„Nie’’ dla rozbudowy Satera

Na tę informację czekało większość mieszkańców Otwocka. Prezydent Zbigniew Szczepaniak wydał odmowną decyzję w sprawie określenia środowiskowych uwarunkowań dla budowy zakładu zagospodarowania odpadów obojętnych i innych niż niebezpieczne w Świerku. Spółka Sater Otwock złożyła odwołanie oraz wniosek o wyłączenie prezydenta i jego pracowników z tego postępowania.

sater

Postępowanie w tej sprawie trwało od 20 grudnia 2013 r., kiedy Sater złożył pierwszy wniosek do prezydenta. Planowana inwestycja miała zajmować teren ponad trzech tysięcy hektarów, który przylega do składowiska. Miały na nim powstać sortownia odpadów, kompostownia komorowa odpadów biodegradowalnych oraz magazyn odpadów niebezpiecznych i infrastruktury pomocniczej. Łączna maksymalna wydajność zakładu miała wynosić do 65 tys. ton odpadów rocznie.

Sater został zobowiązany do przedstawienia raportu oddziaływania na środowisko planowanej inwestycji. A prezydent – do przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko tego przedsięwzięcia. Raport był kilkakrotnie zmieniany i poprawiany przez Sater na wniosek Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i prezydenta jako organu, który prowadzi postępowanie administracyjne. To spowodowało wydłużenie procesu decyzyjnego. Mieszkańcy Otwocka oraz organizacje ekologiczne od początku sprzeciwiały się inwestycji, wnosząc uwagi i wnioski do sprawy.

Problemy z raportem
16 stycznia br. RDOŚ odmówiła uzgodnienia warunków realizacji budowy zakładu zagospodarowania odpadów obojętnych i innych niż niebezpieczne przez spółkę Sater Otwock. Stwierdziła, że nie uzupełniono raportu w sposób wystarczający (m.in. w zakresie ochrony powietrza, ochrony wód, gospodarki wodno-ściekowej i gospodarki odpadami), mimo dwukrotnego wezwania oraz kilkukrotnego przedłużania na prośbę Satera terminów uzupełnień. RDOŚ uznała, że z uwagi na brak rzetelnych informacji i analiz nie jest możliwe wydanie uzgodnienia warunków realizacji planowanej inwestycji. Już wtedy prezydent Otwocka mógł wydać decyzję odmowną dla rozbudowy Satera, ale tego nie zrobił.

Na początku lutego br. Sater złożył do urzędu miasta nowy raport uwzględniający zmiany oraz wniosek o kontynuowanie postępowania mimo negatywnego stanowiska RDOŚ, które według inwestora zostało wydane z naruszeniem prawa. Prezydent rozpoczął ponowne procedowanie, zapewniając wgląd zainteresowanym stronom do nowego raportu spółki, do którego można było składać uwagi i wnioski. 11 czerwca poinformował o zakończeniu zbierania materiałów i wypowiadania się w sprawie.

2 lipca Sater złożył do urzędu miasta wniosek o powstrzymanie się prezydenta oraz podległych mu pracowników od podejmowania dalszych czynności w tej sprawie i o zawieszenie postępowania do czasu rozstrzygnięcia przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosku spółki o wyłączenie prezydenta oraz jego pracowników od udziału w postępowaniu. Przedstawiciele Satera mają wątpliwości co do bezstronności prezydenta jako przedstawiciela strony postępowania (czyli miasta Otwocka) oraz z uwagi – jak czytamy we wniosku – „na zaangażowanie prezydenta w podejmowanie działań zbieżnych z oczekiwaniami mieszkańców, którzy protestują przeciwko realizacji przedsięwzięcia”. Zdaniem władz miasta wniosek Satera jest bezzasadny.

Prezydent mówi „stop”
6 lipca prezydent Szczepaniak w końcu wydał decyzję odmowną dla rozbudowy składowiska. W uzasadnieniu powołuje się na negatywną decyzję RDOŚ–u, a także na „brak rzetelnych informacji dotyczących przedsięwzięcia, a przede wszystkim kumulowania się oddziaływań istniejących instalacji zagospodarowania odpadów z instalacją planowaną przez spółkę Sater Otwock”. Prezydent stwierdził ponadto, że „budowa nowego obiektu przetwarzania odpadów, planowanego przez Sater Otwock, spowoduje skumulowanie się negatywnych oddziaływań, w szczególności emisji odorów utrudniających normalne funkcjonowanie na terenach zamieszkałych w okolicy zakładów”. Zwrócił też uwagę, że w czasie toczącego się postępowania wpływały liczne skargi od mieszkańców Otwocka oraz sąsiednich miejscowości, którzy wskazywali na silny smród rozprzestrzeniający się z terenu składowiska na tereny, gdzie mieszkają.

Teraz prezydent spodziewa się, że w niedługim czasie Sater wystąpi do niego z wnioskiem o działanie na niekorzyść spółki. – To jest więcej niż pewne – powiedział w rozmowie z „Linią” Zbigniew Szczepaniak. Ale rozbudowa Satera, o którą walczyli mieszkańcy, jest na razie zatrzymana.

REKLAMA

REKLAMA