Wstyd zamiast gali

Co łączy stolicę Armenii Erywań z Otwockiem? Wiadomości. Za komuny bardzo popularne były kawały, w których główną rolę odgrywało Radio Erywań. Słuchacze pytali: „Czy to prawda, że w Moskwie, na Placu Czerwonym, będą w sobotę rozdawane mercedesy? Radio odpowiadało: „Wszystko się zgadza, tyle że nie w Moskwie, a w Leningradzie. Nie na Placu Czerwonym, tylko Ludowym. Nie w sobotę, ale przez cały tydzień. Nie rozdawane, tylko kradzione. I nie mercedesy, ale rowery”.

figa

Radia w Otwocku wprawdzie nie ma, ale jest prasa. I do tej prasy przyszło w zeszłym tygodniu pytanie od czytelnika: „Czytałem ogłoszenia i chciałem zapytać, czy to prawda, że w sobotę, 19 września odbędzie się na stadionie OKS Otwocka Gala Disco Polo z udziałem tych a tych zespołów?”. Odpowiadamy: „Wszystko się zgadza, tyle że nie w Otwocku, a w Karczewie. Nie na stadionie OKS, tylko w hali sportowej. Nie 19 września, ale 17 października. A jakie będą zespoły, to zobaczymy”. Komuna minęła, kabaret trwa dalej.

Wieść o tym, że 19 września gala się nie odbędzie, gruchnęła jak granat. Jednych zmartwiła, innych ucieszyła. Jednak wszyscy byli w lekkim szoku. Od tylu dni szumnie zapowiadana impreza na skalę ogólnopolską wyparowała wraz z poranną mgiełką…

Firma Chili Events Agency, główny organizator imprezy, wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że przyczyną jej odwołania jest bezprawne wynajęcie jej terenu przez OKS Otwock. Drugim powodem, który przesądził o rezygnacji z gali, była planowana tego dnia w okolicy stadionu demonstracja mieszkańców Otwocka przeciwko instalacjom śmieciowym i smrodowi. Również radny Marek Leśkiewicz, jeden z organizatorów koncertu, przysłał oświadczenie, w którym informuje, że 16 września do urzędu miasta wpłynęło zawiadomienie o planowanej na 19 września manifestacji. Szybko odezwali się organizatorzy protestu, którzy skwitowali bez ogródek:

„Organizatorzy przerzucają odpowiedzialność za nieudolną i nieprofesjonalną organizację Otwockiej Gali Disco Polo na protestujących mieszkańców (…)”.

Słowem: kowal zawinił, Cygana powiesili. I bądź tu mądry.

Z całego tego galimatiasu rodzą się pytania do wszystkich organizatorów: czy nie wiedzieli, że OKS Otwock nie jest jedynym właścicielem terenu, na którym miała odbyć się impreza? A skoro nie wiedzieli, to dlaczego? Czy organizatorzy protestu nie słyszeli, że od dłuższego czasu na stadionie 19 września szykuje się gala? A może ta data była dobra, bo liczono na dużą frekwencję? Czy firma organizująca koncert dobrze policzyła koszty i planowane wpływy? Może już wcześniej zorientowała się po liczbie sprzedanych biletów, że nie dopnie budżetu? I lepiej mieć wróbla w garści (impreza w hali w Karczewie) niż kanarka na dachu (gala na stadionie)? Może wbrew oczekiwaniom wcale nie przybyłyby tłumy? Może w naszej okolicy ludziom wystarczyło kilka zorganizowanych ostatnio imprez disco polo, na które wstęp był bezpłatny? Może, może… Te pytania stawiam nie tylko ja, bo odpowiedzi chciałoby usłyszeć wielu naszych czytelników.

Otwocka gala w założeniach miała zgromadzić nawet 15 tys. osób. Ile zmieści się w hali sportowej?
Ile przepadnie pieniędzy? Część z wpływów miała zostać przeznaczona na cele charytatywne… I w ten oto sposób z hucznie zapowiadanej polskiej stolicy disco polo Otwock został stolicą obciachu. Nie pierwszy zresztą raz, niestety.

Podobny artykuł

Droższe śmieci

REKLAMA

REKLAMA