Trudne czasy dla miejskiej kasy

Tragedii nie ma, ale mogłoby być zdecydowanie lepiej. Tak w skrócie można podsumować wykonanie józefowskiego budżetu za pierwsze półrocze 2015 roku.
Na wykonanie  tegorocznych  inwestycji może   zabraknąć czasu
Na wykonanie tegorocznych inwestycji może zabraknąć czasu

Radni z Komisji Budżetowo-Gospodarczej spotkali się z burmistrzem Stanisławem Kruszewskim oraz jego zastępcą i skarbnikiem gminy. Tematem spotkania była ocena realizacji budżetu gminy w pierwszym półroczu 2015 roku. W większości wykonanie oscyluje w granicach 40-50 procent. Dochody wykonano w kwocie 38 321 259 zł, co daje 42,6 procent wykonania w stosunku do planów. Natomiast dochody bieżące wykonano w 49,9 procent (37 042 787 zł). Jak informowała skarbnik Halina Siwek, wykonanie dochodów z udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych jest nawet o jeden procent wyższe niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Zrealizowano je w 44,2 procent (15 317 718 zł).

W oparciu o powyższe dane można by więc przyjąć, że wszystko idzie zgodnie z planem. Niepokojem napawa jednak stosunkowo niski procent wykonania dochodów mająt- kowych – tylko 1 278 472 zł, co stanowi 8,1 procent planów. Ma na to wpływ przede wszystkim brak zysków ze sprzedaży mienia gminnego, spowodowany stagnacją na rynku nieruchomości. Zaległości z tego tytułu sięgają prawie 5 mln zł.

Miasto jednak nie rezygnuje z planowych sprzedaży i już w październiku mają być ogłoszone kolejne przetargi. Dzięki temu może do końca roku uda się zrealizować plan. Gorzej jednak będzie z realizacją inwestycji, które miałyby zostać sfinansowane w bieżącym roku, bo może się okazać, że zabraknie czasu na ich wykonanie.

Po stronie wydatków realizacja budżetu również nie wygląda źle, bo oscyluje w granicach czterdziestu kilku procent. Gorzej jest, gdy przyjrzymy się wydatkom inwestycyjnym. W tym przypadku to zaledwie 4,7 procent, czyli wykonano 1 082 567 zł z zaplanowanych 23 073 432 zł. Na tak niski współczynnik realizacji mają przede wszystkim wpływ inwestycje realizowane w oparciu o unijne dotacje, które do miejskiej kasy jeszcze nie wpłynęły. Pierwsza z tych inwestycji, rozbudowa sieci wodociągowej i kanalizacji sanitarnej (dotacja nieco ponad 3 mln zł), została zakończona w 2014 roku, a miasto wciąż czeka na ostatnią transzę unijnego wsparcia. Otrzyma je dopiero po kontroli z Wojewódzkiego Funduszu Ochro-ny Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie i ostatecznym rozliczeniu inwestycji.

Druga inwestycja, czyli modernizacja ul. Wawerskiej, zakończy się niebawem i z wykonawcą trzeba się będzie rozliczyć, a unijne wsparcie w kwocie ponad 5,6 mln zł wpłynie do miejskiej kasy nie wcześniej niż pod koniec tego roku. Może się też zdarzyć tak, że te pieniądze będą dopiero w pierwszym kwartale roku 2016. Wtedy miasto będzie zmuszone posiłkować się długoterminowym kredytem, bo, jak mówiła skarbnik, kredyt krótkoterminowy trzeba byłoby rozliczyć do końca tego roku.

REKLAMA

REKLAMA