Palta, czym chceta?

Prezydent Andrzej Duda podpisał niedawno ustawę „antysmogową”. Jej najważniejszym elementem jest możliwość wprowadzania przez samorządy zakazu stosowania najbardziej przestarzałych pieców węglowych i określonych rodzajów najbardziej szkodliwych paliw węglowych.

KOMIN

Cel jest jasny: poprawa jakości powietrza, bo Polska jest w czołówce najbardziej zanieczyszczonych państw Europy. To smutny fakt i żadne zaklęcia o naszej rzekomo nieskażonej przyrodzie nic tu nie pomogą. Zgodnie z raportami międzynarodowych instytucji w Polsce z powodu zanieczyszczeń powietrza umiera rocznie 45 tys. osób. Tyle, ilu mieszkańców ma Otwock.

To porównanie ma sens, bo już dwa lata temu Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego podało, że według analiz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie najgorsza sytuacja ma miejsce w Żyrardowie, Otwocku oraz Ciechanowie. I zaznaczono, że głównym winowajcą nie jest przemysł, ale są nimi tzw. zwykli ludzie, bo domy mieszkalne nie są objęte żadnymi normami. Mieszkańcy spalają beztrosko w kominkach i piecach wszystko, jak leci: najniższej jakości węgiel, plastikowe opakowania, gumę, śmieci… Pył, który wdychamy, zawiera substancje toksyczne takie jak benzo(a)piren czy metale ciężkie. W dodatku te rakotwórcze chmury gromadzą się  nad naszymi głowami. Mimo ustaw i choćby najmądrzejszych przepisów nie ma dotąd takiej siły, która pozwalałaby skontrolować, czym palimy w piecach. Wolność, Tomku, w swoim domku, sąsiad może się udusić…

To paradoks, że z jednej strony podnosimy wielki krzyk, gdy jakiś koncert przedłuża się poza godzinę 22.00, jednocześnie nikomu nie przeszkadza, gdy sąsiedzi zasmradzają naszą ulicę przez większość roku. Solidarność w smrodzeniu? Nie trzeba być specjalistą od ochrony środowiska, by to, co się dzieje, nazwać mianem skandalu. Niech no tylko trochę się ochłodzi, cała okolica otulona jest gęstym, gryzącym smrodem z kominów. Przykład pierwszy z brzegu: zapraszamy na ul. Górną w Otwocku. Maska przeciwgazowa, obowiązkowa!

Przeciwnicy ustawy „antysmogowej” jako argument podają, że zniszczy ona polskie górnictwo. To oczywisty absurd, nad którym nie ma co się rozwodzić. Dowodzą też, że ludzie palą miałem węglowym i śmieciami, bo nie stać ich na lepsze paliwo. Przy emeryturze 800 zł nie kupią tony węgla dobrej jakości za 600 zł i łatwo przewidzieć, co zrobią. Również zakup dobrego pieca, wymiana instalacji to dla nich marzenie ściętej głowy.

Samorząd powinien pomyśleć, co z tym fantem zrobić. Ale nie czarujmy się. Śmieciami palą też ludzie, których stać i na dobre piece, i na dobre paliwo. Tylko „oszczędzają”. Przesadzam? To przejdźcie się i zobaczcie, co wylatuje z komina niektórych wymuskanych „dworeczków”. Brak świadomości, nie pieniędzy.

Są i sytuacje niezawinione przez mieszkańców. Osławione smrody ze składowiska ze Świerku to już dyżurny temat w lokalnych mediach. Ale problemy ma nie tylko Otwock. Weźmy np. taką Kołbiel. Przez sam środek miejscowości codziennie przejeżdżają setki tirów. Wyobraźmy sobie, co i w jakiej ilości wdychają tam ludzie, chociaż od lat na wszystkich szczeblach wałkuje się temat budowy obwodnicy, wiaduktów itd. Koszmar, którego końca nie widać.

Jasne, ta ustawa, jak i wiele innych, jeszcze długo pozostanie pobożnym życzeniem. Wskazuje jednak na wielki problem i przynajmniej wytycza kierunek dzia-łania. Byłoby bardzo dobrze, gdyby nasi radni miejscy i powiatowi wzięli ją na serio. I zaczęli działać, zanim się podusimy.

Podobny artykuł

Palta, czym chceta?

REKLAMA

REKLAMA