Pogonili za lisem

Tradycyjną gonitwą za lisem zakończono tegoroczny sezon jeździecki. Miłośnicy jazdy konnej świętowali „Hubertusa” w Stajni Grand w Glinie.

„Hubertus” czyli Dzień Św. Huberta to święto obchodzone co roku 3 listopada. W dniu tym w kościele katolickim liturgicznie wspomina się świętego Huberta, patrona myśliwych, leśniczych i jeźdźców. Dla tych pierwszych jest ono początkiem sezonu polowań jesienno-zimowych, dla ostatnich zakończeniem sezonu w siodle.

W pierwszą sobotę listopada miłośnicy jazdy konnej „Hubertusa” obchodzili w Stajni Grand. Do Gliny przyjechali hodowcy koni nie tylko z terenu powiatu otwockiego, ale również z odleglejszych zakątków Polski m.in. Warmii i Mazur.

Głównym punktem imprezy w siodle była gonitwa, podczas której konno ścigano tzw. lisa, jeźdźca z ogonem przypiętym do lewego ramienia. Celem ,,polowania” jest dogonienie go i zerwanie mu z ramienia lisiej kity. Komu uda się ta sztuka, ten zostaje zwycięzcą i dostaje prawo objęcia roli ,,lisa” w roku następnym. Po pełnym atrakcji przedpołudniu goście tradycyjnie zasiedli do stołów, gdzie czekały na nich same smakowite kąski.

Kim był św. Hubert?
  • Wspomnienie patrona przypada na 3 listopada – tego dnia w 743 roku, ciało biskupa Liège przeniesiono do głównego ołtarza tamtejszego kościoła. Podczas ekshumacji odkryto, że ciało świętego nie zostało dotknięte rozkładem a z grobu unosił się przyjemny zapach. Hubert z Liège – był potomkiem królewskiego rodu Merowingów. Żył na przełomie VII i VIII wieku w Galii. Był zapalonym myśliwym i, według legendy z XI wieku, nawrócił się na chrześcijaństwo, gdy polując w Wielki Piątek zobaczył białego jelenia. Zwierzę było tym bardziej niezwykłe, bo pomiędzy jego porożem jaśniał chrystusowy krzyż.

REKLAMA

REKLAMA