Śliwki na rozgrzewkę

Regulują apetyt i wspomagają trawienie, zwłaszcza dodane do tłustych, kalorycznych potraw, po które w chłodne dni sięgamy coraz częściej. Zarówno świeże, jak i suszone śliwki to idealna przekąska na okres jesienno-zimowy. Mogą być zdrowym zamiennikiem słodyczy.

Śliwa liczy sobie obecnie ponad sześć tysięcy odmian, z których wszystkie są krzyżówkami trzech dzikich gatunków: mirabelki, ałyczy i tarniny. Rosły one w Europie od niepamiętnych czasów, ale ich owoce były niejadalne. Na szczęście zafascynowały ogrodników z Bliskiego Wschodu, którzy poświęcili lata na próby uzyskania odmiany nadającej się do spożycia, co w końcu im się udało. To za ich pośrednictwem smaczne owoce trafiły na europejskie stoły, najpierw rzymskie i greckie, a potem na cały kontynent, gdzie cieszyły i królów, i chłopców – bo w krótkim czasie sadzono je już właściwie wszędzie. Uchodziły za przysmak, a w XIX wieku zaczęto im ponadto przypisywać właściwości lecznicze, np. przekrojona i posypana pieprzem suszona śliwka była powszechnie stosowanym środkiem na ból zęba.

Praktyczne pektyny
Wyciąg ze śliwek wykorzystywany jest do produkcji leków, przede wszystkim preparatów przeciw zaparciom. Swoje niezwykle korzystne dla układu pokarmowego właściwości śliwki zawdzięczają przede wszystkim dużej zawartości pektyn (specyficzny rodzaj węglowodanów), w tym błonnika. Wraz z kwasami organicznymi pomagają oczyszczać przewód pokarmowy z tłuszczu i cholesterolu. Najbardziej wartościowe pod tym względem są węgierki i renklody, ale także wszystkie suszone śliwki, w których błonnika jest od pięciu do nawet siedmiu razy więcej niż w świeżych owocach. Wystarczy już systematyczne jedzenie trzech suszonych śliwek dziennie lub wypijanie szklanki kompotu z suszu, by uregulować pracę przewodu pokarmowego. Suszone śliwki korzystnie wpływają na perystaltykę jelit i ułatwiają wypróżnianie, zapewniają również na długo uczucie sytości, co może się okazać pomocne podczas kuracji odchudzającej. Tym bardziej, że śliwki doskonale zastąpią inne przekąski.

Warto wiedzieć, że sprawdzają się one również jako dodatek do ciężkostrawnych potraw, takich jak bigos czy pieczeń, gdyż dzięki zawartym w nich związkach zasadotwórczych zneutralizują nadmiar kwasów trawiennych. Pamiętajmy jednak, że w nadmiernych ilościach mogą wywołać biegunkę.

Potrzebne przeciwutleniacze
Znajdziemy ich w śliwkach całkiem sporo. Antyoksydanty te to m.in. witaminy A, C i E, uznawane za cenne przeciwutleniacze. Śliwki – podobnie zresztą jak inne czerwone i czarne owoce – należą do pokarmów najbogatszych w przeciwutleniacze. Składniki te chronią organizm przed wolnymi rodnikami, które mogą uszkadzać białka, w tym DNA, przyspieszając tym samym degenerację komórek – sprzyja to nie tylko wielu chorobom, głównie nowotworom, ale też przyspiesza procesy starzenia. Regularne jedzenie śliwek faktycznie chroni przed niektórymi nowotworami, zwłaszcza jelita grubego i prostaty. Naukowcy z Teksasu wykazali wręcz, że naturalne ekstrakty z owoców śliwy i brzoskwini niszczą wszystkie komórki nowotworowe, nie degradując przy tym zdrowych komórek. Ekstrakty te okazały się skuteczne nawet w agresywnych formach i zaawansowanych stadiach raka.

Działanie antyoksydacyjne śliwek wzmacniają ponadto zawarte w nich polifenole, m.in. katechiny i kwas chlorogenowy.

Śliwki od serca
Suszone śliwki zawierają kilka razy więcej witamin niż świeże. Działanie witaminy A czy witamin z grupy B, których w owocach jest sporo, wzmacnia bogactwo składników mineralnych, tj. potasu, miedzi, magnezu, żelaza, wapnia i fosforu. Chronią one przed chorobami układu krwionośnego, wpływają kojąco na układ nerwowy, poprawiają samopoczucie. Potas pomaga regulować ciśnienie krwi, a miedź zapobiega chorobom serca oraz poprawia odporność, ale też koncentrację i pamięć. Wspomniane wcześniej polifenole wpływają ponadto na obniżenie ciśnienia krwi i dobry stan ścian naczyń krwionośnych. Znaczne ilości witaminy K sprawiają, że śliwka to owoc idealny dla osób zmagających się z pękającymi naczynkami, zwłaszcza w czasie pierwszych przymrozków. Ze względu na zawartość żelaza i fosforu śliwki, zwłaszcza suszone, zalecane są też wegetarianom.

  • Suszone śliwki na mocne kości
    Badania wykonane na uniwersytecie na Florydzie wykazały, że jedzenie już 2-10 sztuk suszonych śliwek dziennie ma wymierny, korzystny wpływ
    na gęstość kości, co zmniejsza ryzyko złamań i osteoporozy. Warto zatem uczynić z tego codzienny nawyk, zwłaszcza po 50-tych urodzinach.
  • julia says:

    Bardzo dobrze, trzeba jeść póki sezon, w połączeniu z dicopegiem idealne na zaparcia, jeśli ktoś ma ten problem polecam.

One thought on “Śliwki na rozgrzewkę”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Podobny artykuł

Malowanie na zewnątrz

REKLAMA

REKLAMA