Rowy do odnowy

Mieszkańcy Janowa i Brzezinki mają już dość podtapiania gospodarstw przez wodę z niedrożnych rowów melioracyjnych. Postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i założyli pierwszą w gminie spółkę wodną. Sami będą dbać o stan rowów: ich czyszczenie, meliorację, odmulanie i wycinkę drzew.
Stan rowów pozostawia wiele do życzenia
Stan rowów pozostawia wiele do życzenia

W Janowie i Brzezince znajduje się około 6,5 kilometra rowów melioracyjnych. Przepisy nakładają na właścicieli posesji obowiązek dbania o stan tych, które znajdują się na ich terenie. Zadaniem takich rowów jest przejmowanie nadmiaru wody i odprowadzanie jej z pobliskich terenów. Jeśli nie są oczyszczane i stają się niedrożne choćby na krótkim odcinku, stwarzają zagrożenie podtopienia lub zalania okolicznych gospodarstw. Oczyszczenie metra rowu kosztuje najczęściej od 20 do 30 złotych.

Spółki wodne są powoływane, by mieszkańcy wspólnie dbali o stan rowów, ograniczając przy tym koszty poprzez pozyskiwane dotacje. Jest to o tyle ważne, że otrzymanie środków od władz samorządowych nie byłoby możliwe, jeśli o dotację wystąpiłaby osoba prywatna.

Pierwsza w gminie Karczew spółka wodna zrzesza 15 osób mieszkających na terenie obu wsi. Składa się z zarządu, który tworzą m.in.: Paweł Jobda – przewodniczący, Przemysław Jałoszyński – wiceprzewodniczący, Agnieszka Bogusz – sekretarz, oraz Radosław Kociszewski – członek zarządu i karczewski radny, a także pozostali członkowie. Lista członków nie jest zamknięta, dlatego każdy mieszkaniec Janowa i Brzezinki może dołączyć do spółki.

Nie dla zysku
Spółkę może założyć tak naprawdę każdy, jednak należy uzbroić się w cierpliwość ze względu na trwające długo formalności urzędowe.

– Trzeba zacząć od walnego zgromadzenia zainteresowanych, z grona których wyłania się zarząd. Ustalona zostaje także kwota składki członkowskiej (w tym przypadku 100 zł za rok) i przyjęty zostaje statut. Musi on zostać zatwierdzony decyzją starosty powiatowego. Z decyzją starosty należy starać się o wpis do Katastru Wodnego w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej (RZGW). Mając te dwa dokumenty, należy udać się do Głównego Urzędu Statystycznego w celu uzyskania numeru REGON, a później do Urzędu Skarbowego po numer NIP – wylicza Radosław Kociszewski, członek zarządu.

Jest to organizacja, która nie powinna przynosić żadnych korzyści finansowych. Wszelkie środki, jakie udałoby się pozyskać od członków spółki oraz sponsorów, mają zostać wykorzystane na jej cele statutowe.

– Spółka nie jest stworzona po to, by przynosić zyski. Wszystkie środki pozyskane z dotacji gminy i powiatu otwockiego, muszą być wykorzy-stane na cele spółki, czyli konserwację rowów melioracyjnych – tłumaczy Kociszewski.

Celem spółki jest także dbanie o bezpieczeństwo i interesy mieszkańców, gdyż podejmowane przez nią działania mają prowadzić do ochrony przed zalaniem w razie podniesionego stanu wód. Lokalne podtopienia, choćby nie gotyczyły bezpośrednio domów mieszkalnych, stanowią poważne zagrożenie dla upraw, a z tym wiążą się duże straty finansowe. – Zakładając spółkę, zobowiązujemy się do dbania o dobry stan rowów melioracyjnych i cieków wodnych na naszym terenie. Niektóre rowy od ponad 20 lat nie były konserwowane. Problem jest widoczny dopiero wtedy, gdy mamy wysoki stan wód lub gdy występują gwałtowne opady deszczu. Wizytowałem rowy na naszym terenie w kwietniu, poziom wód był wysoki, występowały podtopienia. Zdarzało się, że woda zalewała uprawy naszych ogrodników i minimum trzy hektary lasu, na którego terenie drzewa obumarły – dodaje Kociszewski.

Dotacje na melioracje
Spółki wodne mogą starać się o dotacje od władz samorządowych, powiatu czy wojewody mazowieckiego. – Do burmistrza Karczewa zło-żyliśmy wniosek z prośbą o dotację w wysokości 10 tys. zł. Jeśli chodzi o przyznanie w 2016 roku dotacji celowej dla spółek wodnych z budżetu powiatu otwockiego na konserwację urządzeń wodnych, to przy obecnej liczbie członków możemy starać się o kwotę nie wyższą niż 5 tys. zł. Wysokość dotacji ze starostwa uzależniona jest od wielkości składek pozyskanych od członków danej spółki – im więcej zbierzemy ze składek, tym więcej możemy pozyskać ze starostwa.

Najprościej mówiąc – powiat otwocki daje pieniądze na 70% inwestycji, a 30% pokrywa spółka ze środków własnych – wyjaśnia Radosław Kociszewski. Dotacje można też uzyskać od wojewody mazowieckiego. – Wnioski będzie można składać na wiosnę, ale na razie nie znamy szczegółów, ponieważ  skupiliśmy się na ubieganiu się o dotacje z gminy i ze starostwa powiatowego, ponieważ tam wnioski na przyszły rok należało złożyć do końca września – informuje radny.

REKLAMA

REKLAMA