Mariusz N. posiedzi dłużej

Otwocczanin, który śmiertelnie potrącił na drodze w Czarnówce 13-letniego Patryka, nie zasługuje na łaskę – uznał sąd okręgowy. Wymiar sprawiedliwości nie tylko odrzucił apelację Mariusza N., ale również podwyższył mu wyrok wydany przez sąd pierwszej instancji z 8 na 12 lat więzienia. To najsurowsza możliwa kara.
Sąd Okręgowy w Warszawie zaostrzył karę dla sprawcy wypadku, w którym zginęło dziecko
Sąd Okręgowy w Warszawie zaostrzył karę dla sprawcy wypadku, w którym zginęło dziecko

Sędzia Małgorzata Bańkowska z Sądu Okręgowego w Warszawie nie miała wątpliwości, że Mariusz N. jest winny i nie zasługuje na łaskę. W czwartek, 10 września zapadł wyrok w sprawie apelacji 35-letniego mieszkańca Otwocka, który w grudniu 2013 r. śmiertelnie potrącił wracającego z siostrą ze szkoły 13-letniego Patryka, a potem uciekł za granicę.

Trzy apelacje w sądzie okręgowym
We wrześniu 2014 r. rozpoczął się żmudny proces przed Sądem Rejonowym w Otwocku. Wtedy Mariusz N. przyznał się do ucieczki z miejsca wypadku i nieudzielenia chłopcu pomocy. – Co do winy za spowodo- wanie wypadku, zdaję się na ocenę sądu – stwierdził oskarżony. Po burzliwym procesie sąd rejonowy skazał go 5 marca br. na osiem lat więzienia i orzekł wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia samochodów.

Od tego wyroku odwołał się zarówno Mariusz N., jak i Prokuratura Rejonowa w Otwocku oraz pełnomocnik rodziny Patryka. – Te trzy apelacje rozpatrywał w piątek, 4 września Wydział Karny Odwoławczego Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie – tłumaczy Joanna Zaremba z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. W uzasadnieniu wyroku sędzia Bańkowska jasno powiedziała, że sprawca wypadku zrobił wszystko, aby otrzymać najwyższy wymiar kary. – Zasądzoną Mariuszowi N. przez sąd pierwszej instancji karę ośmiu lat pozbawienia wolności trzeba podwyższyć do maksymalnego wymiaru kary, czyli 12 lat. Niższa kara byłaby nieadekwatna do winy – uzasadniała wyrok sędzia Bańkowska. Dodała, że uzasadnienie wyroku pierwszej instancji nie było wewnętrznie sprzeczne, a ustalenia sądu były prawidłowe. Natomiast za surowszą karą przemawiają waga czynu, a także postawa sprawcy i poczucie sprawiedliwości społecznej.

Chciał uniewinnienia lub nowego procesu
Sędzia krok po kroku obaliła wszystkie argumenty obrońcy Mariusza N., który podczas pierwszego procesu podważał opinie biegłych, zeznania świadków, a także upierał się, że wina otwocczanina nie została udowodniona. Mecenas Tomasz Janeczko podkreślał, że Mariusz N. może być skazany za nieudzielenie pomocy, ale nie za spowodowanie śmiertelnego wypadku.

Tuż po wyroku, który ogłoszono 5 marca w otwockim sądzie, obrońca złożył apelację. Argumenty stron były jednak skrajnie różne. Mariusz N. domagał się uniewinnienia lub nowego procesu. Z kolei otwocki prokurator i oskarżyciel posiłkowy uważali, że kara jest rażąco niska.

– W naszej ocenie wyrok pierwszej instancji powinien być surowszy, dlatego odwołaliśmy się od decyzji i wnioskowaliśmy o podwyższenie kary – mówi prokurator Andrzej Jaczewski z otwockiej prokuratury. O to samo wnioskował pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, ojciec Patryka.

Bez łaski dla Mariusza N.
– Trzy apelacje rozpatrywał sąd w piątek, a wyrok został ogłoszony w czwartek – tłumaczy Joanna Zaremba z Sądu Okręgowego w Warszawie. – Sąd po szczegółowym zapoznaniu się ze sprawą nie miał wątpliwości co do winy Mariusza N. – dodaje.

Sąd okręgowy podkreślił, że 11 grudnia 2013 r. około godz. 16 to Mariusz N., przejeżdżając przez wieś Czarnówka w gminie Wiązowna, zjechał na lewy pas drogi i śmiertelnie potrącił 13-letniego Patryka. Zamiast wezwać pomoc, uciekł i ukrył samochód w lesie znajdującym się niedaleko miejsca tragedii. Potem w wyrachowany sposób zaplanował dalszą ucieczkę. Z pomocą swojej rodziny wyjechał do Niemiec, a stamtąd do Francji. Za Mariuszem N. wydano Europejski Nakaz Aresztowania. Niedłu-go potem udało się go zatrzymać – ukrywał się w górskim kurorcie Isola. – To zachowanie udowodniło jego wyjątkowo egoistyczną i aspołeczną postawę, i to właśnie ten czynnik zdecydował o podwyższeniu kary – uzasadnia wyrok sędzia Bańkowska.

Maksymalna kara, bez odwołania
Sąd podkreślił, że 35-letni otwocczanin nie zasługuje na łaskę. Tym bardziej, że Mariusz N. spowodował identyczny wypadek w 2002 r., w którym zginął mieszkaniec Karczewa.

– Mężczyzna był już wcześniej skazany za śmiertelne potrącenie człowieka i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Wtedy sąd potraktował go łagodnie i skazał na 2,5 roku więzienia – tłumaczy Joanna Zaremba z sądu okręgowego. – Mariusz N. jednak nie wyciągnął żadnych wniosków z tego tragicznego zdarzenia, a kilka lat później spowodował kolejny wypadek, w którym zginął 13-letni chłopiec – podkreśla.

Wszystkie te okoliczności wziął pod uwagę sąd okręgowy, który w czwartek skazał Mariusza N. na maksymalny wymiar kary, czyli  12 lat więzienia. – Wyrok jest prawomocny. Nie można się już od niego odwołać – mówi stanowczo Joanna Zaremba. – Jedyną możliwością jest złożenie wniosku o kasację wyroku, ale jest to nadzwyczajny środek odwoławczy, który jest stosowany w wyjątkowych okolicznościach. W przypadku Mariusza N. takich raczej nie ma – zaznacza Zaremba.

  • Witold42 says:

    Nareszcie bandyta został potraktowany odpowiednio choć powinien jako recydywa dostać 20 lat bez możliwości wcześniejszego wyjścia.

One thought on “Mariusz N. posiedzi dłużej”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Podobny artykuł

Nie ma powodów do radości

REKLAMA

REKLAMA