Pod dyktando prezydenta

Dyrektorzy otwockich szkół i przedszkoli muszą pytać prezydenta o zgodę, jeśli chcą przyjąć do pracy emeryta, ponieważ w pierwszej kolejności zatrudniani mają być stażyści. – Młody nauczyciel jest dla nas po prostu tańszy – tłumaczy wytyczne wiceprezydent Agnieszka Wilczek. Zdaniem radnej Moniki Kwiek prezydent przekroczył swoje kompetencje. – To jest niezgodne z prawem. Nie można dyrektorom narzucać tego, kogo mają zatrudniać.
Według wiceprezydent Agnieszki Wilczek zarządzenie jest zgodne  z prawem. Czy napewno? Zweryfikują służby prawne wojewody
Według wiceprezydent Agnieszki Wilczek zarządzenie jest zgodne z prawem. Czy na pewno? Zweryfikują służby prawne wojewody

Od nowego roku szkolnego dyrektorzy muszą bardzo starannie dobierać współpracowników, zarówno nauczycieli, jak i osoby pracujące w administracji i obsłudze. Nie chodzi jednak o ich kompetencje, ale o… wiek. Prezydent Otwocka wydał zarządzenie, w którym określił wytyczne do zasad tworzenia arkuszy organizacyjnych. W zarządzeniu znalazł się zapis, że należy unikać zatrudnienia nauczycieli, którzy mają zagwarantowane etaty w innej szkole. Inny zapis mówi, że „nauczyciele emeryci z pełnymi kwalifikacjami mogą być zatrudniani wyłącznie na czas określony za zgodą organu prowadzącego”. To samo dotyczy pracowników administracji i obsługi.

– Wiem, że to były kwestie sporne zgłaszane przez dyrektorów jako zarzut, że jest to niezgodne z prawem. Czy jest uprawnione, żeby w tym zarządzeniu znalazły się wytyczne dla dyrektorów szkół? To, jak są tworzone arkusze, wynika z ustawy – zwraca uwagę przewodnicząca komisji oświaty radna Monika Kwiek.

Zgoda zgodna z prawem?
Sprawdziliśmy – rok temu takich zapisów w podobnym zarządzeniu nie było. – Według mojej wiedzy prezydent sprawuje nadzór finansowy i organizacyjny nad szkołami. To nie uprawnia go do ingerencji w sprawy zatrudniania pracowników. Tym zajmuje się dyrektor i to on ma wszelkie kompetencje ustawowe do zatrudniania i zwalniania ludzi. Dziwne jest dla mnie tworzenie kolejności przyjmowania nauczycieli i jeszcze pytanie o zgodę na zatrudnianie emerytów. Jakie przepisy o tym mówią? – dociekała radna Kwiek na posiedzeniu komisji oświaty, kiedy były omawiane arkusze organizacyjne placówek oświatowych.

– W wytycznych, które zostały wprowadzone, jest przywołana podstawa prawna. Jeżeli przepisy w pewien sposób nie precyzują albo nie wspomagają organizacyjnie organu prowadzącego (prezydenta – przyp. red.), to wtedy wydaje się wytyczne. To organ prowadzący dysponuje określoną kwotą środków na szkolnictwo w danej gminie i może powiedzieć, że według jego preferencji nie należy powielać jakichś tam etatów. Te wytyczne należy potraktować jako wskazówkę – poinformowała wiceprezydent Agnieszka Wilczek, której podlega oświata w mieście.

Jej podpis z upoważnienia prezydenta widnieje pod wydanym zarządzeniem. – Moim zdaniem to nie jest zgodne z prawem. Dyrektor ma jakąś pulę pieniędzy i wie, że ma się w tej kwocie zmieścić. Sprawdzałam różne orzecznictwa sądów i tego typu zarządzenia były uchylane. U nas nikt się tego nie dopatrzył – broniła swojego stanowiska przewodnicząca komisji oświaty. Radni przegłosowali jej wniosek o wskazanie podstawy prawnej do zarządzenia prezydenta w sprawie zasady tworzenia arkuszy organizacyjnych, zwłaszcza jeśli chodzi o punkty, gdzie w pewien sposób narzuca się dyrektorom mówiące o tym, kogo mają zatrudniać, a w jakich przypadkach muszą pytać o zgodę.

Wiceprezydent wyjaśniła, że zarządzenie zostało sprawdzone przez radcę prawnego urzędu.

– Jeżeli ustawy umożliwiają pewnego rodzaju standaryzację i podejmowanie przez organ prowadzący działań, które służą wyrównywaniu sposobu kształcenia w jednostkach, to działania, jakie podejmujemy w ramach arkuszy organizacyjnych, są zgod-ne z prawem. Organ prowadzący, który decyduje o pewnej standaryzacji w placówkach, w mojej ocenie może również zadecydować o rozdawaniu środków finansowych. Mówimy, żeby zatrudniać młodych nauczycieli, bo kosztują gminę mniej. To jest tworzenie nowych miejsc pracy i polityka stosowana w różnych firmach, nie tylko w gminach – uważa Agnieszka Wilczek.

Wojewoda ma wątpliwości
Zwróciliśmy się z pytaniem do wojewody mazowieckiego, czy prezydent rzeczywiście przekroczył swoje kompetencje, dając takie wytyczne dyrektorom. Z informacji od jego rzecznika prasowego wiemy, że sprawą zajął się zespół, który ma sprawdzić, czy zarządzenie jest zgodne z prawem. Na razie dowiedzieliśmy się, że po wstępnych analizach prawnicy wojewody mają już kilka uwag. Sprawa jest badana i na jej ostateczne rozstrzygnięcie musimy jeszcze poczekać.

REKLAMA

REKLAMA