Zatrzymali uczennicę z „maryśką”

Zamiast nosić książki i zeszyty, w szkolnym plecaku miała narkotyki. 17-letnią uczennicę i jej 31-letniego znajomego namierzyli w centrum miasta otwoccy policjanci. Dziewczyna miała przy sobie prawie 80 gramów marihuany.

uczennica z narkotykami

Przestępczy duet pozornie nie zwracał na siebie uwagi, ale czujni policjanci podejrzewali, że mogą mieć coś na sumieniu.

– Funkcjonariusze z zespołu ds. nieletnich i patologii, którzy pełnili służbę wraz otwockimi dzielnicowymi, zauważyli na ulicy w centrum miasta 17-latkę w towarzystwie starszego od siebie mężczyzny – mówi komisarz Jarosław Sawicki z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Okazało się, że dziewczyna szła ulicą z 31-letnim znajomym. Miała ze sobą plecak i wyglądała, jakby wracała ze szkoły. Jednak na widok stróżów prawa ona i jej towarzysz rzucili się do ucieczki.

– Dziewczyna po kilkunastu minutach pościgu została zatrzymana – dodaje komisarz Sawicki.

Mężczyzna przepadł jak kamień w wodę, ale nie na długo. Uciekinier po drodze zgubił… dowód osobisty. Dzięki temu policjanci mieli ułatwioną pracę. Mężczyzna ukrywał się przez dwa dni, ale stróże prawa w końcu namierzyli jego kryjówkę. 31-latek został zatrzymany. Podczas kontroli znaleziono w jego kurtce opakowanie z siedmioma gramami marihuany i kradziony telefon komórkowy.

Okazało się, że 17-letnia uczennica była poszukiwana przez sąd rodzinny, który wydał za nią nakaz doprowadzenia do ośrodka wychowawczego.

– Zanim 17-latka trafiła do ośrodka, usłyszała zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków. W jej plecaku policjanci znaleźli aż 78 gramów marihuany i ponad dziewięć gramów amfetaminy – tłumaczy komisarz Sawicki.

REKLAMA

REKLAMA