabudowane, albo zamieszkałe przez ludność ubogą.
Wykonano ponad 6,2 km linii kanalizacyjnej – od Wisły do zbiegu ulic Żeromskiego i Reymonta. Uciążliwe okazało się przeprowadzenie „rury” pod wiaduktem ze względu na znaczne obniżenie terenu. Dodatkową przeszkodą, nie tylko w tym miejscu, była woda podskórna. Duże zasługi w przezwyciężaniu pojawiających się utrudnień miał inż. Dymitr Nesterenko, kierownik wy- działu techniczno-gospodarczego w magistracie.

Łączne wydatki na budowę sieci kanalizacyjno-wodociągowej przekroczyły 660 tys. zł. Udział własny miasta wynosił 125 tys. zł. Jednak otwocki magistrat „został niemile zaskoczony zarządzeniem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Wojewody Warszawskiego zabraniającym uruchomienia kanalizacji do czasu pobudowania oczyszczalni ścieków”. Oba- wiano się, aby zarazki gruźlicy nie dostawały się do Wisły, z której korzystają warszawskie wodociągi. Magistrat wystąpił do Funduszu Pracy o kolejny kredyt (w wysokości 242 tys. zł), jednak uzyskał odmowę. Wybudowana kanalizacja zaczęła służyć tylko do odwadniania niektórych ulic, potrzebnego zarówno w czasie wiosennych roztopów, jak i po każdej większej burzy.

Ważnym zakładem była rzeźnia miejska znajdująca się przy ul. Samorządowej. W sprawozdaniu odnotowano, że w 1938 roku „frekwencja uboju” trzody chlewnej w porównaniu do 1932 roku wzrosła o 300%. Obiekt jednak nie spełniał wymogów higienicznych. Dlatego w maju 1939 roku magistrat ogłosił przetarg na wykonanie projektu rzeźni, w której miały znaleźć się cztery budynki. W sprawozdaniu sporządzonym w tym samym czasie jako „brakujące najważniejsze urządzenia komunalne” zostały wymienione: szpital, łaźnia publiczna i hala targowa.

Główne źródła informacji: Archiwum Państwowe w Warszawie Oddział w Otwocku, Akta miasta Otwocka – sygn. 526, 675, 815

REKLAMA

REKLAMA