Jechał na lotnisko, trafił do celi

Do policyjnej celi trafił pasażer pociągu jadącego do Warszawy. Mężczyzna nie mógł się doczekać wieczornego lotu za granicę. Dla zabicia czasu pił alkohol. Nietrzeźwy wsiadł do pociągu i wybił  w nim szybę. Został zatrzymany przez ochronę kolei.

zlooooo

W poniedziałek wieczorem młody mężczyzna miał wyruszyć w podróż życia. 27-latek nie mógł się doczekać lotu samolotem, więc wypił kilka głębszych trunków. Tak się cieszył na myśl o czekającej go podróży, że z tej radości się upił i wsiadł do pociągu, którym miał dojechać do Warszawy. Na lotnisko jednak nie dotarł, bo po drodze narozrabiał.

– Tuż przed godziną 21 policjanci z komendy w Otwocku zostali wezwani na dworzec kolejowy – mówi komisarz Jarosław Sawicki z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. – Okazało się, że jeden z pasażerów pociągu Kolei Mazowieckich wyważył szybę znajdującą się w drzwiach pomiędzy przedziałami, a następnie wyrzucił ją przez okno w czasie jazdy. Na szczęście nikt nie został poszkodowany – dodaje komisarz.

Agresywnego 27-latka zatrzymali funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei, którzy jechali tym samym składem. Mężczyzna trafił w ręce policji. Okazało się, że był nietrzeźwy.

– Badanie wykazało, że miał ponad promil alkoholu w organizmie. Trafił do policyjnej celi – mówi Sawicki. Mężczyzna gęsto tłumaczył się ze swojego chuligańskiego wybryku. Wyjaśnił, że jechał na warszawskie lotnisko, skąd miał wylecieć za granicę. – Swoje zachowanie tłumaczył radością związaną z oczekiwaną podróżą – przyznaje komisarz Sawicki. – Mężczyzna teraz odpowie przed sądem za wyrządzone szkody – dodaje.

REKLAMA

REKLAMA