OCYGANIŁ STARUSZKĘ NA KANAPKĘ

Kiedyś przed złym Cyganem ostrzegała dzieci. Nie przypuszczała, że na stare lata sama zostanie ocyganiona. Dała się podejść oszustowi, który wmówił jej, że wygrała udział w losowaniu markowego zestawu naczyń i garnków. Łatwowierna starsza pani wpuściła go do domu, a on perfidnie ją okradł.
Policjanci, którzy zajęli się sprawą, szybko ustalili, że za bezczelną  kradzieżą stał 32-letni mężczyzna pochodzenia Romskiego
Policjanci, którzy zajęli się sprawą, szybko ustalili, że za bezczelną kradzieżą stał 32-letni mężczyzna pochodzenia Romskiego

Mieszkanka Józefowa tego dnia nie spodziewała się gości. Po południu ktoś jednak zapukał do drzwi. Stał przed nią elegancko ubrany mężczyzna, był przekonujący i szarmancki. – Gratuluję! Wygrała pani coś wyjątkowego! Weźmie pani udział w losowaniu pięknych naczyń i garnków znanej światowej firmy – mówił z uśmiechem mężczyzna. – Mam ten elegancki zestaw przy sobie i chcę pani go zaprezentować – zapewniał, pokazując torbę z garnkami i naczyniami. Emerytka ucieszyła się, że coś wygrała, i wpuściła gościa do domu.

Cwany lis i… kanapka
Mężczyzna zaczął prezentować kuchenne zestawy, ale darmowa oferta, o której wcześniej wspominał, okazała się chytrym podstępem. – Mężczyzna proponował 84-latce zakup garnków i naczyń po okazyjnej cenie – mówi komisarz Jarosław Sawicki z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Starsza pani nie chciała niczego kupować, tłumaczyła, że nie jest zainteresowana. On jednak nalegał. Zaczął przekonywać ją do zakupu pięknego dywanu, który również był w sprzedaży po okazyjnej cenie. Zapewniał o dobrej jakości wykonania i pięknym wzorze, mówił, że dywan będzie pasował do jej domu. Starsza pani jednak zaczęła tracić cierpliwość.

– Przecież mówiłam, że nie jestem zainteresowana zakupem garnków, naczyń, czy dywanu – ucięła krótko 84-letnia mieszkanka Józefowa. Mężczyzna był jednak cwanym oszustem.

– Gdy  argumenty nie przekonały kobiety do zawarcia umowy, oszust poprosił ją o kanapkę – mówi komisarz Sawicki. Starsza pani miała dobre serce, więc poszła do kuchni zrobić mu coś do jedzenia. Po kilku minutach wróciła, aby go poczęstować, ale mężczyzny już nie było. Emerytka szybko zorientowała się, że wpuściła do domu zwykłego oszusta i złodzieja. Odkryła, że wraz z niezapowiedzianym gościem zniknęła jej portmonetka, w której miała 400 zł, dokumenty i kartę bankomatową.

Zdążył wypłacić pieniądze
Sprawą zajęli się policjanci z komisariatu w Józefowie, którzy błyskawicznie wpadli na trop przestępcy.

– Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna odjechał z Józefowa w kierunku Warszawy – tłumaczy komisarz Sawicki. Oszust nie tracił czasu. Pojechał do bankomatu i użył karty, którą ukradł 84-letniej mieszkance Józefowa. – Mężczyzna zdołał wypłacić ponad 1000 zł – mówi komisarz. Potem zaszył się w kryjówce. – Policjanci namierzyli bankomat,
w którym użyto skradzionej karty, a także miejsce pobytu podejrzanego – tłumaczy komisarz Sawicki.

Złodziej został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Okazało się, że staruszkę okradł 32-letni mężczyzna pochodzenia romskiego. – Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci z Józefowa nie wykluczają, że mężczyzna miał wspólnika – dodaje Sawicki. Mężczyźnie grozi kilka lat odsiadki.

Emerycie! Strzeż się obcych
– Nie powinno się wpuszczać do mieszkania kogoś, kogo nie znamy, szczególnie tych, którzy próbują sprzedawać różne „atrakcyjne” produkty czy usługi – ostrzegają policjanci. – Ich wizyta często kończy się tym, że gospodarz domu zostaje okradziony lub podpisuje umowę, przez którą będzie musiał potem płacić drakońskie raty za nic nie wart produkt – tłumaczą stróże prawa. W przypadku wątpliwości czy podejrzeń należy skontaktować się z policją pod numerami alarmowymi: 997 lub 112.

REKLAMA

REKLAMA