Eksplozja na Westerplatte

Chcieli, żeby było ciepło, a zrobiło się naprawdę gorąco. Mieszkańcy jednego z karczewskich mieszkań przy ul. Bohaterów Westerplatte chcieli ogrzać mieszkanie piecykiem gazowym, co mogli przypłacić życiem. W eksplozji cudem nikt nie zginął. Ale to niejedyny gazowy incydent w powiecie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Robi się zimno, grzejniki są chłodne, więc mieszkańcy radzą sobie jak mogą, by dogrzać mieszkania. Niestety robią to nierozważnie. W jednym z budynków omal nie doszło do tragedii. W piecyku wybuchła butla z gazem.

– Po godz. 10 wpłynęło zgłoszenie o wybuchu piecyka gazowego, którym dogrzewano mieszkanie – mówi bryg. Krzysztof Tuszowski z otwockiej straży pożarnej.

Do akcji wkroczyło kilkunastu strażaków, m.in. z OSP Karczew. Na szczęście podczas wybuchu nikt nie został ranny.

Do równie niebezpiecznego incydentu doszło tego samego dnia w budynku przy ul. Zacisznej w Otwocku.

– Kolejne zgłoszenie wpłynęło o godz. 16.34 – mówi bryg. Tuszowski. Okazało się, że rozszczelniły się złącza w kuchence gazowej i niewiele brakowało, aby doszło do eksplozji.

W tym przypadku mieszkańcy budynku szybko powiadomili straż pożarną, która błyskawicznie opanowała groźną sytuację.

REKLAMA

REKLAMA